Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > CEV Cup: Zwycięstwa Asseco Resovii Rzeszów i drużyn z Polakami w składzie

CEV Cup: Zwycięstwa Asseco Resovii Rzeszów i drużyn z Polakami w składzie

fot. ziraatbankasisporkulubu.com

Za nami pierwsze mecze 1/16 finału Pucharu CEV. Reprezentant PlusLigi, Asseco Resovia Rzeszów, pewnie pokonał swojego rywala Perungan Pojat Rovaniemi, ze zwycięstw mogły cieszyć się także drużyny, których barw bronią polscy zawodnicy. Come back ze stanu 0:2 zanotował Jihostroj Czeskie Budziejowice Pawła Halaby, tie-breaka wygrał także Calcit Kamnik Radosława Gila i Volleyball.cz Kladno Marcela Gromadowskiego. Wygrywały także inne „polskie” zespoły, jak Ziraat Bankasi Ankara Dawida Konarskiego i Bartosza Kurka, Posojilnica Aich/Dob z trójką polskich siatkarzy: Janem Królem, Wiktorem Siewierskim i Łukaszem Wiese, a także Lindemans Aalst Krzysztofa Modzelewskiego i Adriana Staszewskiego. Przegrała natomiast ekipa Mikołaja Szewczyka, Barkom-Każany Lwów.

Biełogorie Biełgorod pewnie uporało się z bułgarskim CSKA Sofia. Faworyci z Rosji jedynie w pierwszej odsłonie napotkali opór rywali, ale potem już w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia. Zdecydowanie przeważali w każdym elemencie, w bloku było na przykład 13:2, a w ataku Biełogorie zanotowało aż 61% efektywności przy zaledwie 49% rywali. 12 punktów dla zwycięzców zdobył Ireszczenko. Jihostroj Czeskie Budziejowice Pawła Halaby przegrywało z Hapoel Mate-Asher Akko z Izraela już 0:2, ale zdołało odrobić straty i po nerwowej końcówce w tie-breaku wygrać całe spotkanie. Polski przyjmujący grał cały mecz i zdobył dla zespołu 12 punktów (10 atakiem przy 40% skuteczności i po jednym blokiem i zagrywką). Paweł Halaba bardzo dobrze spisał się w przyjęciu, odbierał serwis 22 razy, notując 64% przyjęcia pozytywnego i 59% perfekcyjnego. Był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny, zdecydowanym liderem był Filip Krestan, autor aż 29 oczek.

Ze stanu 0:2 wyszli także siatkarze ACH Volley Ljubljana w meczu z OK Novi Pazar z Serbii. Rywale prowadzili także w trzeciej partii 16:13, ale zespół ze Słowenii nie poddał się i walczył do końca. Liderem okazał się Jan Pokersnik, który zdobył aż 25 punktów. Tyle samo dla pokonanych zdobył Irfan Hamzagić. Z wygranego tie-breaka mógł cieszyć się także Marcel Gromadowski i jego Volleyball.cz Kladno. W pierwszych dwóch setach walka toczyła się na przewagi, ale walki nie brakowało przez całe spotkanie. Polak grał całe spotkanie i zdobył dla swojej drużyny 17 punktów, kończąc 13 z 26 ataków (50%), do tego dołożył jeszcze trzy punkty blokiem i asa serwisowego. 20 punktów dla zwycięzców zdobył jednak Tomas Hysky. Po obu stronach zespoły nie szczędziły sobie zdobywania punktów blokiem i zagrywką (9:8 w asach serwisowych dla gospodarzy i 13:10 w bloku dla gości). Tie-breaka grał także Calcit Kamnik Radosława Gila i także losy tego meczu ważyły się do ostatniej piłki. Ostatecznie więcej zimnej krwi w meczu z GFC Ajaccio zachowała ekipa słoweńska. Jej grę prowadził polski mistrz świata U-21 i zdobył punkt serwisem i blokiem. Po 15 punktów dla wygranych zdobyli Stalekar i Vidmar, który pojawił się na boisku w trakcie meczu. Rywalom nie pomogło 16 punktów Mirandy.



Volley Amriswil ze Szwajcarii pewnie w trzech setach pokonał rywala Jastrzębskiego Węgla z kwalifikacji LM, Omonię Nikozja, dysponując przede wszystkim silną zagrywką (10:5 w asach serwisowych). Sebastien Steigmeier zdobył dla zwycięzców 17 punktów, a dla pokonanych 16 razy zapunktował Sidibe. Walka trwała jedynie w drugim, granym na przewagi secie. NIS Vojvodina Nowy Sad także wygrała w trzech setach z Barkom-Każany Lwów, ale wcale nie był to łatwy mecz. Po jednostronnym pierwszym secie dwa pozostałe rozstrzygnęły końcówki. Serbski zespół przeważał głównie w bloku i ataku. Miał dwóch liderów, Vucicevicia z 20 punktami na koncie i Mehica z 16 oczkami. Mikołaj Szewczyk w pokonanym zespole wszedł na boisko jedynie w pierwszym secie i zdobył punkt atakiem.

Większych problemów z pokonaniem Perungan Pojat Rovaniemi nie miał przedstawiciel PlusLigi, czyli Asseco Resovia Rzeszów. Podopieczni Andrzeja Kowala zdominowali rywala przede wszystkim w ataku, notując w tym elemencie 56% efektywności przy 39% rywali. Popełnili też mniej własnych błędów. Rzeszowianie męczyli się jedynie w secie drugim, zaś w trzecim nie pozwolili rywalom przekroczyć nawet granicy 10 punktów. Dobry mecz zagrał Aleksander Śliwka, zdobywca 12 punktów, zaś 12 oczek dołożył Jakub Jarosz.

Ziraat Bankasi Ankara od początku do końca kontrolował spotkanie z SCM Un. Craiova, pozwalając rywalom jedynie w pierwszej partii przekroczyć granicę 20 oczek. Faworyt z Turcji przeważał w każdym elemencie, notując chociażby aż 15 punktowych bloków. Dawid Konarski zdobył 12 oczek (10 atakiem przy 43% skuteczności i po jednym blokiem i zagrywką). 13 razy zapunktował Savas, a Bartosza Kurka w ogóle nie było w składzie meczowym. SWD powervolleys Düren z Niemiec jedynie w pierwszym secie miało problemy z holenderskim Abiant Groningen, ale potem już dzieliło i rządziło na boisku. Zdominowało swojego przeciwnika nie tylko w ataku (48% efektywności przy 40% przeciwników), ale także w bloku (11:4) i zagrywce. 17 punktów zdobył dla zwycięzców Marvin Prolingheuer. Pewne zwycięstwo zanotowała także Posojilnica Aich/Dob, której barw bronią Jan Król, Wiktor Siewierski i Łukasz Wiese. Jedinstvo Bijelo Polje nie okazało się wymagającym rywalem, a kluczem do sukcesu ekipy z Austrii okazał się atak i blok. Siewierski nie pojawił się na boisku, Król wszedł w drugim secie i grał w trzeciej partii, zdobywając 6 punktów (4 atakiem – 50% skuteczności i 2 zagrywką). Łukasz Wiese był liderem swojej ekipy, zdobył 16 punktów, kończąc 15 na 28 ataków (54%) i do tego dołożył jeszcze asa serwisowego. Polak przyjął także 10 zagrywek, notując 60% odbioru pozytywnego i 60% perfekcyjnego.

Lindemans Aalst Adriana Staszewskiego i Krzysztofa Modzelewskiego błyskawicznie poradziło sobie z holenderskim Draisma Dynamo Apeldoorn. Wynik 11:1 w asach serwisowych, 10:2 w bloku i 65% skuteczności ataku przy 35% rywali doskonale obrazują dominację belgijskiej ekipy. Adrian Staszewski grał od początku, zdobywając 5 oczek, kończąc 3 na 8 ataków i dokładając dwa bloki, w przyjęciu miał 80% odbioru pozytywnego i 20% perfekcyjnego. W trakcie meczu zmienił go Modzelewski i zdobył trzy punkty, wszystkie atakiem, w którym miał siedem prób. Zanotował też 33% przyjęcia pozytywnego i 33% perfekcyjnego. Staszewski odbierał zagrywkę 5 razy, zaś Modzelewski 3. 20 punktów dla wygranych zdobył Van Walle. Tie-break był potrzebny do rozstrzygnięcia meczu Montpellier Volley z United Volleys Rhein-main, gdzie lepsza okazała się ekipa z Francji, a 22 oczka zdobył Patry. Po przeciwnej stronie siatki tyle samo razy punktowali Karlitzek i Williams, ale nie uchronili swojej ekipy przed porażką. Szachcior Soligorsk bez problemów poradził sobie z fińskim Hurrikaani Loimaa, prezentując się lepiej w ataku i zagrywce. 23 punkty zdobył Żymont.

Dukla Liberec męczyła się z Neftohimik 2010 Burgas. Przegrywała w meczu 1:2, ale w dwóch kolejnych setach zdominowała już wydarzenia i ostatecznie wygrała 3:2. Niezawodny okazał się Jan Stokr, zdobył on 26 oczek przy aż 61% skuteczności ataku. Pokonanym nie pomogło 18 oczek Walentina Bratoewa. Faworyt, czyli Calzedonia Werona, bez problemów pokonał Ribnicę Kraljevo, przeważając w każdym elemencie. Rewanże zaplanowano na 19-21.12.

Zobacz również:
Wyniki 1/16 finału Pucharu CEV

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved