Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Murek: Nie jesteśmy wirtuozami, ale walczakami

Dawid Murek: Nie jesteśmy wirtuozami, ale walczakami

fot. Karolina Koster

W starciu Cerrad Czarnych Radom z Espadonem Szczecin nie brakowało błędów, ale zespoły starały się nadrabiać zaangażowaniem na boisku. Zarówno premierowa, jak i ostatnia partia kończyły się po walce na przewagi, w obu triumfowali podopieczni Michała Gogola 28:26. – Były długie wymiany, dużo obron – to są elementy cechujące drużyny, które walczą. My jesteśmy właśnie takimi walczakami, nie jesteśmy wirtuozami, nie mamy wielkich gwiazd, ale potencjał mamy niezły i będziemy go chcieli wykorzystać – podkreślił Dawid Murek.

Do Radomia Espadon Szczecin przyjechał z tylko jednym punktem na koncie, Cerrad Czarni mieli ich trzy. Dodatkowo nie od dziś wiadomo, że we własnej hali wojskowi są bardzo groźni, więc można było założyć, że mieli niewielką przewagę psychologiczną na starcie. – Radomianie wiedzą, że ich atutem jest własna hala. To jest ich miejsce, w którym każdego przeciwnika mogą pokonać, co zresztą się dzieje od wielu sezonów. Każdy, kto tutaj przyjeżdża, wie, że mecz będzie trudny. Myślę, że Czarni za bardzo chcieli i im to nie wychodziło. A my zagraliśmy bardzo dobre zawody, zwłaszcza w obronie. W przyjęciu też zagraliśmy fajnie, chociaż może nie było ono idealne, ale przy zagrywkach z wyskoku potrafiliśmy jakoś je w miarę dokładnie dograć i z tego kończyć, a na tym też siatkówka polega – nie zawsze się da perfekcyjnie grać, trzeba sobie poradzić w mniej komfortowej sytuacji. Postawiliśmy wysoko poprzeczkę chłopakom z Radomia, tym razem to my jesteśmy lepsi – skomentował szczeciński libero.



O ile poziom meczu falował, o tyle nie można było odmówić jednym i drugim zaangażowania. Już w pierwszych akcjach drużyny chciały udowodnić swoją wyższość, atakując bezpośrednio w boisko, nie dając obronie żadnych szans. – Były długie wymiany, dużo obron – to są elementy cechujące drużyny, które walczą. My jesteśmy właśnie takimi walczakami, nie jesteśmy wirtuozami, nie mamy wielkich gwiazd, ale potencjał mamy niezły i będziemy go chcieli wykorzystać. Mamy oczywiście jeszcze sporo pracy przed nami, zwłaszcza jeśli chodzi o zgranie rozgrywającego z resztą zespołu – przyznał Dawid Murek.

W meczu z GKS-em Katowice podopieczni Roberta Prygla mieli ogromne problemy z zagrywką. Tym razem nie popełnili tylu błędów, ile w pierwszym spotkaniu, jednak wciąż nie wyrządzili rywalom zbyt wielu szkód. – Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu i taki faktycznie był, chociaż wynik 3:1 może nie do końca to odzwierciedla. Pierwszy set był bardzo istotny, bo Cerrad Czarni Radom bardzo nas chcieli zmęczyć zagrywką, widać było, że mieli taką taktykę. My jednak nie daliśmy się złapać, przetrzymaliśmy ten trudny serwis z wyskoku i to był chyba klucz do końcowego wyniku. Przełamaliśmy pierwszego seta, w drugim już było trochę łatwiej. Później ta nieszczęsna przerwa 10-minutowa, która pomogła rywalom, a nam przeszkodziła. Czwarty set również był na przewagi, piłka przechodząca po naszej stronie, mogło się wszystko odwrócić i wynik byłby zupełnie inny. Cieszymy się jednak z trzech punktów, wywalczyliśmy je i wcale łatwo nie było – ocenił były reprezentant Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved