Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Dawid Konarski: Wolałbym skończyć piłkę w tie-breaku

Dawid Konarski: Wolałbym skończyć piłkę w tie-breaku

fot. Katarzyna Antczak

Atakujący reprezentacji Polski był liderem Polaków w meczu z Francuzami. Otrzymał 32 piłki, z czego skończył 20. Mimo wysokich statystyk nie był do końca zadowolony ze swojego występu. – Wydawałoby się, że skuteczność miałem dobrą, ale w tie-breaku nie skończyłem najważniejszej piłki. Gdzieś te liczby są zawsze w takich sytuacjach przykrywane, bo bardziej bym się cieszył, gdybym skończył akcję przy stanie 14:13, ale niestety nie trafiłem czysto w piłkę – zaznaczył Dawid Konarski.

Po zakończeniu zmagań w Lidze Światowej Polacy przygotowywali się w Spale do zbliżających się coraz większymi krokami mistrzostw Europy. Ostatnim testem tradycyjnie jest już Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W pierwszym dniu turnieju biało-czerwoni podejmowali Francję. Trójkolorowi, choć prowadzili już 2:1, okazali się lepsi dopiero po tie-breaku. Na początku decydującego seta prowadzili 3 oczkami, ale naszym reprezentantom udało się zniwelować straty. – Szkoda bardzo, bo mecz był do wyciągnięcia. Przegrywaliśmy wyraźnie w tie-breaku, podnieśliśmy się. Kibice oczywiście nie zawiedli, atmosfera była gorąca, fajnie to wyglądało. Niestety, o te dwa punkty byliśmy słabsi – zaznaczył Dawid Konarski.



Atakujący w piątkowy wieczór rozegrał bardzo dobre zawody. Skończył 20 z 32 piłek, co dało mu skuteczność na poziomie 62 procent. – Moją rolą jest pomóc drużynie i zdobyć jak najwięcej punktów, raz wychodzi to lepiej, raz gorzej. Mam nadzieję, że forma będzie się stabilizowała i szła ku górze, żeby jeszcze kilka oczek więcej dorzucić, żebyśmy razem mogli świętować sukces. Wydawałoby się, że skuteczność miałem dobrą, ale w tie-breaku nie skończyłem najważniejszej piłki. Gdzieś te liczby są zawsze w takich sytuacjach przykrywane, bo bardziej bym się cieszył, gdybym skończył akcję przy stanie 14:13, ale niestety nie trafiłem czysto w piłkę. Tak się zdarza, taka jest siatkówka i zawsze można zagrać jeszcze odrobinę lepiej – analizował zawodnik.

Lemański: Popełniliśmy sporo błędów

Podopieczni Ferdinando de Giorgiego rozpoczęli pojedynek z dużą pewnością siebie, jednak z czasem to Francuzi prezentowali się lepiej. Różnicę zrobiła zagrywka – w tym elemencie przeciwnik zdobył 6 oczek. – Francuzi zaczęli lepiej strzelać z zagrywki, aczkolwiek my przez ostatnie 6 tygodni naprawdę dużo czasu poświęciliśmy na ten element, żeby to przetrzymać i iść za ciosem. Zdarzyła nam się dość długa seria, chyba z 5 czy 6 zagrywek Rossarda z rzędu i nie mogliśmy sobie z tym poradzić, dlatego nadal będziemy nad tym pracować. Mamy 2 tygodnie do mistrzostw Europy, więc będziemy chcieli wyeliminować podobne sytuacje, żeby po jednej, maksymalnie dwóch mocnych zagrywkach być w stanie zdobyć punkt i koncentrować się na naszym bloku i naszej obronie. Takie serie nie mogą się nam przytrafiać, bo z takim rywalem jak Francja czy z kimkolwiek innym na tym poziomie będzie ciężko odrobić straty – podkreślił atakujący.

W premierowej odsłonie Francuzi sami podali biało-czerwonym pomocną dłoń. Nie skończyli 4 ataków, dodatkowo popełnili 7 błędów w polu serwisowym. – W pierwszym secie Francuzi popełnili sporo błędów, ale później wstrzelili się zagrywką, nam z kolei ta zagrywka siadła, później na szczęście do niej wróciliśmy. Przegrywamy po tie-breaku 2:3 i wnioski z tego meczu na pewno zostaną wyciągnięte. Powoli będziemy łapać świeżość, bo do mistrzostw Europy mamy 2 tygodnie i wierzę w to, że będziemy grać jeszcze lepiej. I tyle, ile będziemy w stanie z siebie dać, tyle damy 24 sierpnia – zapowiedział lider polskiej kadry.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved