Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Fabian Drzyzga: Procenty to największe kłamstwo siatkówki

Fabian Drzyzga: Procenty to największe kłamstwo siatkówki

fot. Katarzyna Antczak

W drugim meczu Memoriału Wagnera siatkarze reprezentacji Polski pokonali Kanadę 3:0. Najwięcej emocji dostarczyła premierowa odsłona, która zakończyła się wynikiem 36:34. Co ciekawe, biało-czerwoni mieli słabsze przyjęcie od rywala, ale w ataku wypadli lepiej. – Czasem tak się zdarza, że atak po przyjęciu negatywnym jest lepszy niż po pozytywnym. Siatkówka jest dziwnym sportem, a procenty to największe kłamstwo, jakie w tym sporcie widziałem – skomentował Fabian Drzyzga.

Z każdą kolejną partią Polacy gorzej radzili sobie w przyjęciu. Rozpoczęli od 43 procent, później uzyskali wskaźnik 31-procentowy, by zakończyć w trzecim secie z 26-procentami. Łącznie przyjmowali z dokładnością 35 procent. Kanadyjczycy z kolei uzyskali 49 procent. – Chłopaki mieli bardzo dobre przyjęcie, oczywiście przytrafiło się nam kilka serii błędów, ale ogólnie trzymali to dogranie stabilnie. Można było w miarę ten mecz nie kontrolować, bo wynik był na styku, ale można było grać, a nie że bezpośrednio traciliśmy punkty – analizował rozgrywający polskiej kadry.



Co ciekawe, podopieczni Ferdinando de Giorgiego lepiej radzili sobie w ataku, gdy przyjęcie nie było dokładne. Przy przyjęciu pozytywnym skuteczność ataku to 50 procent, przy mniej dokładnym dograniu – 62 procent. – Czasem tak się zdarza, że atak po przyjęciu negatywnym jest lepszy niż po pozytywnym. Siatkówka jest dziwnym sportem, a procenty to największe kłamstwo, jakie w tym sporcie widziałem – dodał Fabian Drzyzga.

Polacy nie uniknęli w pojedynku z Kanadą przestojów. W premierowej odsłonie prowadzili 8:3, by po chwili tablica wyników wskazywała 10:9. Drugiego seta rozpoczęli od 4 oczek straty, ale mimo to triumfowali 25:20. Również trzeci set rozpoczął się po myśli Kanady (6:8), a ostatecznie zakończył się 26:24. – Teraz nie ma słabych drużyn, tutaj jest bardzo silna obsada i mimo kilku punktów przewagi jednej z drużyn to sety kończą się na przewagi. Każdy walczy do upadłego i cieszymy się, że udało się w tych decydujących momentach zachować więcej zimnej krwi i rozstrzygnąć końcówki na naszą korzyść – przyznał z kolei Grzegorz Łomacz.

Bez wątpienia bohaterem sobotniego pojedynku był Bartłomiej Lemański, który zdobył 8 z 10 punktów zagrywką. Czy młody środkowy może liczyć na jakąś nagrodę od kolegów z drużyny? – Na żadną, pewnie to Bartek Lemański będzie musiał nam coś postawić – żartował.

Na koniec Memoriału Wagnera Polacy zagrają z odwiecznym rywalem, czyli reprezentacją Rosji. – Nastroje przed meczem z Rosją są bardzo dobre, w piątek nieznacznie przegraliśmy z Francją, teraz możemy się cieszyć ze zwycięstwa nad Kanadą w trzech setach. Dalej będziemy szlifować formę – dodał rozgrywający.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved