Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Dawid Konarski: Potrafimy zachować chłodną głowę

Dawid Konarski: Potrafimy zachować chłodną głowę

fot. Aleksandra Twardowska

Siatkarze reprezentacji Polski w drugim pojedynku XV Memoriału Huberta Jerzego Wagnera bez straty seta pokonali Kanadyjczyków, jednak w spotkaniu nie brakowało zaciętych końcówek. – Kanadyjczycy zagrali naprawdę dobre spotkanie, na szczęście mieli tylko piłki setowe i cieszę się, że udało nam się przychylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść – skomentował spotkanie atakujący Polaków, Dawid Konarski.

Już w premierowym secie pojedynku Polski i Kanady kibice mogli oglądać zaciętą końcówkę, którą ostatecznie wynikiem 36:34 rozstrzygnęli na swoją korzyść biało-czerwoni. – Kanadyjczycy zagrali naprawdę dobre spotkanie, na szczęście mieli tylko piłki setowe i cieszę się, że udało nam się przychylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Wygrana w pierwszym i kolejnym secie, który przegrywaliśmy przez większą jego część, pokazuje, że potrafimy zachować chłodną głowę i dojść przeciwnika – skomentował Dawid Konarski. W pierwszym dniu turnieju Polacy rozegrali pięciosetowe starcie z Francuzami, a już w sobotę o 15 mierzyli się z reprezentacją Kanady. – Był to pozytywny mecz, zważywszy że większość z nas położyła się spać około 2:00 nad ranem, a już o 15:00 rozgrywaliśmy następne spotkanie. Wyszliśmy na boisko, by zrealizować jasno określony cel – wygraną – podkreślił Konarski.



Kanadyjczycy są jednym z pozytywnych zaskoczeń tegorocznego sezonu. W Lidze Światowej sięgnęli po historyczny, brązowy medal, a aktualnie znajdują się na zupełnie innym etapie przygotowań niż polska kadra. – Myślę, że reprezentacja Kanady jest dobrym przeciwnikiem, zwłaszcza że w tym roku zdobyła brązowy medal Ligi Światowej. Cieszymy się, że możemy się zmierzyć z takimi przeciwnikami, chociaż z Kanadyjczykami już się nie spotkamy w tym sezonie reprezentacyjnym. To bardzo dobrze broniący zespół, asekurujący własne zagrania. Szkoda, że boryka się z drobnymi problemami zdrowotnymi i nie grał w pełnym składzie. Mimo tego to nadal niezwykle groźny i wymagający przeciwnik – ocenił sobotnich rywali podstawowy atakujący polskiej kadry.

Memoriał Wagnera: Polska – Kanada (galeria)

Kanadyjczycy najważniejszy dla siebie rozpoczną dopiero pod koniec września, natomiast Polacy już za niecałe dwa tygodnie zagrają w mistrzostwach Europy, więc rozpoczęli już schodzenie z dużych obciążeń. – Jesteśmy już przyzwyczajeni do treningów stworzonych przez trenera. Teraz spędziliśmy w Spale kilka tygodni, podobnie było przed Ligą Światową, poza tym ja miałem już styczność z selekcjonerem przez dwa ostatnie sezony w klubie, więc Ferdinando de Giorgi nie zaskoczył mnie niczym pod tym względem. Na pewno trochę nas zmęczyły treningi w Spale, zwłaszcza że pogoda również nas nie rozpieszczała, gdyż były upały i burze, więc ten blaszak w Spale trochę się nagrzewał. Trzeba było wylać trochę potu, by przystąpić do tych spotkań. Za niedługo rozpoczynają się mistrzostwa Europy, a przed memoriałem rozegraliśmy jedynie trzy sparingi ze Słowenią, które wyszły nawet fajnie w okresie, który był dla nas trudny – opisywał ostatnie tygodnie Dawid Konarski. – Powoli robimy swoje, nie ma jednak potrzeby cieszyć się nadmiernie ani zakładać, że na pewno wygramy mistrzostwa Europy, bo wszystko może się jeszcze zdarzyć. Myślę, że już powoli łapiemy tę świeżość. Nie ma czegoś takiego, że słaniamy się i nie odrywamy nogi od parkietu. Ta gra wygląda przyzwoicie. Wierzę jednak, że może być jeszcze lepiej. Oczywiście w każdym spotkaniu chcemy dać z siebie 100% z tego, co mamy do zaoferowania w danym momencie – podkreślił atakujący.

Dawid Konarski jednocześnie zapewnia, że ani w spotkaniu z Kanadą, ani w meczu z Francją zespół nie zagrał jeszcze swoich najlepszych pojedynków. – Jestem przekonany, że nie pokazaliśmy jeszcze 100% naszych możliwości. Zostały jeszcze dwa tygodnie, a mieliśmy dwie lżejsze siłownie i dopiero teraz będziemy łapać dynamikę. Myślę, że w tej kwestii więcej mogliby powiedzieć członkowie sztabu, nasz trener od przygotowania fizycznego czy sam selekcjoner, bo to oni układali plan pod to, żeby ta szczytowa forma była na mistrzostwa Europy – wyjaśnił.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved