Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dominik Kwapisiewicz: Uważam, że utrzymamy miejsce w PlusLidze

Dominik Kwapisiewicz: Uważam, że utrzymamy miejsce w PlusLidze

– Kiedy złapaliśmy już odpowiedni rytm gry, to potrafiliśmy wygrać u siebie z olsztynianami czy w Rzeszowie z Resovią. Na pewno szkoda meczu w Bydgoszczy, bo tamto spotkanie kompletnie nam nie wyszło. Ale w całej rundzie jeden słabszy pojedynek może się zdarzyć, natomiast w ogólnym rozrachunku możemy być zadowoleni z naszej postawy – podsumował postawę Aluronu Virtu Warty Zawiercie drugi jej szkoleniowiec, Dominik Kwapisiewicz.

Końcówka 2017 roku była bardzo udana dla Aluronu Virtu Warty Zawiercie, która najpierw w Bielsku-Białej ograła miejscowy BBTS, a następnie u siebie wykazała wyższość nad Dafi Społem Kielce. W obu tych pojedynkach straciła tylko punkt, co pozwoliło jej awansować na dziesiąte miejsce w ligowej tabeli. – Możemy być zadowoleni ze zdobyczy punktowej w dwóch ostatnich meczach. Może niektórzy po cichu liczyli nawet na komplet oczek, ale trzeba pamiętać, że te dwie drużyny mają pętlę na szyi, która z każdą kolejną kolejką coraz bardziej się zacieśnia. Na pewno będą szarpały w każdym spotkaniu. Mogą grać nawet niekonwencjonalnie, jak coś im zacznie wychodzić, to trudniej będzie je zatrzymać. Nam to się udało, więc ze zdobycia tych pięciu punktów możemy być zadowoleni – powiedział Dominik Kwapisiewicz, który jednak odczuwa pewien niedosyt z wyniku osiągniętego przez beniaminka w pierwszej części sezonu zasadniczego. – Mam mieszane odczucia. Na początku sezonu mieliśmy w zespole sporo kontuzji. Jak już poszczególni zawodnicy dotarli do Zawiercia, to niektórzy z nich nie mogli trenować z różnych powodów. Tak naprawdę wszystko rozciągało się w czasie, ale kiedy złapaliśmy już odpowiedni rytm gry, to potrafiliśmy wygrać u siebie z olsztynianami czy w Rzeszowie z Resovią. Na pewno szkoda meczu w Bydgoszczy, bo tamto spotkanie kompletnie nam nie wyszło. Ale w całej rundzie jeden słabszy pojedynek może się zdarzyć, natomiast w ogólnym rozrachunku możemy być zadowoleni z naszej postawy – dodał drugi szkoleniowiec drużyny z Zawiercia.



Przed zawiercianami druga runda, którą rozpoczną wyjazdowym pojedynkiem z mistrzem Polski w Kędzierzynie-Koźlu. Później czeka ich kilka innych spotkań z czołowymi zespołami PlusLigi, a dopiero pod koniec ponownie zmierzą się z ligowymi średniakami. – Ciężko wyrokować, czy druga runda będzie łatwiejsza czy trudniejsza. Wiadomo, że wiemy trochę więcej o rywalach, ale oni też mają więcej informacji o nas. Na pewno druga runda może być jeszcze ciekawsza od pierwszej, a z biegiem czasu może być coraz bardziej nerwowa dla zespołów, które będą na dole tabeli. Obyśmy to nie byli my. Wiemy, jaką mamy drużynę, znamy jej możliwości. Uważam, że utrzymamy miejsce w PlusLidze i będziemy w niej grać w kolejnych sezonach – podkreślił asystent trenera Zaniniego, który z optymizmem podchodzi do następnych pojedynków, choć zdaje sobie sprawę z tego, że beniaminkowi wcale nie będzie łatwo urwać punktów ZAKSIE, PGE Skrze, Treflowi czy Onico. – W najbliższych meczach nie będziemy faworytami, ale na pewno nie podejdziemy do nich na takiej zasadzie, że muszą się po prostu odbyć. Sport lubi przecież niespodzianki. Pewnie nie uda nam się ich sprawić we wszystkich pojedynkach, ale po cichu liczymy na jakieś pozytywne wyniki, jak miało to miejsce w spotkaniach z olsztynianami i rzeszowianami. Gdyby jednak na początku drugiej rundy zwycięstw nie było zbyt dużo, to potrzeba będzie trochę więcej cierpliwości, ale już pierwsza runda pokazała, że później potrafiliśmy wygrać kilka meczów z rzędu, więc jesteśmy optymistami – zakończył Kwapisiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved