Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Decydujące starcie półfinałowe bez faworyta

Decydujące starcie półfinałowe bez faworyta

fot. Sylwia Lis

– Powiedziałem dziewczynom, że wygramy. Wiedziałem to na sto procent, nawet zostawiłem sobie klucz do hotelowego pokoju w Rzeszowie, bo byłem pewny, że tam wrócimy – mówił po czwartkowym meczu Michał Masek, szkoleniowiec ŁKS, którego zespół bezlitośnie swoja bardzo dobrą grą wykorzystywały każde potknięcie rywalek. Łodzianki w półfinałowej rywalizacji do dwóch zwycięstw doprowadził do remisu.

Nie spuszczamy głów, naszym atutem jest Podpromie, boisko i kibice. Mam nadzieję, że ten poniedziałkowy mecz będzie dla nas. Będziemy walczyć do ostatniej piłki, chcemy być w finale i mam nadzieję, że to zrobimy – mówi Agnieszka Rabka, rozgrywająca zespołu z Rzeszowa. W dotychczasowej półfinałowej rywalizacji zespoły zgodnie wykorzystywały atut swoje hali. Czy tak też będzie w poniedziałek? – Musimy przede wszystkim grać w siatkówkę, bo w Łodzi tego brakowało – mówi trener Developresu, Lorenzo Micelli.



To nie jest jednak tak, że byliśmy nerwowi i dlatego nie graliśmy swojej siatkówki tylko odwrotnie – nie graliśmy w siatkówkę i stąd pojawiły się nerwy. Jeśli w pierwszym secie mieliśmy zaledwie 17-procentową skuteczność ataku, to znaczy, że coś w ogóle nie funkcjonowało na boisku. Mam nadzieję, że w Rzeszowie zagramy inaczej, co najmniej tak jak w pierwszym półfinale z ŁKS-em. Wtedy pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie pokonać także ten zespół. Kluczem do dobrej gry będzie właściwa koncentracja na meczu, której właśnie zabrakło nam w Łodzi. Jeśli każda z dziewczyn da z siebie wszystko na boisku, to nasza gra powinna być naprawdę dobra, bo pod względem fizycznym i taktycznym jesteśmy do tego przygotowani. Łodzianki wygrały z nami już sześć meczów w tym sezonie, licząc dwa sparingowe, więc myślę, że i tak czują się wystarczająco pewnie, grając przeciwko nam. To właśnie my musimy nastawić się odpowiednio i grać z tą myślą, że w końcu je przełamaliśmy, więc możemy to zrobić jeszcze raz. To my musimy pokazać na boisku, że mocno zależy nam na zwycięstwie, ale żeby to zrobić, musimy zagrać z odpowiednią jakością. Mamy taki zespół, że każda z dziewczyn musi dać z siebie wszystko i zagrać na dobrym poziomie, żebyśmy mogli zwyciężać – stwierdza włoski szkoleniowiec zespołu z Rzeszowa, który w tym sezonie w Atlas Arenie nie wygrał. Z kolei w hali Podpromie łodzianki wygrały w rundzie zasadniczej 3-2 i zapowiadają, że w poniedziałek zrobią wszystko, żeby wyjechać z Podkarpacia z wygraną i awansem do finału.

Zawsze z Rzeszowem mamy ciężkie przeprawy i nie inaczej będzie pewnie w tym trzecim meczu. Jeśli odrzucimy rywalki od siatki tak jak ostatnio, to będzie się nam grało o wiele łatwiej. Na pewno jedziemy tam po wygraną – zapewnia środkowa ŁKS-u Commercecon, Ewa Kwiatkowska, a przyjmująca Katarzyna Sielicka dodaje: – Każda z nas wie, że musi dołożyć cegiełkę, tak jak to było w meczu numer dwa w Łodzi. My tworzymy zgrany kolektyw i jeżeli każda gra dobrze, to wówczas jesteśmy w stanie wygrać. Jedziemy do Rzeszowa walczyć o ten upragniony finał – kończy kapitan łódzkiego zespołu.

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved