Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Beniaminek postawił się mistrzom Polski. Koga show w Zawierciu!

PL: Beniaminek postawił się mistrzom Polski. Koga show w Zawierciu!

fot. Aleksandra Twardowska

Świetna atmosfera, dużo walki i genialne obrony Taichiro Kogi – tak w skrócie można podsumować pierwszy w historii mecz Aluronu Warty Zawiercie w PlusLidze. Beniaminek, niesiony dopingiem swoich kibiców, stworzył świetne widowisko w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Co prawda w końcowym rezultacie lepsi okazali się goście z Opolszczyzny, ale beniaminek pokazał się z bardzo dobrej strony.

Beniaminek z Zawiercia swój inauguracyjny mecz w PlusLidze rozpoczął od prowadzenia 1:0, po czym do głosu doszli ubiegłoroczni mistrzowie Polski i po dwóch błędach w ataku Grzegorza Boćka to oni mieli trzypunktową zaliczkę (5:2). Z biegiem czasu przewaga punktowa przyjezdnych wzrosła do pięciu (10:5), a serią trudnych zagrywek popisał się Maurice Torres, gospodarze mieli problem z przyjęciem i o przerwę na żądanie poprosił Emanuele Zanini. Na niewiele się to zdało, ponieważ w uderzeniu byli przyjezdni i przez dłuższy czas utrzymali wypracowaną przez siebie przewagę. Niezrażeni takim obrotem sprawy siatkarze beniaminka postawili wszystko na jedną kartę i zbliżyli się do swoich rywali na dwa punkty (18:20) po zbiciu ze środka Łukasza Swodczyka, a po tym jak został zablokowany Sam Deroo, strata miejscowych wyniosła zaledwie jeden punkt (20:21). Przerwa na żądanie wzięta przez Andreę Gardiniego była dobrym posunięciem, bowiem jego podopieczni do końca seta kontrolowali boiskowe wydarzenia i po punktowym ataku Sama Deroo wygrali tę część meczu w stosunku 25:23.



W drugiej partii spotkania na początku obie drużyny grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się uzyskać zdecydowanej przewagi (3:3, 7:7, 11:11). Przełom nastąpił przy stanie 12:12, gdy najpierw zaatakował Sam Deroo, a potem punktowym minięciem bloku popisał się Benjamin Toniutti, a przyjezdni uzyskali dwupunktową przewagę (14:12). Zawiercianie nie pozostali dłużni i po zbiciach Michała Żuka oraz Łukasza Swodczyka odrobili straty i uzyskali jednopunktową zaliczkę (16:15).  Widząc słabszą postawę swoich podopiecznych, o przerwę na zadanie poprosił trener ZAKSY, ale nie przyniosło to spodziewanego rezultatu. Warta poszła za ciosem i po asie serwisowym Mariusza Marcyniaka oraz błędzie Rafała Buszka ekipa ta miała trzy punkty przewagi (19:16), jak się później okazało, był to moment zwrotny seta. Gospodarze dzięki dobrej grze w ataku Kamila Długosza oraz mocnym zagrywkom Łukasza Swodczyka uzyskali sześciopunktową przewagę (23:17). Miejscowi dosyć pewnie wygrali tego seta w stosunku 25:18 i wyrównali stan spotkania na 1:1.

W trzecim secie od samego początku ton wydarzeniom na boisku nadawali siatkarze z Kędzierzyna-Koźla i po serii zagrywek Toniuttiego prowadzili 4:1. Miejscowi mieli słabsze przyjęcie, mylili się w ataku, a po ataku Rafała Buszka przegrywali 3:9. Trzy kolejne punkty na swoje konto zapisali gospodarze po błędach własnych ZAKSY, ten chwilowy przestój nie miał większego wpływu na postawę gości. Wówczas szybko zareagował trener Gardini i jego podopieczni powrócili do swojej dobrej gry. Punktowali w kontratakach, dobrze spisali się w obronie i po ataku Buszka prowadzili 13:7. Ich przewaga utrzymała się do stanu 20:14, po czym serią trudnych zagrywek popisał się Michał Żuk i na tablicy wyników widniał rezultat 20:19 dla ZAKSY. Zawiercianie poszli za ciosem i po błędzie dotknięcia siatki w ekipie z Kędzierzyna-Koźla był remis 22:22. Po emocjonującej końcówce rozgrywanej na przewagi zwycięstwo przypadło drużynie gości, która objęła prowadzenie w meczu 2:1.

Przyjezdni podbudowani wygraną w trzecim secie kędzierzynianie dzięki dobrej zagrywce Buszka i Bieńka prowadzili 4:1, odrzucili oni od siatki miejscowych siatkarzy i to oni dyktowali warunki gry na boisku. Zawiercianom przydarzył się przestój przy stanie 4:8 i tracili dystans punktowy do swoich rywali (5:10, 7:13). Słabym punktem w ekipie trenera Emanuele Zaniniego było przyjęcie. Po ataku Torresa w kontrze przewaga ZAKSY wzrosła do ośmiu punktów (16:8). Grę kędzierzynian napędzili Torres razem z Bieńkiem i na tablicy wyników widniał rezultat 20:11, zawiercianie w tym okresie byli tłem dla swoich rywali i nie było w ich ekipie zawodnika, który wziąłby na siebie ciężar gry. ZAKSA zasłużenie wysoko wygrała tego seta w stosunku 25:15.

MVP: Benjamin Toniutti

Aluron Warta Zawiercie – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(23:25, 25:18, 24:26, 15:25)

Składy zespołów:
Warta: Pająk, Bociek (6), Swodczyk (6), Marcyniak (6), Żuk (13), Długosz (11), Koga (libero) oraz Kaczorowski (13), Popik (2), Patak i Andrzejewski
ZAKSA: Toniutti (3), Torres (12), Deroo (19), Buszek (15), Bieniek (14), Wiśniewski (2), Zatorski (libero) oraz Szymura, Semeniuk, Rejno (2) i Jungiewicz

Zobacz również:
Tabela i wyniki PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved