Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartosz Bućko: Nie myślimy o biciu rekordów

Bartosz Bućko: Nie myślimy o biciu rekordów

fot. AZS Częstochowa SSA

– Skupiamy się tylko i wyłącznie na kolejnym przeciwniku. Analizujemy tylko to, co przed nami. Nie myślimy o tym, żeby bić jakieś rekordy – powiedział po odniesieniu jedenastego zwycięstwa z rzędu w I lidze przyjmujący AZS-u Częstochowa, Bartosz Bućko.

Trwa świetna passa częstochowskich akademików, którzy w miniony weekend w derbach Częstochowy lekko, łatwo i przyjemnie rozprawili się z Norwidem, rewanżując się tym samym rywalowi zza miedzy za porażkę sprzed kilku tygodni. Dzięki tej wygranej umocnili się na drugiej pozycji w tabeli, a wciąż mają szansę, by rundę zasadniczą zakończyć na fotelu lidera. – Udało się nam zrewanżować za wcześniejszą porażkę. Ponadto zaprezentowaliśmy się naprawdę bardzo dobrze. Momentami nasza gra wyglądała dobrze. Myślę, że śmiało możemy powiedzieć, że przez większą część spotkania kontrolowaliśmy grę – skomentował Bartosz Bućko, przyjmujący akademików, którzy od dłuższego czasu śrubują w I lidze serię meczów bez porażki. Na razie mają jedenaście wygranych z rzędu, a więc jeszcze trochę im brakuje do ZAKSY, która w PlusLidze była niepokonana przez piętnaście kolejek. Niemniej jednak podopieczni Krzysztofa Stelmacha podkreślają, że nie koncentrują się na biciu rekordów, a jedynie na dobrej grze w każdym następnym pojedynku. – Skupiamy się tylko i wyłącznie na kolejnym przeciwniku. Analizujemy tylko to, co przed nami. Nie myślimy o tym, żeby bić jakieś rekordy – dodał zawodnik zespołu spod Jasnej Góry.



Przed częstochowianami bardzo ważne starcie w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie zmierzą się z miejscową Lechią. Dojdzie wiec do konfrontacji lidera z wiceliderem, a wynik sobotniej bitwy może zadecydować o tym, która z drużyn do fazy play-off przystąpi z pierwszej lokaty. – To będzie mecz o pierwsze miejsce w tabeli, a zarazem kolejny najważniejszy mecz w rundzie zasadniczej. Mamy nadzieję, że uda się nam go wygrać. Tym bardziej, że u siebie pokonaliśmy Lechię 3:1. Oczywiście spodziewamy się, że gospodarze zagrają we własnej hali równie dobrą siatkówkę – podkreślił Bućko, który nie bawi się w kalkulacje, a spokojnie czeka na rywala, na którego podopieczni Krzysztofa Stelmacha trafią w play-off. Być może będzie to lokalny rywal z Częstochowy. – Należy pamiętać, że nawet podczas ostatniej kolejki spotkań jeszcze wszystko może się zmienić. Różnice punktowe są naprawdę niewielkie pomiędzy zespołami. Spokojnie przygotowujemy się i obserwujemy, co dzieje się w tej środkowej części tabeli. I robimy swoje – zakończył zawodnik częstochowskiej ekipy.

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved