Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Dominika Sobolska: Pozytywnie patrzymy w przyszłość

Dominika Sobolska: Pozytywnie patrzymy w przyszłość

fot. Sylwia Lis

Nie było niespodzianki w Wieliczce, gdzie I-ligowa 7R Solna podejmowała BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała. Gospodynie pomimo przegranej w trzech setach zostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. Bielszczanki musiały się sporo natrudzić, żeby wbić piłkę w parkiet, gdyż wieliczanki nieprawdopodobnie broniły. Miejscowe mogą żałować zwłaszcza niewykorzystanej szansy w pierwszej oraz trzeciej partii, gdyż o ich porażce zadecydowały pojedyncze piłki.

Z osiągniętego wyniku cieszyła się Dominika Sobolska. – Wynik 3:0 nie daje odzwierciedlenia, jak wyglądało to spotkanie. Na pewno było gorąco w pierwszym i ostatnim secie. W drugiej partii bardziej kontrolowałyśmy wynik. Wiadomo, że mecze pucharowe gra się także z zespołami z niższych lig, które nie mają nic do stracenia i mogą grać na fantazji, dlatego bardzo trzeba na takie drużyny uważać, żeby nie dać im się rozegrać. Cieszy to, że zwyciężyłyśmy 3:0 – podsumowała. Zawodniczki BKS-u nie weszły dobrze w to spotkanie i przez całego pierwszego seta musiały gonić swoje przeciwniczki. Po bloku Magdaleny Grabki na Katarzynie Koniecznej miejscowe prowadziły już 20:15, ale podrażnione bielszczanki wyraźnie przyspieszyły i to one ostatecznie rozstrzygnęły tę partię na swoją korzyść. Co było przyczyną tak słabego rozpoczęcia meczu? – Nie chciałabym zwalać winy na piłki, halę czy cokolwiek innego. Normalnie na co dzień gramy Mikasami, tutaj są Molteny, ale obie piłki są okrągłe (śmiech), więc nie szukajmy sobie w piłkach usprawiedliwienia. Pokazałyśmy w pierwszym secie, że nawet niekorzystny dla nas wynik potrafimy obrócić i wygrać, co cieszy – oceniła.



Różnicę z pewnością zrobiła gra na siatce zarówno Sobolskiej, jak i drugiej środkowej BKS-u – Nii Grant. Jedenaście bloków tego duetu plus trzynaście punktów dołożonych w ataku przy łącznie jedenastu „oczkach” środkowych 7R Solnej pozwoliło podopiecznym Tore Aleksandersena zwyciężyć w końcówkach setów. – Nie można powiedzieć, że blok był decydujący o naszej wygranej. Blok jest konsekwencją zagrywki, bo jak się odrzuci przeciwnika od siatki, to łatwiej jest w bloku. Myślę, że jak trzymamy na siatce w bloku rywalki, to potem one zaczynają się zastanawiać i bardziej kombinować, co zazwyczaj przekłada się na większą ilość ich błędów. Pokazałyśmy, że nie jest łatwo przebić się przez nas – dodała Dominika Sobolska.

W ćwierćfinale Pucharu Polski bielszczanki zmierzą się z zawodniczkami Grot Budowlanych Łódź. Do Nysy bliżej z Bielska-Białej czy z Łodzi? – Nie wiem, jak tam kilometrowo to wygląda, ale liczę, że z Bielska – śmieje się środkowa BKS-u. Zanim jednak ten pojedynek, przed nimi bardzo ważne spotkania w Lidze Siatkówki Kobiet. Już w sobotę we własnej hali będą podejmować siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów, a mając na uwadze aspiracje obu drużyn, pojedynek ten zapowiada się bardzo ciekawie. – Pozytywnie patrzymy w przyszłość. Pierwszy mecz z rzeszowiankami przegrałyśmy 3:2 i myślę, że w tym spotkaniu odpuściłyśmy trochę na własne życzenie, więc bez kompleksów wychodzimy w sobotę i gramy swoją najlepszą siatkówkę i co z tego wyniknie, to się okaże – zakończyła Sobolska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved