Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Dominik Stanisławczyk: Widowisko mogło się podobać

Dominik Stanisławczyk: Widowisko mogło się podobać

fot. wisla-warszawa.pl

– To był nasz pierwszy turniej, w którym graliśmy z rywalami, z którymi będziemy rywalizować w rozpoczynającym się w październiku sezonie. Zobaczyliśmy, jak inne zespoły prezentują się na naszym tle i jak może to wyglądać w czasie rozgrywek – podsumował weekendowe zmagania w Warszawie szkoleniowiec stołecznej Wisły, Dominik Stanisławczyk.

W niedzielę zawodniczki Wisły po niesamowitym starciu pokonały 3:2 Jokera Mekro Energoremont Świecie.



Dominik Stanisławczyk: – To był oczywiście turniej towarzyski, choć wiadomo, że lepiej wygrywać niż przegrywać. Trzeba zawsze walczyć o zwycięstwo. Ważne jest to, że w ciągu trzech dni daliśmy pograć większości dziewczyn. Chcieliśmy sprawdzić różne warianty gry. Zatem myślę, że to się udało. To był nasz pierwszy turniej, w którym graliśmy z rywalami, z którymi będziemy rywalizować w rozpoczynającym się w październiku sezonie. Zobaczyliśmy, jak inne zespoły prezentują się na naszym tle i jak może to wyglądać w czasie rozgrywek.

Od początku imprezy dobrze prezentowała się Radomka, która pierwszego dnia nie dała Wiśle większych szans.

– Na pewno ta drużyna była zaskoczeniem na plus. Nie spodziewałem się, że będzie ona grała aż tak. Ale nie tylko w meczu z nami, ale także w kolejnym z Jokerem pokazały, że są w dobrej formie. Bez wątpienia będą groźnym rywalem w pierwszej lidze. Jeśli chodzi o wspomniany zespół ze Świecia, to wiadomo było, że ma bardzo duży potencjał i nie będzie łatwo z nim wygrać. I została ekipa Uni Opole, która przyjechała do Warszawy troszkę po problemach z chorobami. W ostatnim meczu z Radomką pokazała, że też będzie mogła sprawić niespodziankę. Z każdym trzeba się liczyć. Cieszę się, że się sprawdziliśmy. Wiemy, że nie będzie łatwo wygrać tej ligi. W każdym starciu będziemy musieli być skoncentrowani od początku do końca. Inaczej trudno będzie zwyciężać.

W niedzielę na zakończenie turnieju Wisła po ponad dwóch godzinach wygrała 3:2 z Jokerem.

– Koncentracja była bardzo dobra. To było ciekawe spotkanie, długie, pięciosetowe. Dokładnie pokazało, jak mogą wyglądać mecze w pierwszej lidze. Może było jeszcze troszkę więcej błędów, niż przewidujemy w rozgrywkach, ale naprawdę to widowisko mogło się podobać. Było dużo fajnych akcji, mocnych ataków i wspaniałych obron. Na pewno ci, którzy je oglądali, nie żałowali. Na pewno z każdym kolejnym meczem w czasie ostatniego turnieju tych błędów było mniej. Jeśliby porównywać niedzielne i piątkowe spotkanie, to byliśmy bez wątpienia inną drużyną. Z każdym następnym występem liczba błędów będzie się zmniejszać. To było dopiero czwarte, piąte i szóste spotkanie sparingowe w czasie okresu przygotowawczego. Mecz towarzyski to jest co innego niż trening. Na zajęciach to już wygląda zdecydowanie lepiej niż w czasie turnieju. Myślę, że następny tydzień i mecze pokażą, że idziemy w dobrym kierunku. Do ligi będziemy przygotowani na sto procent.

– Teraz czeka nas kolejny weekendowy turniej. W Świeciu zagramy z Jokerem i Pałacem Bydgoszcz. Myślę, że z gospodarzami zagramy mikasami, a z ekipą z Ligi Siatkówki Kobiet moltenami. To będzie kolejny fajny sprawdzian z ekipą z najwyższej klasy rozgrywkowej. Nie ma co narzekać na piłki, bo najważniejsze, że zmierzymy się z wymagającym rywalem. Trzeba po prostu cieszyć się, że spotkamy się z takim przeciwnikiem.

W Wiśle testowana była ostatnio Mirjana Djurić. Serbka opuszcza jednak stolicę.

– Niestety, ona u nas nie zagra. Trudno było spełnić jej oczekiwania finansowe, choć w ostatnim meczu pokazała, że jest zawodniczką z dużym potencjałem. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Będziemy jeszcze pewnie poszukiwać drugiej atakującej. Jest w ekipie Monika Kutyła, na którą bardzo liczymy. Myślę, że jest to dziewczyna, która jeśli ustabilizuje formę, będzie jedną z najlepszych atakujących w lidze. Jeśli uda się kogoś znaleźć, to będziemy się wzmacniać. Gdy to się nie uda, to wszystko będzie w rękach Moniki albo będziemy szukać jakichś innych rozwiązań w gronie zawodniczek, które mamy w składzie.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved