Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Beata Mielczarek: Te dwa punkty są dla nas jak złoto

Beata Mielczarek: Te dwa punkty są dla nas jak złoto

fot. Bogusław Krośkiewicz

Chociaż BKS Profi Credit Bielsko-Biała w piątkowym meczu prowadził 2:0, nie udało im się zdobyć kompletu punktów. Legionovia Legionowo po dziesięciominutowej przerwie znacznie poprawiła swoją grę i wygrała 3:2. – Mamy sporo młodych zawodniczek, a po drugiej stronie stały bardzo doświadczone dziewczyny. Pokazałyśmy walkę i serce i wygrałyśmy – powiedziała po pojedynku Beata Mielczarek.

Mecz rozpoczął się po myśli BKS-u. W pierwszym secie wygrały do 21, a w drugim, chociaż zaczęły od wyniku 0:5, pokonały rywalki 25:22. Sytuacja diametralnie zmieniła się po dziesięciominutowej przerwie i ostatecznie zwycięsko z tego starcia wyszła Legionovia. – Myślę, że pozwoliłyśmy się rozegrać zespołowi z Legionowa. Od początku bardzo walczyły i starały się nam utrudnić grę. W drugim secie pozwoliłyśmy im grać, musiałyśmy gonić. Całe szczęście się udało, ale to nie tak miało wyglądać. Od trzeciego seta wyszły praktycznie bez kompleksów. Walczyły i wygrały zasłużenie, bo nie potrafiłyśmy sobie poradzić ze skrzydłowymi, psułyśmy dużo zagrywek. Na pewno nie tego się spodziewałyśmy – przyznała po meczu Aleksandra Jagieło.



Doświadczona przyjmująca BKS-u zwróciła uwagę na bardzo dobrą postawę lewoskrzydłowych Legionovii oraz niemoc swojego zespołu. – Zaczęły dobrze zagrywać, a my miałyśmy problemy z przyjęciem. Później nasza gra była czytelna, cały czas na skrzydłach był podwójny blok i ciężko było skończyć piłkę. Do tego szarpały w obronie. W każdym elemencie to one dominowały, jakby grały u siebie. Miałyśmy problemy. Kluczowym było to, że nie potrafiłyśmy sobie poradzić ze skrzydłowymi – Magdaleną Damaske i Beatą Mielczarek, które praktycznie bawiły się na lewym skrzydle i to deprymowało – powiedziała siatkarka BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała.

Co więc działo się podczas dziesięciominutowej przerwy w szatni Legionovii i sprawiło, że przyjezdne wyraźnie poprawiły swoją grę? – Powiedziałyśmy sobie dużo. Byłyśmy bardzo złe na ten ostatni set, powinnyśmy go wygrać, ale nie udało się przez dużo błędów własnych. Weszłyśmy do szatni, trener nią tąpnął, obudziłyśmy się i zaczęłyśmy walczyć. Weszły dwie nowe zawodniczki, które też dały sporo od siebie – wyjaśniła Beata Mielczarek, która została wybrana MVP meczu. Zawodniczka w tie-breaku była nie do zatrzymania, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa swojego zespołu. – Miałam dobre wystawy, środkowa gubiła blok. To ja musiałam jednie wyjść do góry i skończyć. Dla nas to są bardzo ważne dwa punkty. Jesteśmy na dole tabeli. Myślę, że te dwa punkty nas uniosą do góry – przyznała.

Dla legionowianek był to drugi z rzędu tie-break, który wygrały ze znacznie wyżej notowanymi rywalkami. W poprzedniej kolejce również na wyjeździe pokonały Grot Budowlane Łódź. – Będziemy walczyć do samego końca – stwierdziła Mielczarek. – Wygrałyśmy 3:2 z Budowlanymi Łódź, to był faworyt. Tak samo w tym spotkaniu to bielszczanki były faworytkami, ale udało się, jesteśmy z tego bardzo dumne, a te dwa punkty są dla nas po prostu jak złoto – dodała.

źródło: inf. własna, siatkowka.bks.bielsko.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved