Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dokąd zmierza MKS Dąbrowa Górnicza?

Dokąd zmierza MKS Dąbrowa Górnicza?

fot. Łukasz Krzywański

Porażka dąbrowianek w meczu z bezpośrednim rywalem w tabeli Budowlanymi Toruń mocno skomplikowała sytuację siatkarek tego klubu, w Dąbrowie Górniczej mogą bić na alarm. Od wygranego meczu z Legionovią w Legionowie w listopadzie 2017 roku MKS zanotował serię siedmiu porażek i nie zdobył w tych meczach ani jednego punktu.

Z sezonu na sezonu dąbrowski klub osiągał coraz gorsze wyniki. Po zakończonym sezonie 2016/2017 zarząd tego klubu zdecydował się desygnować do składu młode zawodniczki, miały one stanowić o sile zespołu. Jak się okazało, jest to za wysoki próg dla nich. Doświadczone i mające za sobą występy w klubach z ekstraklasy Ewelina Tobiasz oraz Patrycja Polak nie są w stanie udźwignąć ciężaru gry, a pojedyncze akcje w ich wykonaniu są jedynie epizodami w całej postawie MKS-u. Z kolei zagraniczne zawodniczki na dobrą sprawę poznają dopiero polską ligę, ponieważ nigdy wcześniej nie miały z nią do czynienia i mają okresy zarówno dobrej, jak i słabszej postawy. Taki zespół pod szyldem MKS-u występuje w Lidze Siatkówki Kobiet i notuje najgorsze wyniki od momentu awansu do ekstraklasy.



W dąbrowskim klubie zdecydowano się na zmianę szkoleniowca po przegranym meczu z Impelem, ale jak się okazało, ta zmiana nic nie wniosła. Nieco lepsza postawa w meczach z ŁKS-em oraz Chemikiem zamazała nieco obraz fatalnej postawy dąbrowianek. Zła gra powróciła niczym bumerang w meczu o „życie” z Budowlanymi Toruń. Bardzo słaba gra w przyjęciu, błędy własne sprawiły, że dąbrowianki przegrały to spotkanie i zanotowały niechlubny rekord porażek z rzędu we własnej hali. Warto w tym miejscu podkreślić, że MKS przegrał siedem (!) meczów ligowych we własnej hali i zdobył w nich zaledwie jeden punkt w przegranym meczu z Muszynianką 2:3. Takiego bilansu spotkań nie ma żadna z drużyn w LSK. Dąbrowianki są przysłowiowym „chłopcem do bicia”, a twierdzenie, że „w kolejnych meczach zagramy lepiej” można włożyć między bajki. Na domiar tego hala świecąca pustkami dopełnia czarę goryczy, klub, który szczycił się liczną widownią oraz głośnym dopingiem, staje się outsiderem. Działania klubu, aby przyciągnąć potencjalnych kibiców, spełzły na niczym. Na siatkarskie mecze przychodzi regularnie od 400 do 500 kibiców, co jest niechlubnym rekordem.

W Dąbrowie Górniczej mogą już bić na alarm, ponieważ strata ośmiu punktów do przedostatniej drużyny w tabeli – Legionovii sprawia, że położenie i sytuacja klubu z Zagłębia jest bardzo ciężka. Podopieczne Andrzeja Stelmacha mocno skomplikowały swoją sytuację do tego stopnia, że chcąc myśleć o zachowaniu ligowego bytu, muszą patrzeć na rezultaty innych ekip. Utrzymanie jest jeszcze możliwe, ale z meczu na mecz wydaje się być coraz trudniejsze. Siatkarki MKS-u mają w głowach balast 11 przegranych meczów oraz świadomość, że kolejny mecz jest grą o „wszystko”. Jaka jest zatem recepta na sukces w przypadku MKS-u? Dąbrowskie siatkarki muszą „zresetować” swoje głowy, muszą zapomnieć o dotychczasowych porażkach, ale czy jest to możliwe? Kolejne trzy mecze dąbrowianki rozegrają na wyjazdach: 13 stycznia zmierzą się z Proximą w Krakowie i będzie to kolejny „mecz o 6 punktów” dla MKS-u. Zespół z Krakowa jest na fali wznoszącej i ma na swoim koncie 13 punktów. Dwa zwycięstwa wyjazdowe z KSZO oraz z Impelem mocno podbudowały morale krakowianek. Ponadto w krakowskiej ekipie grają zawodniczki, które reprezentowały barwy dąbrowskiego klubu: Ewelina Brzezińska oraz Daria Paszek. Z dobrej strony pokazały się w ostatnim czasie siostry Łukasik, Justyna zdobyła 14 punktów, a jej siostra Martyna 32 w meczu przeciwko Impelowi. Wydaje się, że tylko chłodna głowa i spokój mogą pomóc w tym spotkaniu dąbrowiankom, wszystkie inne atuty są po stronie drużyny z Krakowa. Po tym meczu MKS uda się na mecz Pucharu Polski do Warszawy z nieźle spisującą się Wisłą, a potem 20 stycznia dąbrowianki zagrają przeciwko Muszyniance w Muszynie.

Czy niechlubna seria porażek zostanie przerwana? Atmosfera w dąbrowskiej ekipie po porażce z Budowlanymi jest daleka od ideału, co zrobić, aby ją zmienić? Najprościej można powiedzieć – trzeba wygrać mecz, ale to zadanie do łatwych należeć nie będzie. Na koniec warto podkreślić, że przez blisko 10 lat gry w ekstraklasie MKS nie zajął niższego miejsca niż piąte i zaliczał się do czołówki ligi. Czy ten zasłużony klub czeka spadek do I ligi, czy może w najbliższym meczu przeciwko Proximie Kraków do dąbrowianek uśmiechnie się szczęście?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved