Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emanuele Zanini: W sporcie nie ma rzeczy niemożliwych

Emanuele Zanini: W sporcie nie ma rzeczy niemożliwych

fot. archiwum

– Musimy koncentrować się szczegółowo na innych rzeczach niż na układzie tabeli. Skoro mieliśmy kompletnie nieudany, czarny dzień w Bydgoszczy, w innej sytuacji może okazać się, że to będzie nasz dzień. Może właśnie wtedy, gdy prognozy są przeciwko nam, choćby w środę, zaskoczymy pozytywnie. Bo potrafimy grać zdecydowanie lepiej – zapewnia Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

Po meczu w Bydgoszczy inne drużyny PlusLigi coraz bardziej uciekają beniaminkowi w tabeli. Presja będzie coraz większa, a punkty Żółto-Zielonym potrzebne coraz bardziej. – Trzeba będzie się zrehabilitować i odrobić punkty w innym spotkaniu. Jeżeli w życiu coś tracisz, nie masz wyjścia. Musisz zmierzyć się z trudnościami. Musimy się podnieść i kontynuować pracę. Jestem pewny, że postawa w Bydgoszczy to nie jest nasza prawdziwa twarz. Dlatego zapraszam kibiców, by nadal pozostali przy nas, tak jak było dotychczas. Jestem przekonany, że razem możemy osiągnąć nasze cele – powiedział włoski szkoleniowiec Aluronu Virtu Warty Zawiercie.



Ze względu na konieczność rozgrywania przełożonych meczów grafik zespołu z Zawiercia jest teraz napięty, z grą o punkty co 3-4 dni. Nie ma wiele czasu na odpoczynek, a wnioski trzeba wyciągać bardzo szybko. – Moim zdaniem taka sytuacja jest korzystniejsza. W obliczu nowego spotkania nie ma czasu na zbyt wiele rozmów o ostatnim meczu – niezależnie od tego, czy to negatywnym czy pozytywnym – zauważył trener beniaminka, który nie ukrywa, że najbliższe starcie będzie bardzo trudne dla jego podopiecznych. – Bełchatowianie mają wielu wartościowych zawodników, których nie trzeba przedstawiać. Są niesamowicie mocni, a zadanie będzie bardzo wymagające, ale w sporcie nie ma rzeczy niemożliwych – dodał Zanini.

O ile podopieczni Roberto Piazzy stracili trochę punktów na wyjazdach, bo przytrafiły im się porażki w Jastrzębiu-Zdroju oraz w Olsztynie, a w Radomiu musieli rozgrywać tie-breaka, o tyle są obok ZAKSY jedyną drużyną w PlusLidze, która w tym sezonie we własnej hali nie straciła jeszcze choćby jednego punktu. Na pewno będzie to spory atut bełchatowian w starciu z beniaminkiem. – Z pewnością własna hala to ich duży atut. To ich dom. Obiekt robiący wrażenie, choć nie aż tak duży. Jestem przekonany, że mogą otrzymać wielkie wsparcie od fanów. To jeden z najgorszych meczów, które możemy rozgrywać po starciu w Bydgoszczy. Ale takie jest nasze przeznaczenie i trzeba się z nim skonfrontować – zakończył Zanini.

źródło: aluronwarta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved