Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Emanuele Zanini: Najpierw przekonaliśmy Grzegorza Boćka

Emanuele Zanini: Najpierw przekonaliśmy Grzegorza Boćka

fot. archiwum

– Gdy budujesz drużynę, znaczenie mają nie tylko technika i umiejętności, lecz również mentalność. Bardzo, bardzo ważną rolę do odegrania w pierwszym w historii klubu sezonie w PlusLidze mają także kibice – podkreśla Emanuele Zanini, trener siatkarzy Aluronu Virtu Warty Zawiercie w II części wywiadu.



Na co zwracał pan największą uwagę przy doborze graczy i budowie drużyny?

Emanuele Zanini: – Staraliśmy się poruszać na rynku transferowym w ramach naszego budżetu, ale jednocześnie stworzyć zespół z zawodników o określonych osobowościach. Gdy budujesz drużynę, znaczenie mają nie tylko technika i umiejętności, lecz również mentalność. To istotne, gdyż w tym gronie chcemy rozwijać się z każdym treningiem, dniem, tygodniem i meczem.

Zbudował pan w Zawierciu ciekawy zespół. Trudno było przekonać zagranicznych zawodników, żeby reprezentowali barwy beniaminka PlusLigi?

– Oczywiście na początku nie było łatwo pozyskiwać siatkarzy. Muszę oddać prezesowi Kryspinowi Baranowi, że wykonał znakomitą pracę, rozmawiając z graczami i opisując nasz projekt. Pierwszym siatkarzem, którego przekonaliśmy, był Grzegorz Bociek, później Grzegorz Pająk. A z drugiej strony zagraniczne ogniwa, niektórzy zawodnicy już dobrze mi znani. Kluczowe było zatem przedstawienie naszej przekonującej wizji graczom.

Emanuele Zanini: Napisać ważny rozdział w klubowej historii

To pierwszy sezon klubu w ekstraklasie w jego historii. Jakie cele stawia pan przed zespołem?

– Głównym celem jest utrzymanie w PlusLidze. A jeśli to się uda i będziemy mądrze pracować, ewentualnie będziemy mogli myśleć o kolejnych celach.

Liczy pan na wsparcie kibiców? Jak istotną rolę mają do odegrania w tych historycznych rozgrywkach?

– Z pewnością będą bardzo, bardzo ważni! Wierzymy, że będą nas wspierać przez całe mecze. Szczególnie wtedy, gdy mogą przydarzyć się ewentualne trudności i gdy ich doping będzie nam potrzebny najbardziej. Musicie wiedzieć o tym, że rywalizacja w PlusLidze będzie naprawdę zacięta. Mamy właściwie nowy zespół, na przykład Grzegorz Pająk jest po zabiegu i potrzebuje nieco więcej czasu, by osiągnąć pełnię swoich możliwości. Musimy wykreować nowy system w drużynie. Wszyscy powinni pamiętać, że naszym pierwszym zadaniem jest właśnie staranna budowa tego systemu, a dopiero wówczas możemy skupiać się bezpośrednio na wynikach.

Jest pan aktywny na Twitterze. Czy to znaczy, że tam też w każdej chwili będzie pan do dyspozycji kibiców?

– Szczerze mówiąc, nie jestem aż tak interaktywny. Nie mam Facebooka ani Instagrama, a czasem po prostu napiszę coś na Twitterze. Nie chcę też przesadzać z tą moją aktywnością w internecie.

A gdyby przydarzyła się porażka, będzie pan gotowy wytłumaczyć się fanom?

– Na pewno jestem otwarty na dialog. Na krótką opinię ode mnie kibice zawsze będą mogli liczyć, bo ich szanuję. Przede wszystkim liczę też na tradycyjny uścisk dłoni, gdyż ten kontakt oko w oko jest dla mnie szczególnie ważny.

 

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved