Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Wierzbicki: Była walka, ale nadal nie mamy punktów

Damian Wierzbicki: Była walka, ale nadal nie mamy punktów

TSV Sanok przegrał drugi mecz z rzędu w I lidze i znalazł się na dnie ligowej tabeli. – Zagraliśmy lepiej niż w meczu z Krispolem, walczyliśmy, lecz nasza postawa nie dała nam punktów – powiedział atakujący drużyny z Sanoka Damian Wierzbicki.

Siatkarze z Podkarpacia tylko momentami potrafili nawiązać wyrównaną grę z Norwidem, wygrali drugiego seta, a w trzecim prowadzili 17:15. – Pomimo tego, że zagraliśmy lepiej niż w meczu przeciwko Krispolowi, to nadal nie zdobyliśmy punktów. W spotkaniu przeciwko Norwidowi pokazaliśmy momenty walki, czego wcześniej nie było w naszym wykonaniu. Przestój, który nam się zdarzył w trzecim secie, wpłynął na końcowy wynik tego spotkania, szkoda że przy naszym prowadzeniu nie udało nam się wygrać tej partii, mecz wówczas mógł inaczej się potoczyć. Inaczej grałoby nam się przy prowadzeniu 2:1, a w momencie gdy przegrywaliśmy 1:2, łatwo nam się nie grało, musieliśmy gonić rywali. W pierwszej partii popełniliśmy zbyt wiele błędów, ponadto nie wykorzystaliśmy kilku piłek przebijanych przez rywali palcami, takie kontry powinniśmy wykorzystywać. Ponadto popsuliśmy dużo zagrywek, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku tej partii – podsumował mecz atakujący TSV.

Siatkarz odniósł się też do dobrej postawy sanoczan w drugiej partii spotkania oraz do trudnego meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki. – Drugi set był naszym najlepszym w tym sezonie, potrafiliśmy wyjść z ciężkiej sytuacji, walczyliśmy, ale nam to punktów nie dało. Na chwilę obecną nie mamy żadnych punktów i to nas najbardziej martwi. Ciężko jest mi powiedzieć, co będzie za tydzień. Być może to my teraz postawimy się naszemu rywalowi i zagramy tak jak w drugim secie tego meczu. Lechia jak dla mnie jest kandydatem do gry w pierwszej czwórce drużyn, mam nadzieję, że przełamiemy się w tym meczu i wskoczymy na właściwe tory. W poprzednim sezonie na początku w pierwszych czterech kolejkach przegrywaliśmy, a potem nasza gra zaskoczyła i było tylko lepiej. Mam nadzieję, że w tym sezonie nastąpi to szybciej – zakończył Damian Wierzbicki.



W podobnym tonie wypowiedział się Patryk Łaba – kapitan TSV, który nie krył gorzkich słów pod swoim adresem i adresem kolegów. – Przegraliśmy po walce, seriami zdobyliśmy kilka punktów, po czym traciliśmy punkty na rzecz naszych rywali, nie przyjmując własnej zagrywki. Mam też pretensje sam do siebie, ponieważ sam dwukrotnie nie przyjąłem łatwej zagrywki i potem zrobiła się z tego punktowa seria i przewaga dla naszego rywala. Na pewno zagraliśmy lepiej niż z Krispolem, mieliśmy momenty swojej dobrej gry, widać było, że potrafimy dobrze grać, kończyliśmy piłki w kontratakach, zagraliśmy fajnie w asekuracji naszego ataku. Życzyłbym sobie, żeby tak nasze mecze wyglądały częściej, żeby nie były to tylko momenty, tak jak to miało miejsce w meczu przeciwko Norwidowi. Na pewno każdy z nas musi się uderzyć w pierś i musi pomyśleć, czy na treningach pracuje nad tymi elementami, które są słabsze. Za tydzień gramy kolejny mecz, liga nabiera tempa i musimy się wziąć w garść. Początki mamy ciężkie, w tamtym sezonie było podobnie i później się trochę odbiliśmy i prezentowaliśmy się z dobrej strony. Mam nadzieję, że w tym sezonie nasze zwycięstwa nastąpią szybciej. Na pewno kiedyś odpalimy, ponieważ potrafimy grać w siatkówkę – stwierdził przyjmujący sanockiego klubu.

Sanoccy siatkarze popełnili wiele błędów własnych, raziła szczególnie nieskuteczność w polu zagrywki. – Popełniliśmy wiele błędów, to fakt, mieliśmy ryzykować zagrywką, nie zdobyliśmy wiele punktów w tym elemencie. Z kolei nasi rywale bardzo dobrze przyjmowali naszą zagrywkę, grali na wysokiej piłce, mają oni wysokich skrzydłowych. Jeżeli nie poprawimy swojej zagrywki, to będziemy mieli problemy, w ubiegłym sezonie naszym mocnym elementem była właśnie zagrywka. Wszyscy nasi zawodnicy, którzy zagrywali z wyskoku, potrafili sprawić problemy rywalom. W obecnym sezonie zagrywka nam jeszcze nie wychodzi, ale mam nadzieję, że wejdziemy w swój rytm meczowy. Posiadamy trochę doświadczenia, tak to jest, że na początku jak gra się źle, to potem drużyna wskakuje na właściwe tory i zaczyna dobrze grać. W poprzednich sezonach nawet potentaci do wygrania I ligi mieli takie problemy. My takim potentatem nie jesteśmy, znamy swoje miejsce w szeregu, mamy inne cele – oznajmił zawodnik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved