Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Janeczek: Żałujemy dwóch przegranych setów

Bartosz Janeczek: Żałujemy dwóch przegranych setów

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Spodziewaliśmy się tak zaciętego spotkania. Było dużo walki, twardej gry. Trochę żałujemy dwóch przegranych setów, w których walki z naszej strony było mniej, a w tie-breaku też dużo się działo. Było sporo długich wymian szczęśliwie dla nas zakończonych sukcesem – powiedział po wygranej z Espadonem Szczecin Bartosz Janeczek, jeden z filarów BBTS-u Bielsko-Biała.

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała odnieśli bardzo ważne zwycięstwo w Policach z Espadonem Szczecin. Obu zespołom punkty były bardzo potrzebne, nie ma się więc co dziwić, że emocji, walki i długich akcji w tym spotkaniu nie brakowało. Ostatecznie jednak ze zwycięstwa cieszyli się goście, którzy w tie-breaku wyszarpali dwa punkty gospodarzom. – Spodziewaliśmy się tak zaciętego spotkania. Było dużo walki, twardej gry. Trochę żałujemy dwóch przegranych setów, w których walki z naszej strony było mniej, a w tie-breaku też dużo się działo. Było sporo długich wymian szczęśliwie dla nas zakończonych sukcesem – powiedział Bartosz Janeczek, ofensywny zawodnik drużyny z Bielska-Białej, która dobrze zaczęła spotkanie w Policach, ale z uderzenia wybiła ją dziesięciominutowa przerwa. – Nie baliśmy się, nie wstrzymywaliśmy ręki w ataku w końcówkach, co przełożyło się na korzystny wynik w dwóch pierwszych setach. Później zabrakło nam koncentracji w przyjęciu i ataku. Trzeciego seta zaczęliśmy bodajże od stanu 1:5. Później już trudniej było się nam pozbierać. W trzecim i czwartym secie nie mieliśmy przyjęcia do siatki, brakowało nam kończącego ataku i grało nam się trudniej – dodał jeden z filarów ekipy z Beskidów.



W tie-breaku wróciła ona z dalekiej podróży, bo przegrywała już 7:10, a następnie obroniła kilka piłek meczowych, by ostatecznie zadać decydujący cios beniaminkowi ze Szczecina. – Pokazaliśmy charakter w końcówce piątego seta. Po walce udało nam się zdobyć dwa punkty więcej. A to zwycięstwo może okazać się dla nas bezcenne – zaznaczył siatkarz BBTS-u. Jego drużyna awansowała na czternaste miejsce w tabeli, choć po piętach depcze jej Łuczniczka Bydgoszcz. Te dwa zespoły i Espadon do końca rundy zasadniczej będą walczyły o to, żeby uniknąć piętnastego miejsca i zapewnić sobie spokojne pozostanie w PlusLidze. – Na chwilę perspektywa walki w barażach się od nas oddaliła, ale przed nami jeszcze dwie kolejki do rozegrania. Różnie może być. Musimy walczyć o następne punkty, żeby jeszcze bardziej poprawić naszą sytuację w tabeli – podkreślił Bartosz Janeczek. Przed nim oraz jego kolegami jeszcze pojedynki z PGE Skrą Bełchatów i Lotosem Treflem Gdańsk. Nie będą ich faworytami, ale liczą na sprawienie jakiejś niespodzianki. – Nie będziemy mieli nic do stracenia. Zagramy dwa mecze u siebie, więc może własna hala okaże się dla nas szczęśliwa. Nie mamy się czego bać, musimy wyjść na boisko i walczyć o swoje – zakończył atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved