Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > F6 LŚ: Gospodarze otworzyli turniej zwycięstwem

F6 LŚ: Gospodarze otworzyli turniej zwycięstwem

fot. FIVB

W pierwszym meczu turnieju finałowego Final Six w Kurytybie reprezentacja Kanady mogła pokusić się o sprawienie niespodzianki. Brazylijczycy odnaleźli jednak swój rytm gry i w starciu z drużyną prowadzoną przez Stephane’a Antigę triumfowała w czterech setach.

Kanadyjczycy spotkanie rozpoczęli od mocnego akcentu i po imponującym bloku Grahama Vigrassa prowadzili 3:0. Wcale nie zamierzali zwalniać tempa, cały czas świetnie grając blokiem (7:2) i dopiero pomyłka w ofensywie zmniejszyła ich przewagę do trzech oczek (8:5). Gospodarze turnieju finałowego ponownie mieli pięć punktów straty (8:13), ale kontra w wykonaniu duetu Bruno-Lucas ponownie zmniejszyła straty Brazylii do trzech oczek (10:13). Sharon Vernon-Evans nie trafił w boisko i przewaga jego ekipy zaczęła topnieć i chwilę potem udana kontra Canarinhos pozwoliła im nawiązać kontakt punktowy (14:15). Gospodarze nie czekali długo na to, aby wyrównać stan rywalizacji, osiągając swój cel dzięki asowi serwisowemu Wallace’a De Souzy (15:15). Gra zaczęła toczyć się punkt za punkt, a w kluczowym momencie reprezentacja Brazylii wyszła na prowadzenie po dwóch blokach na ekipie z Ameryki Północnej (23:20). Tej przewagi podopieczni trenera Renana Dal Zotto nie zmarnowali i po dotknięciu siatki przez rywali prowadzili 1:0.



Chociaż Brazylijczycy lepiej rozpoczęli kolejną odsłonę (3:1), to gracze z Kanady szybko doprowadzili do remisu po 4, zawdzięczając go asowi serwisowemu Johna Gordona Perrina. Nieporozumienia w drużynie gospodarzy kosztowały ich stratę punktów i na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli Kanadyjczycy (8:6). Gospodarzom udało się wyrównać stan rywalizacji, ale potem inicjatywę przejęli ponownie podopieczni Stephane’a Antigi (15:11). Swoje trzy grosze zza linii 9. metra dołożył Vernon-Evans i o przerwę poprosił trener Brazylii (13:18). Tym razem ekipa spod znaku klonowego liścia nie oddała swojego prowadzenia i chociaż Lucas Saatkamp zakończył jeszcze punktem długą akcję (16:21), to całą serię zapisali na swoim koncie kanadyjscy siatkarze i po autowym zbiciu przeciwników mogli cieszyć z wyrównania stanu spotkania (25:17).

Początek kolejnej odsłony również należał do Brazylii, ale ponownie Kanadyjczycy nie czekali zbyt długo, aby wyrównać stan na tablicy wyników (5:5). Oba zespoły nie szczędziły ciosów, a po momencie wyrównanej gry na prowadzenie dzięki skutecznym kontratakom wyszli siatkarze z północnej części Ameryki (10:8). Przerwa na żądanie trenera Brazylii podziałała na jego zawodników tylko chwilowo, bowiem znów dwupunktowe prowadzenie objęli rywale (12:10). Gospodarze się nie poddawali i po autowym ataku przeciwników byli o oczko lepsi na kolejnej przerwie technicznej (16:15). Mauricio Souza zatrzymał Perrina, który chwilę później także nie poradził sobie z blokiem i prowadzenie Brazylii wzrosło do trzech punktów (19:16). Nie obyło się bez spornych sytuacji, ale ekipa trenera Renana kontrolowała końcówkę tej partii, kończąc ją asem serwisowym Mauricio (25:19).

Świetna zagrywka Lucasa Saatkampa pozwoliła jego drużynie już na początku objąć wyraźne prowadzenie 3:0. Kanadyjczycy kompletnie nic sobie z tego nie zrobili i udanym blokiem doprowadzili do remisu 5:5. Tym samym szybko odpowiedzieli gracze brazylijskiego zespołu i po kolejnej „czapie” powiększyli przewagę (9:6). Gospodarze nie zwalniali tempa i kiedy kontrę skończył Ricardo Lucarelli, prowadzenie Brazylii wynosiło już pięć punktów (12:7). Ekipa trenera Dal Zotto cały czas dyktowała warunki, nie zawodziła w ofensywie, co pozwalało jej utrzymywać przewagę (19:14). Nadzieję Kanadzie dał jeszcze blok (15:18), jednak znów tym samym i to dwukrotnie odpowiedzieli gospodarze (22:17), zbliżając się do triumfu w tym secie i całym spotkaniu. Pojedynek mocnym atakiem z lewego skrzydła zakończył Wallace (25:19).

Brazylia – Kanada 3:1
(25:21, 17:25, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Brazylia: Bruno (4), Wallace (18), Mauricio Souza (3), Lucas (11), Lucarelli (12), Mauricio Borges (9), Hoss (libero) oraz Loh i Renan
Kanada: Sanders (1), Perrin (14), Maar (4), Vernon-Evans (13), Vandoorn (7), Vigrass (15), Bann (libero) oraz Barnes (2), Hoag (2) i DeRocco

Zobacz również:
Wyniki Final Six Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved