Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Bartosz Firszt: Błędy wprowadzały nerwową atmosferę w drużynie

Bartosz Firszt: Błędy wprowadzały nerwową atmosferę w drużynie

fot. FIVB

– Żadnej przepaści między nami a resztą świata nie ma. Teraz musimy się skupić na naszych słabych stronach i nad nimi pracować, żeby na kolejnej wielkiej imprezie pokazać, że potrafimy sporo namieszać w czołówce – powiedział po nieudanym występie w mistrzostwach świata Bartosz Firszt, reprezentant Polski kadetów.

Wiadomo było, że w mistrzostwach świata macie trudną grupę, ale chyba nie tak wyobrażaliście sobie waszą grę i wynik osiągnięty w tym turnieju?



Bartosz Firszt: – Nasza grupa wydawała się najmocniejsza i najbardziej wyrównana. Każdy mógł w niej wygrać z każdym, przez co cała rywalizacja była jeszcze bardziej ciekawa. Liczyliśmy bardzo na wyjście z grupy, tym bardziej że nie wiadomo, co byłoby dalej, gdzie byśmy doszli w kolejnych meczach, w których o wyniku często decyduje dyspozycja dnia. Niestety odpadliśmy z grupy i pozostała nam gra o miejsca 17-20, co było dla nas ogromną porażką.

Każdemu z rywali w fazie grupowej urwaliście przynajmniej seta. Czy zatem można powiedzieć, że wszyscy oni byli w waszym zasięgu?

– Jak najbardziej. Każda z tych drużyn była na naszym lub zbliżonym poziomie. Z Francją mierzyliśmy się na mistrzostwach Europy pod koniec kwietnia, gdzie wygraliśmy z nią 3:0. Tym razem to ona była górą, co pokazuje, że w siatkówce, a zwłaszcza naszej, młodzieżowej, nie ma drużyn poza zasięgiem.

Czego najbardziej zabrakło wam, aby w tie-breaku ograć Kubę albo w meczach ostatniej szansy pokonać Japonię lub Francję?

– Niestety, ale ten turniej przegraliśmy w głowie. Jak już wspominałem, nasze możliwości i umiejętności są naprawdę wysokie i nie są wcale gorsze od drużyn, z którymi mieliśmy okazję się mierzyć zarówno na mistrzostwach Europy, jak i na mistrzostwach świata. W trakcie turnieju popełnialiśmy dużo głupich błędów, zwłaszcza na zagrywce, co wprowadzało nerwową atmosferę w drużynie, a ona z kolei przekładała się na grę, zwłaszcza w zaciętych końcówkach.

Brak awansu do czołowej szesnastki mistrzostw świata to dla was bolesna lekcja? Chyba potwierdził to mecz z Chile, w którym rozpamiętywaliście jeszcze fazę grupową?

– Byliśmy bardzo załamani. Po odpadnięciu z walki w czołowej szesnastce zaprzepaściliśmy nasze marzenia o grze o medale. Podczas meczu z Chile grupowe porażki siedziały nam w głowach, przez co ciężko było nam się zmobilizować na mecze o miejsca 17-20, w tym na pojedynek z Chile, ale to nas na pewno w żaden sposób nie usprawiedliwia. Powinniśmy zagrać swoją siatkówkę i wygrać tamten mecz, co też pomogłoby nam trochę odbić się od dna.

Dwie wygrane na koniec turnieju trochę poprawiły wam humory? Może dzięki nim zyskacie więcej pewności siebie? Bo to był chyba jeden z elementów, który nie pozwolił wam zaistnieć w Bahrajnie?

– Te dwie wygrane na koniec turnieju pomogły nam trochę odbudować się po słabej w naszym wykonaniu fazie grupowej. Przywróciły trochę wiary w to, że potrafimy grać oraz że te liczne błędy z poprzednich meczów można wyeliminować pewnością siebie. Może nie graliśmy z drużynami z wysokiej, światowej półki, ale każda taka wygrana dodaje trochę siły i pewności zespołowi.

Jakie wnioski z tego turnieju możecie wyciągnąć na przyszłość i jak twoim zdaniem Europa zaprezentowała się na tle świata?

– Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że Europa lepiej zaprezentuje się na tych mistrzostwach. Rosjanie byli jedynym naszym reprezentantem w grze o medale, a reszta ekip ze Starego Kontynentu uplasowała się nieco niżej. Liczyłem bardzo na Włochów, którzy są wicemistrzami Europy, no i oczywiście na naszą wyższą lokatę. Turniej wygrał Iran, a trzy z czterech ekip będących w strefie medalowej było z Azji, więc można powiedzieć, że to ten kontynent zdominował turniej. Ale my z tym samym składem Iranu mieliśmy okazję grać w turnieju w Anapie, gdzie ulegliśmy temu rywalowi dopiero po tie-breaku, więc żadnej przepaści między nami, a resztą świata nie ma. Teraz musimy się skupić na naszych słabych stronach i nad nimi pracować, żeby na kolejnej wielkiej imprezie pokazać, że potrafimy sporo namieszać w czołówce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved