Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Porażka z Azimutem Modena nie podcięła nam skrzydeł

Fabian Drzyzga: Porażka z Azimutem Modena nie podcięła nam skrzydeł

Pomiędzy jednym i drugim meczem z Azimutem Modena w Lidze Mistrzów siatkarze Asseco Resovii zgarnęli komplet punktów w starciu z Effectorem Kielce i są już pewni miejsca w czołowej czwórce PlusLigi. Teraz rzeszowianie skupiają się już jednak na rewanżu z mistrzem Włoch. – Azimut Modena musi do końca utrzymać swoją mobilizację i koncentrację, a my jedziemy tam z otwartymi głowami – zapowiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii.

Plan na ten mecz został zrealizowany w 90%?



Fabian Drzyzga: – W 100%! Wygraliśmy w końcu za trzy punkty i to jest najbardziej istotne. Zrobiliśmy swoje, a 3:0 czy 3:1 to żadna różnica.

Niby żadna różnica, ale jednak macie w nogach jedną partię więcej.

– Jeden set w tą czy w tamtą to już nam nie robi specjalnej różnicy. Ten mecz nie był ani jakoś bardzo intensywny czy grany w wielkich emocjach.

Emocji brakowało, ale to spotkanie było jakby trochę „po drodze” od Azimutu Modena, do Azimutu Modena. Nie było wam ciężko wejść w ten mecz, biorąc pod uwagę to, co działo się w meczu Ligi Mistrzów?

– Byliśmy bardzo zmęczeni po tym spotkaniu z zespołem z Modeny. Mówię oczywiście głównie o sobie, bo nie chcę się wypowiadać za innych. Ja czułem ten mecz w nogach, zresztą – cały sezon czuję w nogach. Wiadomo, że trudno jest wyjść w pełni nastawionym na walkę w meczu z mistrzem Włoch, a kilka dni później – z całym szacunkiem do przeciwnika, z takim samym nastawieniem na spotkanie z Effectorem Kielce. W pojedynkach z takimi rywalami trzeba być cały czas skupionym i robić swoje.

Spotkanie z kielczanami ustawiliście sobie zagrywką. Przy 13 błędach w tym elemencie aż 14 razy punktowaliście serwisem bezpośrednio. To może być jakąś wykładnią waszej aktualnej formy?

– Element zagrywki jest dość chybotliwy. Czasem nam ten serwis „siedzi”, a czasem jest tak, że całkowicie żaden nie wejdzie, nawet jeśli ktoś jest w formie. To zależy trochę od szczęścia, oczywiście też od umiejętności, ale jest to zależne często od dnia.

Teraz ponownie czeka was ten wielki Azimut Modena. Liczycie na walkę, na awans?

– Liczmy na awans! Ja uważam, że ten mecz z ekipą z Modeny w naszej hali wyglądał bardzo dobrze i byliśmy bardzo blisko zwycięstwa nawet za trzy punkty, ale niestety przegraliśmy. Rywale moim zdaniem zagrali na maksimum swoich możliwości. My również byliśmy blisko tego naszego maksimum i wszystko jest otwarte. Oni muszą wygrać mecz – to nie jest tak, że do awansu wystarczą im dwa sety i rywalizacja się skończy. Azimut Modena musi do końca utrzymać swoją mobilizację i koncentrację, a my jedziemy tam z otwartymi głowami. Ta porażka nie podcięła nam skrzydeł. Wręcz przeciwnie, ten mecz dał nam dużo wiary w to, co robimy i jak gramy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved