Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Dominika Kęsik: Niespodzianki zdarzają się często

Dominika Kęsik: Niespodzianki zdarzają się często

fot. azs.gliwice.pl

Po świątecznej przerwie na ligowe parkiety wracają siatkarki. Gliwicka drużyna w najbliższą sobotę o godzinie 17:00 na wyjeździe zmierzy się z Radomką Radom. – Wydaje mi się, że play-off to już zupełnie inne granie. Każda drużyna ma czystą kartę i nie ma znaczenia, które miejsce miało się wcześniej – zaznacza Dominika Kęsik.

Będzie to drugi mecz w ramach rywalizacji o miejsca 5-8. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu gliwiczanki pokonały Radomkę 3:1. Było to jednak zacięte spotkanie, w którym trzeba było walczyć do końca o każdą piłkę. – Patrząc na ten mecz z perspektywy kwadratu, widać było w nas od początku dużą chęć wygranej. Była też radość na boisku z gry. Niestety w trzecim secie na chwilę straciłyśmy koncentrację, co wykorzystały rywalki. W drugiej połowie czwartego seta udało nam się jednak odbudować pewność siebie i wygrałyśmy cały mecz – ocenia tamten pojedynek Dominika Kęsik.



Przyjmująca AZS-u tamto spotkanie zaczynała jako rezerwowa. Weszła w trudnym momencie, gdy gliwiczanki przegrywały w czwartej partii i m.in. dzięki niej akademiczki odwróciły wynik tej odsłony i całego meczu na swoją korzyść. – Cieszę się, że w czwartym secie dostałam szansę i mogłam pomóc drużynie odnieść zwycięstwo. Na pewno radość była ogromna – stwierdza siatkarka.

Porażkę Radomki uznano za niespodziankę, bo drużyna ta po rundzie zasadniczej była na trzecim miejscu w tabeli, a gliwiczanki na ósmym. – Wydaje mi się, że play-off to już zupełnie inne granie. Każda drużyna ma czystą kartę i nie ma znaczenia, które miejsce miało się wcześniej, gdyż niespodzianki często się zdarzają, szczególnie w kobiecej siatkówce – przekonuje Kęsik.

W tym pierwszym starciu najważniejsze punkty w czwartym secie, a może i w całym meczu zdobyła właśnie Kęsik. Siatkarka najpierw zagrywką wbiła w parkiet rywalkę, a zaraz potem asem serwisowym zdobyła 24. punkt przy 18 przeciwniczek. – Jeśli chodzi o zagrywki, to bardzo dużo trenujemy ten element. Szczególnie w zagrywce z wyskoku trzeba ryzykować, by była ona silna i skuteczna. Ja zaryzykowałam i udało się – wyznaje 20-latka.

Akademiczki przystąpią do tego meczu po dwutygodniowej przerwie. – Myślę, że mała przerwa zrobi nam wszystkim dobrze. Zdajemy sobie sprawę, że rywalki będą mogły poprawić swoją grę, ale my również będziemy ciężko pracować na kolejne zwycięstwo – mówi Kęsik.

Na tym etapie gra się do dwóch zwycięstw. W przypadku zwycięstwa gliwiczanki już w sobotę udadzą się w podróż powrotną. Jeśli coś pójdzie nie tak, trzecie spotkanie i na pewno ostatnie odbędzie się również w Radomiu. – Mamy nadzieję, że nie dojdzie do niedzielnego pojedynku i już w sobotę będzie cieszyć się z wygranej – przekonuje siatkarka KŚ AZS PŚ Gliwice.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved