Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > D. Stanisławczyk: Gdy nie mamy błędów, trudno nas pokonać

D. Stanisławczyk: Gdy nie mamy błędów, trudno nas pokonać

fot. wisla-warszawa.pl

Wisła Warszawa przełamała passę dwóch wyjazdowych porażek. W sobotę stołeczne siatkarki w imponującym stylu pokonały 3:0 Uni Opole. Trener warszawskiego zespołu Dominik Stanisławczyk był zadowolony z występu podopiecznych. – Zwycięstwo to było tak przekonywające, ponieważ rozegraliśmy dobre zawody. Nie popełnialiśmy własnych błędów, a gdy tego nie robimy, to pokonać nas będzie niezwykle trudno – powiedział.

Myślę, że spodziewał się pan pewnego zwycięstwa, ale chyba nie aż tak łatwego? Co było decydujące w tak przekonującej wygranej?



Dominik Stanisławczyk:Zakładam, że wygramy każdy mecz. I z takim nastawieniem jechaliśmy do Opola. Zwycięstwo to było tak przekonywające, ponieważ rozegraliśmy dobre zawody. Nie popełnialiśmy własnych błędów, a gdy tego nie robimy, to pokonać nas będzie niezwykle trudno.

Pojechaliście do Opola po dwóch przegranych na wyjeździe. Siedziało wam to w głowach?

Nie rozpamiętujemy tych porażek, musimy wyciągać z nich wnioski i jak najszybciej o nich zapominać. Trzeba patrzeć na to, co przed nami. Sezon tak naprawdę się dopiero rozpoczął i wszystko co najważniejsze dopiero nadejdzie.

Spotkanie sparingowe z września, wygrane 3:0, dawało wam przewagę mentalną przed sobotnim meczem?

Tamten mecz pozwolił nam poznać przeciwnika. Odbył się jednak on dosyć dawno temu, dlatego nie sądzę, aby tamto zwycięstwo dawało nam jakąś przewagę.

Teraz chyba nie trzeba już obawiać się meczów na parkietach rywali?

Nie obawiamy się żadnego meczu z żadnym z przeciwników. Wychodzimy na parkiet z szacunkiem do rywala, ale naszym celem jest odniesienie zwycięstwa. Nawet jak pojawia się jakieś potknięcie, to myślimy o kolejnym przeciwniku i o tym, w jaki sposób go pokonać.

Drugi raz z rzędu najlepszą zawodniczką została wybrana Magda Jurczyk. Jej forma to dla pana niespodzianka?

Na pewno jest to jakieś zaskoczenie, ponieważ to nie ona miała być „gwiazdą” tej drużyny. Jej przykład pokazuje jednak, że każda z zawodniczek może mieć w sezonie swój moment, w którym dobra gra zostanie doceniona indywidualnie.

Pracował pan z Magdą w Karpatach. Czuje pan małą satysfakcję, że tak dobrze odnalazła się w nowej drużynie?

Przychodząc do Wisły, Magda nie była anonimową zawodniczką, a jedną z lepszych na swojej pozycji w pierwszej lidze. Wiedzieliśmy, że jeśli będzie potrzeba, to będzie można na nią liczyć na boisku. A dla mnie największą satysfakcją są wygrane mecze, a nie indywidualne sukcesy poszczególnych siatkarek.

Przy spokojnym prowadzeniu na parkiecie znów pojawiły się rezerwowe. Co może pan powiedzieć o ich grze?

Oczywiście wiem, że można na nie liczyć. Na treningach pokazują duże zaangażowanie i chęci do gry, dlatego jeśli tylko jest okazja, to dostają szansę. Dzięki temu w przypadku kontuzji lub gorszego dnia jakiejś zawodniczki następna będzie gotowa, aby pomóc zespołowi.

Wisła ma na koncie pięć wygranych w siedmiu meczach. Jest pan zadowolony z tego dorobku?

Nie można być zadowolonym po porażkach, a te nam się przytrafiły. Na szczęście jeszcze o niczym nie przesądziły, a my już teraz pałamy chęcią rewanżu.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved