Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Bartosz Bednorz: Wiedzieliśmy, że możemy wygrać to spotkanie

Bartosz Bednorz: Wiedzieliśmy, że możemy wygrać to spotkanie

fot. Katarzyna Antczak

Chociaż siatkarze PGE Skry Bełchatów bardzo ważny mecz Klubowych Mistrzostw Świata rozpoczęli od porażki w premierowej odsłonie z Personal Bolivar, to ostatecznie wygrali to starcie 3:1, zapewniając sobie jednocześnie awans do półfinału turnieju. Słaby początek kompletnie nie zdeprymował bełchatowian. – W końcówce prawie doszliśmy rywali, ale się nie udało. Skoro jednak drobiliśmy tak dużą stratę, to wiedzieliśmy, że możemy wygrać to spotkanie – podkreślał po zwycięstwie przyjmujący gospodarzy, Bartosz Bednorz.

Początek meczu z argentyńskim zespołem Personal Bolivar nie potoczył się po myśli graczy z Bełchatowa, którzy na drugim czasie technicznym przegrywali już 10:16. Udało im się w znacznej części odrobić starty, ale ostatecznie w pierwszej partii musieli oni uznać wyższość zespołu z Argentyny. – Myślę, że wynik w pierwszym secie wynikał z naszych problemów w przyjęciu. Nie mogliśmy znaleźć naszego rytmu gry, która falowała. Potem na boisko wszedł Nikołaj Penczew i trochę uspokoił nasze poczynania na boisku. W końcówce prawie doszliśmy rywali, ale się nie udało. Skoro jednak odrobiliśmy tak dużą stratę, to wiedzieliśmy, że możemy wygrać to spotkanie – przyznał szczerze Bartosz Bednorz.



Przyjmujący sam rozegrał bardzo dobre mecz, był jednym z dwóch najlepiej punktujących graczy w swojej ekipie. Zapisał na swoim koncie 17 punktów, a w ofensywie zanotował 55 proc. skuteczności. – Uzupełniamy się wzajemnie i cieszę się, że w tym spotkaniu to ja mogłem pomóc drużynie w większym stopniu. Tworzymy zgrany kolektyw i mając takich zawodników wokół siebie, mnie również gra się łatwiej. Można powiedzieć, że mam obok siebie najlepszych zawodników na świecie – podkreślał siatkarz PGE Skry.

Bełchatowianie na zakończenie fazy grupowej zmierzą się z najtrudniejszym rywalem. W ostatnim spotkaniu grupy B zagrają z również niepokonanym w tym turnieju Zenitem Kazań. Mistrzowie Rosji bez starty seta ograli zarówno Personal Bolivar, jak i Szanghaj Volleyball Club. – Założenie było takie, że jeśli wygramy dwa pierwsze spotkania i zapewnimy sobie awans, to będzie na nas czekać ciężka siłownia. Nie jestem więc w stanie zbyt wiele powiedzieć, bo wiele będzie też zależeć od tego, jak potoczą się losy w drugiej grupie. Jeżeli chcemy wygrać ten turniej, a proszę mi wierzyć, że tak jest, to musimy wygrać z każdym – zapowiedział Bednorz, który sam w starciu z argentyńską ekipą nie był w pełni sił. – Bardzo chciałbym zagrać z Zenitem Kazań, już przed turniejem o tym marzyłem. Teraz walczyłem ze swoim zdrowiem, nie wiem, czy dopadło mnie jakieś zatrucie, ale naprawdę ledwo łapałem oddech, jednak pomimo tego zagrałem całkiem dobre spotkanie. Zobaczymy więc, jak to będzie wyglądać w kolejnym dniu i przede wszystkim, co zadecyduje trener – zdradził Bartosz Bednorz. Zarówno Zenit Kazań, jak i PGE Skra Bełchatów mają już zapewniony awans do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata, a wynik czwartkowego spotkania zadecyduje o tym, która z tych drużyn awansuje do kolejnej fazy turnieju z pierwszego, bardziej uprzywilejowanego miejsca.

Zobacz również:
Galeria z meczu PGE Skra – Personal Bolivar

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved