Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dresdner SC zwycięzcą Amica Cup 2017

Dresdner SC zwycięzcą Amica Cup 2017

fot. Łukasz Krzywański

Niemiecka drużyna Dresdner SC okazała się najlepsza na tegorocznym turnieju Amica Cup w Szamotułach. W ostatnim dniu podopieczne trenera Aleksandra Weibla pokonały po tie-breaku ŁKS Commercecon Łódź. Pierwsze zwycięstwo odniósł Impel Wrocław, który pokonując 3:1 Trefl Proximę Kraków, zapewnił sobie trzecie miejsce w turnieju.

Dresdner SC, który po dwóch dniach turnieju miał na swoim koncie dwie wygrane, w ostatnim meczu zmierzył się z Łódzkim Klubem Sportowym. Na początku meczu przewagę uzyskał zespół z Niemiec, który wyszedł na prowadzenie 7:4. Przy stanie 11:8 dla rywalek o przerwę poprosił trener Michal Masek, łodzianki jednak nie potrafiły znaleźć recepty na świetnie grający zespół z Bundesligi. Izabela Kowalińska i Regiane Bidias miały problem z przebiciem się przez blok rywalek, do tego doszły problemy z przyjęciem i Dresdner SC prowadził już 19:12. Do końca seta niewiele się już zmieniło i ełkaesianki przegrały wyraźnie do 17 po ataku Piji Korhonen. Zespół z Drezna miał już zapewnione pierwsze miejsce w turnieju, ale wcale nie zamierzał zwalniać. Po stronie ŁKS-u jednak coraz skuteczniejsze były Izabela Kowalińska i Deja McClendon, która zastąpiła Katarzynę Sielicką. Po ataku Amerykanki z drugiej linii ŁKS prowadził już 7:5 i o przerwę poprosił trener Alexander Weibl. Dobra zagrywka i skuteczny blok pozwoliły niemieckiemu zespołowi odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Sędziowie na kilka minut przerwali grę, by znaleźć błąd w ustawieniu zespołu z Drezna. Mecz się wyrównał, po asie serwisowym McClendon był remis 18:18, a w końcówce dwa ataki Regiane Bidias dały łodziankom piłkę setową przy stanie 24:20. Po chwili blok Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej i ŁKS wyrównał stan rywalizacji.



Idąc za ciosem, ełkaesianki trzeciego seta rozpoczęły od prowadzenia 6:2 po dwóch efektownych blokach Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej. Trener Weibl zmienił rozgrywającą, wprowadzając na boisko Madison Bugg, ale ŁKS świetnie grał blokiem i zagrywką (11:5). Łodzianki całkowicie zdominowały wydarzenia na boisku i bezlitośnie punktowały coraz bardziej zagubiony zespół rywalek. Przy stanie 20:8 Izabelę Kowalińską zastąpiła Agata Wawrzyńczyk, po chwili na boisku pojawiła się również Dominika Mras. Seta wynikiem 25:12 dla łodzianek zakończył skuteczny blok Regiane Bidias. Niezrażone wysoką porażką siatkarki niemieckiego zespołu kolejnego seta rozpoczęły od prowadzenia 5:2, ŁKS jednak błyskawicznie odrobił straty. Dynamiczne ataki Kowalińskiej i dobra zagrywka pozwoliły łodziankom na uzyskanie niewielkiej przewagi. Gdy punkt zagrywką zdobyła Ewa Kwiatkowska, ŁKS prowadził już 16:11 i o przerwę poprosił austriacki szkoleniowiec zespołu z Drezna. Łodzianki jednak roztrwoniły tę przewagę, po asie serwisowym Korhonen przegrywały już 17:18 i trener Masek poprosił o drugą przerwę. W końcówce ŁKS znów miał problemy z przyjęciem zagrywki (19:23), a w konsekwencji przegrał do 21 po zepsutej zagrywce Agaty Wawrzyńczyk.

Początek decydującej partii to zacięta walka o każdą piłkę i wymiana ciosów. Po zepsutej zagrywce Barbary Wezorke to łodzianki miały jeden punkt przewagi przy zmianie stron boiska. Dwa ataki Marrit Jasper i as serwisowy Mareen Apitz dały prowadzenie 10:8 siatkarkom z Drezna, ale mocna odpowiedź Izabeli Kowalińskiej sprawiła, że znów był remis. Emocjonującą końcówkę lepiej rozegrały siatkarki z Niemiec, które po kiwce Wezorke wygrały 15:12. Najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Michelle Petter, libero zwycięskiej drużyny.

ŁKS Commercecon Łódź – Dresdner SC 2:3
(17:25, 25:20, 25:12, 21:25, 12:15)

Składy zespołów:
ŁKS: Kwiatkowska (17), Bidias (17), Sielicka (1), Muhlsteinova, Kowalińska (22), Efimienko-Młotkowska (11), Strasz (libero) oraz McClendon (11), Wawrzyńczyk i Mras
Dresdner: Apitz (8), Jasper (13), Hodanova (7), Korhonen (14), Planinsec (10), Wezorke (14), Schoot (libero) oraz Petter (libero), Bugg (2) i Schwabe (2)


Początek meczu Trefla Proximy Kraków z Impelem Wrocław był wyrównany, potem jednak dobre ataki Julii Szczurowskiej oraz Igi Chojnackiej dały podopiecznym trenera Marka Solarewicza trzypunktową przewagę (9:6). Przy stanie 13:8 dla rywalek o przerwę poprosił trener Alessandro Chiappini, ale obraz gry nie uległ zmianie. Po ataku Ilony Gierak i asie serwisowym Szczurowskiej było już 17:11 dla Impelu i obraz gry nie uległ zmianie do końca. Impel po ataku Szczurowskiej pewnie wygrał tego seta 25:15. W drugim secie to krakowianki prowadziły 4:0 i o przerwę poprosił trener Impelu. Wrocławianki powoli, ale systematycznie odrabiały straty, dobrze grała Ilona Gierak i w końcu po ataku Igi Chojnackiej doprowadziły do remisu 14:14. Impel się rozpędzał, a trener Chiappini próbował przerw, zmian, ale po ataku Gierak było już 18:15 dla wrocławianek. Podopieczne trenera Solarewicza zaczęły się jednak coraz częściej mylić i w końcówce gra się wyrównała. Ostatecznie to Trefl Proxima Kraków wygrał 25:21 i wyrównał stan rywalizacji.

Kolejnego seta lepiej rozpoczął Impel, który po asie serwisowym Tamary Gałuchy prowadził już 7:3. Zespół z Krakowa powoli odrabiał straty i po ataku Kingi Hatali doprowadził do remisu 11:11, jednak rywalki znów uciekły na trzy punkty i o przerwę poprosił Alessandro Chiappini. Impel jednak dobrze radził sobie w bloku i obronie i prowadził 21:16 po dobrym ataku Gałuchy. W końcówce Trefl odrobił kilka punktów dzięki skuteczności Martyny Łukasik, ale atak Julii Szczurowskiej i as serwisowy Valerie Nichol zakończyły tę partię wynikiem 25:21 dla Impelu. Na początku czwartego seta żaden z zespołów nie mógł uzyskać przewagi, walka punkt za punkt toczyła się do stanu 10:10. Wtedy to wrocławianki uciekły rywalkom na trzy punkty, a grę momentalnie przerwał trener Chiappini. Włoski szkoleniowiec po raz drugi poprosił o przerwę przy stanie 18:14 dla rywalek. Nie do zatrzymania była jednak Natalia Murek, a krakowianki zbyt często się myliły w prostych sytuacjach. Impel wygrał 25:21 i całe spotkanie 3:1, zajmując ostatecznie 3. miejsce w turnieju. Najlepszą zawodniczką meczu została Julia Szczurowska.

Impel Wrocław – Trefl Proxima Kraków 3:1
(25:15, 21:25, 25:21, 25:21)

Składy zespołów:
Impel: Nichol (3), Szczurowska (23), Gałucha (14), Łozowska (7), Gierak (9), Chojnacka (12), Stenzel (libero) oraz Murek (4) i Trojan
Trefl: Talas (5), Słonecka (7), Jaroszewicz (8), Szymańska (5), Hatala (18), Łukasik M. (14), Kulig (libero) oraz Paszek, Woźniak (3) i Budzoń

Organizatorzy wybrali również najlepsze zawodniczki w swoich drużynach, które otrzymały nagrody od sponsora turnieju, firmy Amica z Wronek. Wyróżnione zostały Ewa Kwiatkowska (ŁKS), Mareen Apitz (Dresdner SC), Tamara Gałucha (Impel) oraz Ewelina Brzezińska (Trefl Proxima). MVP turnieju została wybrana fińska atakująca drużyny z Drezna, Pija Korhonen, a nagrodę od szamotulskiej publiczności odebrała libero zespołu z Łodzi, Krystyna Strasz.

Końcowa klasyfikacja turnieju:
1. Dresdner SC                              3-0    8 pkt.    9:3
2. ŁKS Commercecon Łódź    1-2    4 pkt.    7:8
3. Impel Wrocław                        1-2    4 pkt.    5:7
4. Trefl Proxima Kraków          1-2    2 pkt.    5:8

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved