Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Bradley Gunter: Wyszliśmy na boisko mocniejsi mentalnie

Bradley Gunter: Wyszliśmy na boisko mocniejsi mentalnie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Trzeciego dnia Memoriału Huberta Jerzego Wagnera reprezentacja Kanady podjęła tegorocznych zwycięzców Ligi Światowej, reprezentację Francji. Podopieczni Stephane’a Antigi pokonali rywali 3:0. – Po pierwszej partii cieszyliśmy się z tego, że udało nam się urwać choć jednego seta w tym pojedynku. Potem wygraliśmy drugą i trzecią odsłonę, kończąc to spotkanie zwycięstwem. Po wygranej tego zespołu w Lidze Światowej wiedzieliśmy, że czeka nas spore wyzwanie, dlatego ten rezultat cieszy nas jeszcze bardziej – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bradley Gunter, atakujący reprezentacji Kanady.

Czy może pan przyznać, że ten mecz był dowodem niewielkiego wypalenia ze strony drużyny francuskiej?



Bradley Gunter: To prawda. Mógł to być po części przejaw niewielkiego wypalenia po stronie reprezentacji Francji. Jednak w tym meczu to my zaprezentowaliśmy się dużo lepiej niż przeciwnik, który popełnił sporo błędów. Dużo w tym jednak było naszej zasługi. Wyszliśmy na boisko mocniejsi mentalnie niż chociażby w poprzednich meczach.

Czy to właśnie ilość błędów po stronie rywala mogła zadecydować o takim wyniku?

Owszem, rywale popełnili bardzo dużo własnych błędów. Uważam jednak, że to my wywarliśmy na nich dużą presję szczególnie na zagrywce i w bloku, co mogło się przyczynić do ich pomyłek. Na pewno nie możemy powiedzieć, że tylko dzięki ich błędom zdołaliśmy wygrać to spotkanie, bo nasza dzisiejsza postawa w tym meczu była decydująca.

Francja jest obecnie najlepszą drużyną na świecie. Czy to spotkanie choć po części sprostało waszym oczekiwaniom? Rywal nie zdołał wam się postawić w tym starciu.

– To zawsze jest ekscytujące, kiedy wygrywa się z rywalem świeżo utytułowanym. Po pierwszej partii cieszyliśmy się z tego, że udało nam się urwać choć jednego seta w tym pojedynku. Potem wygraliśmy drugą i trzecią odsłonę, kończąc to spotkanie zwycięstwem. Po wygranej tego zespołu w Lidze Światowej wiedzieliśmy, że czeka nas spore wyzwanie, dlatego ten rezultat cieszy nas jeszcze bardziej.

Memoriał Wagnera: Kanada lepsza od Francji

Z końcem września czekają waszą drużynę kwalifikacje do mistrzostw świata. Wiecie już, nad czym będziecie musieli do tego czasu popracować?

– Sądzę, że będziemy musieli skupić się na obronie i bloku. Szczególnie na porozumieniu między tymi dwoma elementami. To będzie wymagało naszej uwagi w trakcie dalszej części przygotowań. Ponadto musimy dopracować element zagrywki, który powinien być nieco bardziej agresywny.

Jak na ten moment wygląda dyspozycja waszego zespołu? Są jakieś inne urazy w drużynie oprócz kontuzji Jasona DeRocco i Grahama Vigrassa?

Owszem, każdy z nas praktycznie zmaga się z jakimiś niewielkimi kontuzjami, ale wynikają one z przeciążeń spowodowanych treningiem czy samymi meczami. Jest to jednak naturalne. W najbliższym czasie dostaniemy trochę wolnego, żeby zregenerować się przed przystąpieniem do ostatniej fazy przygotowań przed kwalifikacjami strefy NORCECA. Na turniej będziemy już w pełni dyspozycji.

Jedyną drużyną, która może sprawić wam jakieś kłopoty w tym turnieju, jest reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Jakie są wasze oczekiwania przed meczem z tą drużyną?

– Cały czas się z nimi bijemy. (śmiech) W ostatnich dwóch pojedynkach to my byliśmy lepsi. Myślę, że powinniśmy wyjść do kolejnych meczów z nimi bez jakichś większych oczekiwań. Musimy wejść na boisko i nie dać rywalowi argumentów. Możemy oczekiwać od siebie wygranej w tym meczu, ale tak naprawdę wszystko może się zdarzyć.

Jaki element po stronie zawodników Stanów Zjednoczonych może wam sprawić kłopot?

– Amerykanie mają bardzo silny atak. Na pewno będziemy musieli starać się zatrzymać ich skrzydła. To może być kluczem w tym spotkaniu i może sprawić nam najwięcej kłopotów. Dlatego też czeka nas praca nad obroną.

W następnym sezonie wystąpi pan w barwach Lotosu Trefla Gdańsk. Zasięgał pan opinii o PlusLidze u kolegów z kadry przed podpisaniem kontraktu?

– Oczywiście. Pytałem kolegów, którzy mają doświadczenie gry w polskiej lidze na swoim koncie, jak to wygląda. Każdy z nich jest bardzo zadowolony z klubu, ale również i z widowiska, jakimi są tutaj mecze dla kibiców. Ci natomiast są w Polsce niesamowici, o czym zdołałem się przekonać choćby w Krakowie. W PlusLidze jest też wielu dobrych trenerów, więc na pewno wiele da mi to doświadczenie. Będziemy starali się każdego weekendu zapewnić kibicom dobre widowisko.

Decyzja nie była dla pana trudna w takim wypadku?

– Nie ukrywam, że miałem kilka innych ofert, jednak PlusLiga była najlepszą spośród tych opcji. Wierzę, że mój rozwój tutaj pójdzie w dobrą stronę, tym bardziej że jest to jedna z lepszych lig na świecie.

Jest pan gotowy na tę atmosferę i frekwencję w plusligowych halach po tym, co zobaczył pan tutaj podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera?

– Zdecydowanie. Jestem podekscytowany na myśl o tym, ilu kibiców będzie śledziło i wspierało naszą drużynę w nadchodzącym sezonie. Wiem, że będą nas mocno dopingować i każdy z nich będzie przeżywał ten mecz tak samo, jak my. To niesamowite. Tego nie ma w Kanadzie, dlatego tym bardziej cieszę się, że będę mógł w tym uczestniczyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved