Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Bartosz Bednorz: Musimy ze sobą porozmawiać

Bartosz Bednorz: Musimy ze sobą porozmawiać

fot. Łukasz Krzywański

W półfinale Pucharu Polski PGE Skra Bełchatów bez większych problemów uporała się z Onico Warszawa. Po sensacyjnym zwycięstwie Trefla Gdańsk nad faworyzowaną ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zdecydowana większość sympatyków siatkówki przepowiadała triumf bełchatowian i sięgnięcie przez ten klub po ósmy Puchar Polski w historii. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. Podopieczni Roberto Piazzy nie potrafili ugrać nawet seta ze świetnie dysponowanymi gdańszczanami i to oni zasłużenie wygrali ten turniej.

Wyraźnie zawiedzionym takim obrotem spraw był Bartosz Bednorz.Nie tego się spodziewaliśmy. Jesteśmy źli na siebie, ale jesteśmy jednym zespołem i wspólnie musimy wyjść z tego i wierzę, że to zrobimy. Mamy ważne mecze przed sobą, musimy o tym zapomnieć, choć na pewno nie będzie łatwo. Trzeba wyciągnąć wnioski. My wierzymy, że jesteśmy mocnym zespołem. W półfinale zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, to finałowe było słabe. Mamy zbyt duże wahania i nad tym trzeba pracować, żeby ustabilizować naszą grę – stwierdził. Co więc zadecydowało, że to nie jego drużyna sięgnęła po puchar? – Gdańszczanie bronili niesamowite piłki. Momentami było bardzo dużo szczęścia po ich stronie. Myślę, że kluczowym elementem były także nasze zepsute zagrywki. Momentami musieliśmy też ryzykować, co się nie opłaciło i przegraliśmy – analizował.



Patrząc na ostatnie wyniki bełchatowian, trudno nie zgodzić się z 23-letnim przyjmującym, że stabilizacja gry to jeden z największych problemów zawodników PGE Skry. Po sensacyjnej porażce z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie bełchatowianie ograli w Moskwie tamtejsze Dinamo, by w ostatniej kolejce PlusLigi uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla. W półfinale po dobrym spotkaniu całego zespołu odnieśli pewne zwycięstwo nad warszawianami, by następnego dnia ponownie zaprezentować się słabo. – Ciężko na gorąco po meczu powiedzieć, co trzeba zrobić, żeby wyeliminować wahania. Na pewno porozmawiamy między sobą. Nie dzieje się tragedia, ale jest nam smutno, bo myślę, że byliśmy faworytami tego spotkania, tak samo zresztą jak kędzierzynianie w półfinale. Obie drużyny przegrały, ale trzeba oddać gdańszczanom dobrą grę. Zagrali kapitalne zawody, a my myślimy już o kolejnym spotkaniu – dodał. Na rozwiązanie swoich problemów nie będą mieć jednak zbyt dużo czasu, gdyż przed nimi już w środę bardzo ważne spotkanie w Lidze Mistrzów i chcąc realnie myśleć o awansie do dalszej fazy, muszą zaprezentować się znacznie lepiej niż finałowej potyczce. Wszystkim sympatykom bełchatowskich „pszczół” pozostaje mieć nadzieję, że własna hala oraz doping publiczności pomogą odnieść im to cenne zwycięstwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved