Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Dawid Konarski nie ma na co narzekać

Dawid Konarski nie ma na co narzekać

fot. Katarzyna Antczak

– W Polsce od drugiego aż do dziesiątego-jedenastego miejsca w tabeli jest bardzo ciasno. Tu po tych pięciu drużynach, które wymieniłem, jest spory przeskok jakościowy – mówi na łamach Przeglądu Sportowego Dawid Konarski. – Liga jest słabsza niż polska, ale półfinałowe i finałowe mecze z pewnością będą bardzo zacięte. Teraz najważniejszy jest dla nas Puchar Turcji, który rozegramy od 13 do 15 grudnia – dodaje zawodnik Ziraatu Ankara.

Skoro jest pan drugim najlepiej punktującym zawodnikiem ligi tureckiej, to znaczy, że zdołał się pan już odnaleźć w swoim pierwszym zagranicznym klubie, Ziraacie Bankasi Ankara?



Dawid Konarski:Parę lat temu przeszło mi śledzenie wszystkich moich statystyk, więc nie liczę, ile punktów zdobyłem już w tym sezonie. Czasami rzucę okiem po meczu na kartkę wydrukowaną przez statystyków i to wszystko. Organizacyjnie i sportowo nie mam na co narzekać. Teraz, kiedy w pełnym wymiarze Bartek Kurek dołączył do nas na treningach, jest jeszcze lepiej.

Kurek z powodu problemów zdrowotnych rozegrał tylko jedno spotkanie w barwach Ziraatu, podczas gdy pan stał się liderem drużyny. Do tego jesteście jedynym niepokonanym zespołem w lidze. Ostatnio pokonaliście BBSK Stambuł.

– Mogę tylko powiedzieć – nareszcie gramy z mocnymi ekipami! Wcześniej przez trzy-cztery kolejki wystarczyło po postu wyjść i zagrać dobrze, a zwycięstwo przychodziło samo. Teraz musieliśmy dać z siebie znacznie więcej. Chociaż nasze poprzednie spotkania z Arkasem Izmir czy Fenerbahce Stambuł, z którym wygraliśmy po tie-breakach, także były trudne. W lidze tureckiej poza nami, BBSK, Arkasem, Fenerbahce czy Halkbankiem Ankara reszta zespołów nieco odstaje poziomem.

W najbliższą niedzielę na zakończenie rundy zasadniczej zagracie z Halkbankiem Ankara. To nie będzie zwykły mecz?

– Szykuje się wojna banków! To szczególna gratka dla prezesów. Już od początku sezonu wszyscy nam powtarzali, że najważniejsze spotkanie czeka nas właśnie w 11. kolejce. Bez względu na wynik nie stracimy teraz pozycji lidera po pierwszej rundzie. Spotkanie zapowiada się jednak ciekawie, bo Halkbank także zbudował silną drużynę.

Jak przyjęli pana koledzy z drużyny?

– Nie musiałem przedstawiać się jako „Konar”, bo wszyscy od razu zaczęli tak do mnie mówić. Obaj rozgrywający też ogromnie mi pomogli. Już przed pierwszym treningiem zaznaczyli, że oglądali nagrania moich spotkań i wiedzą, jaką piłkę lubię do ataku.

Rozmawiał pan z trenerem De Giorgim po tym, jak stracił posadę selekcjonera?

– Wysłałem mu SMS-a z podziękowaniami za dotychczasową pracę w klubie i reprezentacji oraz życzyłem powodzenia na przyszłość. Teraz czekamy na wybór nowego selekcjonera. Liczę, że będzie miał większy komfort pracy i nie zostanie zwolniony po jednym nieudanym turnieju. 

Widziałby pan w tej roli Polaka czy obcokrajowca?

– To nie ma znaczenia, chcę, żebyśmy lepiej grali, a kluczem będzie większe zaufanie od władz PZPS-u. Jeśli wyniki nie przyjdą od razu, to nie reagujmy pochopnie. Spójrzmy na reprezentację Niemiec. Brązowi medaliści ostatniego mundialu nie zakwalifikowali się na przyszłoroczny. Nie przeszli w miarę łatwych kwalifikacji, to była ich bolesna porażka. Czy ich trener Andrea Giani stracił posadę? Nie. Został i poprowadził ich do wicemistrzostwa Europy. 

 

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved