Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Dawid Konarski: Final Six możemy oglądać już tylko w telewizji

Dawid Konarski: Final Six możemy oglądać już tylko w telewizji

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Polski zakończyła udział w tegorocznej Lidze Światowej z bilansem czterech zwycięstw i pięciu porażek. Nie pozwoliło to biało-czerwonym na wyjazd do Brazylii na turniej finałowy. Losy udziału w Final Six rozstrzygnął mecz ze Stanami Zjednoczonymi, który podopieczni Ferdinando de Giorgi przegrali 1:3. – Osobiście na pewno tego spotkania nie zaliczę do udanych. Dwa pierwsze sety grałem bardziej razem ze Stanami Zjednoczonymi niż z naszą reprezentacją – powiedział po spotkaniu Dawid Konarski.

Zaraz po końcowym gwizdku sędziego ostatni mecz z udziałem biało-czerwonych w tegorocznej Lidze Światowej podsumował Dawid Konarski. – Nasza skuteczność przez cały mecz była bardzo przeciętna. Momentami w ataku graliśmy bardzo słabo, tak jak chociażby w pierwszym secie, ale udało się podciągnąć wynik innymi elementami i w końcówce wygrać tę partię. Drugi był chyba najgorszym z tych, jakie rozegraliśmy w tym meczu, w trzecim wróciliśmy do gry. Wyglądało to fajnie, ale jeden, drugi zły atak wystarczyły, by przegrać seta, grając na przewagi. W ostatniej odsłonie aż do pierwszej przerwy technicznej przegrywaliśmy dosyć wysoko, później udało nam się te straty odrobić, ale kolejna seria oczek dla Amerykanów padła w końcówce. Przegrywamy i Final Six możemy oglądać już tylko w telewizji – przyznał ze smutkiem atakujący reprezentacji Polski. Co było przyczyną tak wyraźnej porażki biało-czerwonych z odmłodzoną kadrą Stanów Zjednoczonych? – Myślę, że to, że nie potrafiliśmy kończyć ataków było jednym z kluczowych elementów, zagrywka też nie funkcjonowała tak dobrze, a gdy Amerykanie nas podbijali, to my nie potrafiliśmy odpowiedzieć tym samym. Niby taktycznie wiedzieliśmy wszystko, że będą oni grali dużo środkiem, a i tak atakując z tej pozycji, grali bardzo skutecznie – ocenił na gorąco Dawid Konarski.



Atakujący biało-czerwonych skończył w meczu ze Stanami Zjednoczonymi zaledwie 11 na 31 oczek i nie mógł być zadowolony ze swojego występu w niedzielny wieczór. – Osobiście na pewno tego spotkania nie zaliczę do udanych. Dwa pierwsze sety grałem bardziej razem ze Stanami Zjednoczonymi niż z naszą reprezentacją. Później wyglądało to trochę lepiej, ale jak na tę drużynę USA było to za mało – dodał Konarski. Brak awansu do turnieju finałowego w Kurytybie oznacza przerwę dla reprezentantów Polski oraz możliwość koncentracji na jednym jedynym celu. – Nie mamy żadnych innych zmartwień. Jesteśmy gospodarzem tych mistrzostw Europy, będziemy więc cały czas na miejscu. Nie będziemy nigdzie wyjeżdżać, nigdzie latać. Mamy teraz chwilę odpoczynku, później rozpoczynamy przygotowania pełną parą. Za nami 9 spotkań, z których będziemy chcieli jak najwięcej wyciągnąć. Na mistrzostwach Europy będziemy musieli zagrać dużo równiej. Zdarzały nam się już w tym sezonie mecze bardzo dobre, ale i te bardzo słabe – przyznał popularny „Konar”.

Turniej Ligi Światowej wiele zespołów wykorzystało do sprawdzenia swoich drugich szóstek, zawodników kadr młodzieżowych. Tymczasem w przypadku biało-czerwonych wyglądało to zgoła inaczej. – Drużyna się tworzy, ale złość po porażce jest u każdego sportowca. Wyjściowa szóstka za bardzo się nie zmieniła, każdy z nas grał już w kadrze w poprzednich latach, tylko Bartłomiej Lemański doszedł do tej pierwszej szóstki. Powinniśmy grać zdecydowanie równiej i na pewno szkoda braku awansu. Jest co poprawiać, ale jestem dobrej myśli, że te pozostałe półtora miesiąca przepracujemy bardzo dobrze i na ME zagramy lepszą siatkówkę – powiedział z nadzieją Dawid Konarski. Martwić może zwłaszcza nierówna dyspozycja zespołu i ogromna rozbieżność pomiędzy dyspozycją, jaką Polacy zaprezentowali choćby w Pesaro, a tym, co widzieliśmy na późniejszych turniejach. – Nieraz pokazywaliśmy, że nawet gdy przegrywaliśmy 3-4 punktami, to udawało nam się dochodzić rywala i wygrywać. To, że walczymy do końca, musi być naszą wizytówką i myślę, że tak będzie. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę, tak było w meczach z reprezentacjami Brazylii, Włoch, Iranu. Wiemy, że mamy potencjał na to, żeby dobrze grać, ale musimy to ustabilizować – zakończył Konarski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved