Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Boruch: Nigdy nie można zlekceważyć przeciwnika

Damian Boruch: Nigdy nie można zlekceważyć przeciwnika

02 - Damian Boruch, Grzegorz Kosok,Maciej Muzaj
fot. Klaudia Piwowaczyk

Jastrzębski Węgiel w ostatniej kolejce PlusLigi potwierdził swoje aspiracje do zajęcia miejsca w pierwszej czwórce PlusLigi, pewnie pokonując ekipę AZS-u Częstochowa 3:0. – Z reguły jeśli wygrywamy dwa pierwsze sety, to potem wkrada się rozluźnienie, ale tym razem udało nam się zachować koncentrację i gładko wygraliśmy 3:0 – przyznał siatkarz jastrzębskiej ekipy, Damian Boruch.

Podopieczni Marka Lebedewa byli zdecydowanymi faworytami pojedynku z akademikami z Częstochowy, ale siatkówka niejednokrotnie udowadniała już, że na boisku wszystko może się zdarzyć. – Nigdy nie można zlekceważyć przeciwnika, bo może się zdarzyć wszystko. Możemy też przegrać 0:3. Tak się na szczęście nie stało. Wyszliśmy na boisko skupieni. Z reguły jeśli wygrywamy dwa pierwsze sety, to potem wkrada się rozluźnienie, ale tym razem udało nam się zachować koncentrację i gładko wygraliśmy 3:0 – podsumował środkowy jastrzębian, Damian Boruch, który został wybrany MVP spotkania. – Ta wygrana bardzo nas cieszy, a teraz nie mamy czasu na odpoczynek. Już za chwilę kolejny mecz – dodał siatkarz. Już w środę Jastrzębski Węgiel w kolejnej rundzie Pucharu Polski podejmować będzie Cerrad Czarnych Radom.



Kompletnie inne nastroje panowały w częstochowskiej ekipie. Nie ma się co dziwić, bowiem w żadnej z partii zespołowi prowadzonemu przez Michała Bąkiewicza nie udało się zdobyć chociażby 20 punktów. – Jastrzębski Węgiel pokazał klasę i tak naprawdę nas zlał do 16 czy do 18. Nie ma więc co mówić o meczu, my zagraliśmy słabo, a rywale wręcz koncertowo. Brawa dla zawodników z Jastrzębia, bo pokazali nam, gdzie jest nasze miejsce w szeregu – mówił po bolesnej porażce przyjmujący spod Jasnej Góry, Rafał Szymura. – Przegraliśmy kolejny mecz z rzędu, do tego nie ma się co oszukiwać, zagraliśmy słabo. Taki jest sport – stwierdził krótko. Dla częstochowian była to już 10. porażka z rzędu. Drużyna Michała Bąkiewicza nadal znajduje się na ostatniej lokacie w klasyfikacji PlusLigi i ma na swoim koncie o jedno oczko mniej od wyprzedzającego ją Espadonu Szczecin. Teraz zespół będzie miał kilkanaście dni, aby przygotować się do kolejnego pojedynku, bowiem dopiero 21 stycznia zmierzy się z 14. w tabeli Łuczniczką Bydgoszcz.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: radiojura.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved