Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > BTS Bolesławiec powalczy o II ligę

BTS Bolesławiec powalczy o II ligę

W piątek w Kozienicach rozpoczyna się jeden z czterech turniejów finałowych o II ligę, awans uzyska tylko zwycięzca. Jednym z zespołów biorących udział w turnieju jest BTS Elektros Bolesławiec, siatkarze zapowiadają walkę, podkreślając, że nie mają nic do stracenia. Jesteśmy pozytywnie nastawieni i tyle wystarczy, żeby określić styl naszych przygotowań. Prawda jest taka, że my nic nie musimy, a sporo możemy – przyznał Kamil Razik, libero BTS-u.

Zespół BTS-u Elektros Bolesławiec zajął na Dolnym Śląsku drugie miejsce i miał grać turniej w Namysłowie. Jednak z powodu wycofania się z gry w barażach przez mistrza – Siatkarza Bierutów, bolesławianie pojechali do Mikołowa. Jak przyznali sami zawodnicy, zmiana nie sprawiła problemów. – W przygotowaniach tak naprawdę niewiele to zmieniło. Trener tak czy siak dość mocno podkręcił nam śrubkę przed barażami. Odczuwaliśmy zmęczenie po rundzie zasadniczej, ale wobec zbliżającej się decydującej fazy wylewaliśmy z wielką przyjemnością hektolitry potu na treningach. Zanim wydano oficjalny komunikat, dochodziły już do nas słuchy, że jednak nie jedziemy do Namysłowa. Nie robiło to dla nas żadnej różnicy. Wobec faktu, że mieliśmy się mierzyć z drużynami z innych województw, nie wiedzieliśmy, co prezentują rywale, zarówno z grupy „mikołowskiej”, jak i „namysłowskiej”. Cel mieliśmy w głowach cały czas taki sam – zrobić krok dalej i awansować do finałów. Udało się, z czego się bardzo cieszymy. Podejrzewam, że w Namysłowie poszłoby nam równie dobrze – przyznał kapitan BTS-u, Tomasz Włoszczyński.



Bolesławianie rozpoczęli turniej półfinałowy od zwycięstwa w trzech setach z SPS-em Głogówek. – Dobry start to już połowa sukcesu. Nie wiedzieliśmy, czego mamy się spodziewać po drużynie z Głogówka. Dodatkowo byliśmy mocno zmęczeni podróżą, trafiliśmy na duże utrudnienia w ruchu, a odległość była spora. Weszliśmy jednak na boisko bardzo mocno zmotywowani, co przyniosło znakomity efekt. Wszyscy byliśmy mile zaskoczeni rozmiarem zwycięstwa nad rywalami. Poszło nam znakomicie, co było dobrym prognostykiem przed kolejnymi spotkaniami – podsumował Kamil Razik, libero zespołu. Drugiego dnia siatkarze BTS-u odnieśli kolejne zwycięstwo, tym razem z Weną Krosno nad Odrą 3:1 i wywalczyli awans do turnieju finałowego. Na koniec zmierzyli się z gospodarzami, których także pokonali w czterech setach. – W naszym teamie rzadko kiedy brakuje motywacji, szczególnie teraz, gdzie trud całego sezonu może zależeć od zaledwie kilku piłek. Dziewięć miesięcy walczyliśmy o to, żeby znaleźć się w tym miejscu, w którym jesteśmy, więc o braku motywacji nie może być mowy. Mieliśmy i ciągle mamy jej nadmiar, oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Ważne, aby głowy pozostały zimne. Po dwóch meczach mieliśmy już pewny awans. Cel był wykonany, więc do meczu z Mikołowem podeszliśmy trochę na luzie. Prawdę mówiąc, to chyba dzięki temu wygraliśmy trzy kolejne sety z uśmiechem na ustach, chociaż pierwszego przegraliśmy – dodał Włoszczyński.

Sezon dla bolesławieckiego zespołu jest długi, rozpoczął się na początku października, a w województwie zakończył granie w połowie kwietnia. Do trzeciej ligi na Dolnym Śląsku w tym sezonie zgłosiło się 18 zespołów, zostały podzielone na trzy grupy po 6 drużyn, każdy zagrał z każdym mecz i rewanż. Do grupy mistrzowskiej awansowały po trzy najlepsze zespoły z zaliczeniem meczów i rozegrano spotkania (mecz i rewanż) z pozostałą szóstką zespołów, w sumie 22 spotkania. – Nowy system ma swoje plusy i minusy, jednak ze zdecydowanym wskazaniem na pozytywy. Uważam, że jest to system sprawiedliwy. Dobrze, że rundę zasadniczą graliśmy tak długo, ponieważ zespoły nie miały przerw w grze i pozostawały cały czas w rytmie meczowym – stwierdził kapitan BTS-u. – „Elektryczni” są dobrze przygotowani do finałów, w drużynie panuje znakomita atmosfera i nie ma co ukrywać – od samego początku naszym głównym atutem jest fakt, że wszyscy się znamy od lat, kumplujemy i razem spędzamy czas nie tylko na treningach – jesteśmy bolesławiecką, siatkarską rodziną – dodał Kamil Razik. Przed BTS-em ostatni turniej w tym sezonie w Kozienicach, oprócz gospodarzy zmierzą się z UKS-em Iflo Biała Podlaska i dobrze znanym z wojewódzkich rozgrywek MUKS-em Ziemią Milicką Milicz. – Przygotowaliśmy się w spokoju i w skupieniu. Intensywność i styl treningu był jak najbardziej adekwatny do fazy sezonu, w której się znajdujemy. Jesteśmy pozytywnie nastawieni i tyle wystarczy, żeby określić styl naszych przygotowań. Prawda jest taka, że my nic nie musimy, a sporo możemy – zakończył libero BTS-u.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved