Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Sam Deroo: Szkoda niewykorzystanej szansy

Sam Deroo: Szkoda niewykorzystanej szansy

fot. Aleksandra Twardowska

– Szkoda niewykorzystanej szansy. Mogliśmy prowadzić 2:0, wówczas wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Stąd też po meczu odczuwamy spore rozczarowanie. Jednak z drugiej strony powinniśmy pamiętać, że graliśmy z mistrzem Włoch, czyli jedną z najlepszych drużyn na świecie. Podjęliśmy z nią zaciętą walkę, rywalizowaliśmy o zwycięstwo do samego końca – powiedział po przegranej batalii o trzecie miejsce w Lidze Mistrzów z Sir Colussi Sicoma Perugia przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Sam Deroo.

Ostatnim aktem sezonu klubowego był turniej finałowy Ligi Mistrzów, w którym udział wzięła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni Andrei Gardiniego nie podbili jednak europejskich parkietów, kończąc zmagania na czwartym miejscu. Po zawodach mogą być rozczarowani, bo trzecią lokatę mieli na wyciągnięcie ręki. Sir Colussi Sicoma Perugia mogli pokonać w trzech odsłonach, a przegrali z nią w tie-breaku. – Szkoda niewykorzystanej szansy. Mogliśmy prowadzić 2:0, wówczas wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Stąd też po meczu odczuwamy spore rozczarowanie. Jednak z drugiej strony powinniśmy pamiętać, że graliśmy z mistrzem Włoch, czyli jedną z najlepszych drużyn na świecie. Podjęliśmy z nią zaciętą walkę, rywalizowaliśmy o zwycięstwo do samego końca. Zabrakło nam być może takiego przyzwyczajenia do walki w każdym turnieju o najwyższe lokaty. Stąd też te niewykorzystane szanse w drugim secie. Ale i tak uważam, że bardzo pozytywnie możemy wypowiadać się o grze w meczu o trzecie miejsce – powiedział Sam Deroo, przyjmujący ekipy z Opolszczyzny, który w starciu o trzecie miejsce zgromadził na swoim koncie 21 oczek.



W starciu z drużyną z Perugii kędzierzynianie walczyli bardzo ambitnie, od początku meczu starali się rywalom narzucić swój rytm gry. Nieco inaczej było w półfinałowej konfrontacji, w której poza drugim setem wypunktowało ich Cucine Lube Civitanova. Zdaniem Deroo różnica w obu pojedynkach nie wynikała z innego podejścia mentalnego. – Nie sądzę, żeby różnica w meczu półfinałowym i finałowym tkwiła w podejściu psychologicznym. Włoskie drużyny udowodniły, że tym razem były od nas silniejsze, ale różnica między nami a nimi wcale nie była taka duża. Zabrakło nam trochę szczęścia w niektórych sytuacjach. Czuję, że ja też nie zagrałem w kluczowych akcjach tak, jak powinienem, stąd też ponieśliśmy porażkę. Do obu spotkań podeszliśmy tak samo. Po prostu w sobotnim spotkaniu nie udało nam się zagrać tak skutecznie jak w niedzielnym – zaznaczył belgijski przyjmujący wicemistrza Polski.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved