Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Bartosz Kwolek: Mieliśmy tylko zrywy dobrej gry

Bartosz Kwolek: Mieliśmy tylko zrywy dobrej gry

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze ONICO Warszawa w półfinałowym starciu nie byli w stanie w dłuższym wymiarze czasu nawiązać wyrównanej walki z PGE Skrą Bełchatów i ulegli rywalom 0:3. – To już są takie mecze, w których to niuanse decydują o tym, kto je wygrywa i w tym meczu przede wszystkim nasza zagrywka nie funkcjonowała zbyt dobrze. Za to u bełchatowian ten element był na dobrym poziomie – oceniał w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmujący stołecznego zespołu, Bartosz Kwolek.

Nie spaliliście się trochę mentalnie w tym półfinałowym starciu?



Bartosz Kwolek: – Ciężko tak na gorąco oceniać to, co się stało. Chyba PGE Skra jest zbyt doświadczonym zespołem, żeby w takich meczach wypuszczać to, co jej wychodziło. Rywale w tym spotkaniu zaprezentowali po prostu to, co potrafią najlepiej.

To jednak nie było tak, że PGE Skra Bełchatów od początku do końca narzuciła wam swój rytm gry. Chociażby w trzecim secie to wy długo mieliście przewagę.

– Mieliśmy tylko zrywy dobrej gry, ale to nie wystarczyło, bo potem przydarzały nam się przestoje, w trakcie których albo rywale nas doganiali, albo odskakiwali na parę punktów. W takim spotkaniu to jest coś niedopuszczalnego i właśnie przez to przegrywa się mecze.

Janusz: Czułem się dość pewnie

Na krótko przed półfinałowym starciem stało się jasne, że w szeregach bełchatowian zabraknie Grzegorza Łomacza. Na ile wprowadzenie drugiego rozgrywającego zmieniło waszą taktykę na to spotkanie?

– Nie zmieniło się zbyt wiele, bo obaj rozgrywający mają podobną charakterystykę. Myślę jednak, że wiele zmieniło się za to w samej drużynie z Bełchatowa. Chłopaki chcieli pokazać, że bez Grześka Łomacza potrafią grać dobrą siatkówkę. Przepraszam, że tak mówię, ale chyba wyszło im na dobre to, że Grzesiek złapał kontuzję i ja osobiście jestem zdania, że Puchar Polski wygra właśnie Skra.

Czego zabrakło ONICO Warszawa? Wydaje się, że mało było gry środkiem, ale chyba nie tylko?

– To już są takie mecze, w których to niuanse decydują o tym, kto je wygrywa i w tym meczu przede wszystkim nasza zagrywka nie funkcjonowała zbyt dobrze. Za to u bełchatowian ten element był na dobrym poziomie i kiedy trzeba było, to potrafili się wstrzelić swoim serwisem i to był chyba ich klucz do zwycięstwa.

Teraz szybki reset i będziecie starać się podtrzymać serię zwycięstw w PlusLidze?

– Dokładnie tak. Dla mnie osobiście to było duże przeżycie, że mogłem tutaj być i myślę, że dla pozostałych chłopaków również. Cieszę się, że udało nam się awansować do najlepszej czwórki Pucharu Polski, ale moim zdaniem nadal liga pozostaje naszym podstawowym celem. Wiadomo, że Puchar Polski zawsze fajnie mieć, bo to jednak ważne trofeum w środku sezonu, ale najważniejsza jest liga.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved