Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > F6 LŚ: Amerykanie lepsi od Serbów i z awansem

F6 LŚ: Amerykanie lepsi od Serbów i z awansem

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja USA pokonała 3:1 Serbię w drugim dniu turnieju finałowego Ligi Światowej. Mimo porażki w pierwszym meczu po tie-breaku z Francją Amerykanie mają już zapewniony awans do czołowej czwórki, podobnie jak Kanada. Drugiego półfinalistę z tej grupy wyłoni piątkowy mecz pomiędzy Francją i Serbią.

Spotkanie obiecująco rozpoczęli Amerykanie za sprawą zagrań Patcha i Christensona (2:0). Podopieczni Johna Sperawa od początku prezentowali bardziej dynamiczną siatkówkę, ale wysoka skuteczność Luburicia pozwalała Serbom na trzymanie się blisko rywali (7:8). As serwisowy w wykonaniu Taylora Sandera ponownie dał zawodnikom zza Oceanu Atlantyckiego dwa punkty przewagi (13:11). Kolejne trzy doskonałe zagrywki tego zawodnika zapewniły jego zespołowi przewagę 16:11 na drugiej przerwie technicznej. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych cieszyli się swoją grą, co w tym przypadku przekładało się na doskonałe wykonanie elementów siatkarskich. Brak problemów z przyjęciem zagrywki dawał pole do popisu Christensonowi, którego szybkie rozegrania z przytupem kończyli m.in. Jaeschke i Jendryk (20:13). Okres słabszej dyspozycji Luburicia stał się przyczyną wejścia na boisko Atanasijevicia. Atakujący serbskiej drużyny szybko popisał się dwoma punktowymi atakami i asem serwisowym (16:20). Od momentu przeprowadzenia podwójnej zmiany, na którą złożyło się także wejście Buculjevicia, całkowicie odmieniła się serbska gra. Blok Lisinaca na Jendryku dał obrońcom tytułu kontakt z rywalami (20:21). W końcówce Amerykanie grali niemal wyłącznie lewym skrzydłem, ale ataki spokojnie kończyli Sander i Patch. Seta zakończyła krótka Davida Smitha i to siatkarze USA cieszyli się ze zwycięstwa 25:22.



Również w drugiej partii Amerykanie szybko zdołali odskoczyć przeciwnikom (3:1). Swoje akcje kończyli Sander i Patch, ale drużyna Stanów Zjednoczonych nie była w stanie powiększyć przewagi z powodu serii popsutych zagrywek (6:5). Pozostanie Atanasijevicia na placu gry korzystnie wpłynęło na grę Serbów, a coraz lepsze zagrania Ivovicia i obu środkowych były przyczyną wyrównanej gry (12:12). Siatkarze z Europy znacznie poprawili również grę w przyjęciu, obronie i asekuracji, w czym pomagała postawa Majstorovicia. Wciąż minimalnie lepsi byli jednak Amerykanie, w których szeregach błyszczeli Patch i Jaeschke (16:14). Blok Jovovicia na Patchu pozwolił wreszcie Serbom na objęcie prowadzenia (18:17). Kolejny blok na amerykańskim atakującym (tym razem w wykonaniu Ivovicia) zwiększył przewagę Serbów do 20:18. Dwie skończone krótkie Lisinaca i atak Atanasijevicia z przechodzącej piłki postawiły Amerykanów w teoretycznie trudnym położeniu (20:23). Jak się jednak okazało, nie było ono dla nich zbyt trudne, a może nawet całkiem łatwe. Ostatni fragment drugiego seta miał dwóch bohaterów – Thomasa Jaeschke i Taylora Sandera. Pierwszy z przyjmującym reprezentacji USA dosłownie rozstrzelał Serbów zagrywką, zaś drugi był bezbłędny na kontrach. Pięć zdobytych z rzędu punktów dało Amerykanom zwycięstwo 25:23.

Zmotywowani wspaniałym odwróceniem sytuacji w poprzedniej partii gracze USA zaczęli trzeciego seta od prowadzenia 3:1. Serbowie po wyeliminowaniu prostych błędów wciąż byli jednak bardzo groźnym przeciwnikiem. Kilka punktów Atanasijevicia dało im przewagę 6:4. Pochwały należą się również Podrascaninowi, który regularnie punktował ze środka i dysponował świetnym blokiem (8:5). Ekwilibrystyczna asekuracja nogą Urosa Kovacevicia i skuteczna kontra Atanasijevicia nakręcały grę Serbów (12:8). Bardzo szybko spowodowało to dominację podopiecznych Nikoli Grbicia, w których boisko nie chciały wpadać piłki (16:11). W szeregach Serbów licznymi obronami popisywał się Ivović, a w ataku trudni do zatrzymania byli właściwie wszyscy zawodnicy. Amerykanie wyglądali na zmotywowanych i pewnych swoich umiejętności, ale na tym etapie spotkania nie byli w stanie zagrozić dzisiejszym przeciwnikom. Liczne wybloki umożliwiały kontrowanie rywali, a skończona krótka Lisinaca i dwa punkty Atanasijevicia dały Serbom prowadzenie 23:14. Kilka widowiskowych akcji w wykonaniu Amerykanów mogło im pomóc nakręcić się przed kolejną partią, ale tym razem nie zdołali już odwrócić wyniku i przegrali 19:25 po ataku Podrascanina.

Czwarta partia cechowała się najbardziej wyrównanym początkiem spośród wszystkich dotychczasowych (4:4). Serbowie pokazali, że mają smykałkę do wideoweryfikacji i dwukrotnie udowodnili sędziom, że ci mylą się przy ocenie ich zagrywek (z czego raz piłka spadła na ósmym metrze). Wciąż dobrze dysponowany był Atanasijević, który stanowił o sile w ataku swojego zespołu (8:5). Amerykanie nie potrzebowali wiele czasu na wyrównanie, a ataki McDonnella i Sandera dały remis 8:8. Obie drużyny regularnie zdobywały po dwa punkty z rzędu, ale wynik cały czas dążył do remisu (11:11). Przyjemnym dla oka elementem tego spotkania były ataki z szóstej strefy zarówno w wykonaniu Ivovicia, jak również Jaeschke. Na drugiej przerwie technicznej Serbowie prowadzili 16:14. Po stronie amerykańskiej wspaniale prezentował się Taylor Sander mający mnóstwo pomysłów w ataku (17:16). Całe spotkanie na wysokim poziomie rozgrywał Erik Shoji, ale szczególnie ważna mogła okazać się jego skuteczna obrona, po której Amerykanie dorzucili cenny punkt do swojej przewagi (18:16). Ciąg dalszy świetnych obron po stronie USA (Jaeschke, Shoji) pozwalały powiększać prowadzenie i zbliżać się do zwycięstwa (21:18). As serwisowy, którego dorzucił Sander, i obicie serbskiego bloku przez Jaeschke sprawiły, że Stany Zjednoczone zapewniły sobie awans do półfinału Ligi Światowej (25:22).

Serbia – USA 1:3
(22:25, 23:25, 25:19, 22:25)

Składy zespołów:
Serbia: Lisinac (15), Podrascanin (10), Kovacević (8), Ivović (7), Luburić (3), Jovović (1), Majstorović (libero) oraz Atanasijević (18), Okolić, Buculjević i Krsmanović
USA: Sander (22), Jaeschke (14), Patch (11), Smith (8), Jendryk Ii (3), Christenson (3), Shoji E. (libero) oraz McDonnell (6), Clark (2), Defalco (2), Shoji K., Muagututia i Watten (libero)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved