Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński nie może doczekać się meczu z ZAKSĄ

Daniel Pliński nie może doczekać się meczu z ZAKSĄ

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w poniedziałkowy poranek wyruszyli w długą podróż do Kędzierzyna-Koźla, aby we wtorek rozegrać zaległe spotkanie z ZAKSĄ. – ZAKSA jak każdy zespół ma mocne, jak i słabe punkty, które będziemy chcieli znaleźć i wykorzystać. Wtedy mamy szanse na korzystny wynik. Zrobimy więc wszystko, aby tak się stało – mówi środkowy olsztynian, Daniel Pliński.

Siatkarski maraton zawodników Indykpolu AZS Olsztyn trwa w najlepsze. Po piątkowym, przegranym przed własną publicznością meczu z Treflem Gdańsk (2:3) podopieczni trenera Roberto Santillego mieli tylko jeden dzień wolnego. Akademicy z Kortowa w poniedziałkowy poranek wyruszyli w długą drogę do Kędzierzyna-Koźla, aby we wtorek zmierzyć się z mistrzem Polski (godz. 18:30). Na zakończenie maratonu Indykpol AZS w niedzielę zmierzy się w Hali Urania z Cuprum Lubin. – Jeśli chodzi o kondycje fizyczną, to czuję się dobrze – przyznaje Daniel Pliński, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn. – Większość zawodników woli grać niż trenować, dlatego nie mogę doczekać się wtorkowego spotkania. Trochę męczą nas jedynie podróże, ponieważ aby dotrzeć do Kędzierzyna-Koźla, musimy spędzić aż 9 godzin w autokarze.



I dodaje: – Jeśli chodzi o mecz z Treflem, to mieliśmy szansę zakończyć spotkanie w czterech setach. Trzeba jednak przyznać, że rywale w tej partii grali bardzo twardo i agresywnie. O wyniku tie-breaka zaważyła jedna piłka i szkoda, że przegraliśmy. Uważam jednak, że zagraliśmy dobre spotkanie, które mogło podobać się naszym kibicom.

ZAKSA to jedyna niepokonana drużyna w rozgrywkach PlusLigi. Podopieczni bardzo dobrze znanego olsztyńskim kibicom Andrei Gardiniego wygrali wszystkie 8 spotkań, tracąc tylko 4 sety. Drużyna z południa Polski pokonała m.in. Asseco Resovię Rzeszów, Jastrzębski Węgiel czy Cuprum Lubin. Skład ekipy mistrza Polski niewiele różni się od tego, jaki mogliśmy oglądać w minionym sezonie. Drużynę uzupełnili m.in. Marco Falaschi czy Maurico Torres, a trzon wciąż stanowią tacy siatkarze jak Benjamin Toniutti, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski, Rafał Buszek czy Sam Deroo. Ostatni ligowy mecz ZAKSA rozegrała w minioną środę, pokonując przed własną publicznością BBTS Bielsko-Biała 3:0. – ZAKSA gra u siebie, ma środki oraz takich zawodników, aby nas „postraszyć” – zauważa Pliński. – Z drugiej strony, ZAKSA jak każdy zespół, ma mocne, jak i słabe punkty, które będziemy chcieli znaleźć i wykorzystać. Wtedy mamy szanse na korzystny wynik. Zrobimy więc wszystko, aby tak się stało.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved