Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Bartłomiej Rebzda: Nastawialiśmy się na ciężkie spotkanie

Bartłomiej Rebzda: Nastawialiśmy się na ciężkie spotkanie

fot. Anna Musierowicz - kslechia.pl

– Cieszymy się, że jesteśmy w finale ligi, taki był nasz cel – mówił po wygranej w tie-breaku w Krakowie i awansie do finału I ligi mężczyzn Bartłomiej Rebzda, trener Lechii Tomaszów Mazowiecki. – Zespół z Tomaszowa wygrał ten mecz w przeciwieństwie do tego, co działo się w pierwszym meczu w Tomaszowie. Skupili się na siatkówce, a nie na rzeczach pozaboiskowych, grali bardzo dobrze – stwierdził trener AGH Kraków, Andrzej Kubacki.

Siatkarze AGH Kraków przegrali drugie spotkanie półfinałowe play-off II ligi mężczyzn po zaciętym tie-breaku z Lechią Tomaszów Mazowiecki. – Był to mecz walki zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Oba zespoły chciały bardzo wygrać, żałujemy, że akurat to zwycięstwo nie należało do nas, tym bardziej że mieliśmy piłki meczowe. Zespół z Tomaszowa wygrał ten mecz w przeciwieństwie do tego, co działo się w pierwszym meczu w Tomaszowie. Skupił się na siatkówce, a nie na rzeczach pozaboiskowych, grał bardzo dobrze. Dla mnie faworytem w finale jest zespół AZS-u Częstochowa. Po stronie AZS-u będzie też większe ciśnienie. Jeśli miałbym obstawiać, postawiłbym na AZS, ale to jest sport… – mówił po meczu trener krakowian, Andrzej Kubacki.



Cieszymy się, że jesteśmy w finale ligi, taki był nasz cel. Nastawialiśmy się na ciężkie spotkanie i każde zwycięstwo bralibyśmy w ciemno. Z zespołem z Krakowa gra się bardzo ciężko, trudno tu o dobry mecz, trzeba grać żmudnie, bo bardzo dobrze przyjmuje i blokuje, ciężko o widowiskową siatkówkę. Brawa dla chłopaków, że to wytrzymaliśmy i nie spuściliśmy głowy w końcówce piątego seta. Teraz to już wszystko nieważne, myślimy o tym, jak zagrać o mistrzostwo ligi i mam nadzieję, że dzięki temu siatkówka w Tomaszowie rozkwitnie – przyznał szczęśliwy trener Lechii, Bartłomiej Rebzda.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to trudne spotkanie i takie też było, co pokazuje też wynik na tablicy. Wydaje mi się, że trochę drugiego seta oddaliśmy, bo 3/4 seta prowadziliśmy i nam się nie udało go wygrać. Cieszy fakt, że mimo tego piątego długiego seta wytrzymaliśmy i zagramy teraz w finale – mówił po meczu Bartłomiej Neroj.Jest to naprawdę bardzo duże osiągnięcie dla nas, przed sezonem byśmy to brali w ciemno, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i w meczu finałowym na pewno się nie położymy. Będziemy chcieli zagrać jak najlepiej i może to nam da zwycięstwo w jednym, dwóch, a może nawet trzech meczach. To się jeszcze okaże w połowie kwietnia – dodał rozgrywający tomaszowian. – Widać, że w Tomaszowie jest zapotrzebowanie na siatkówkę. Gdyby w hali było więcej miejsc, na pewno przychodziłoby więcej ludzi. Przy takiej publiczności gra się fantastycznie i aż chce się dla nich grać, do Krakowa przejechali za nami szmat drogi – stwierdził Neroj.

Wiedzieliśmy, że AGH postawi bardzo wysoko poprzeczkę. To spotkanie trochę falowało, wiele zależało od zagrywki. Tam, gdzie my dobrze zagrywaliśmy, to prowadziliśmy, potem w następnym secie to AGH dobrze grał zagrywką. Ja starałem się jak mogłem, ale w przyjęciu nie bardzo potrafiłem chłopakom pomóc. Cieszę się, że po takim horrorze to my wyszliśmy zwycięsko z tego spotkania – cieszył się również libero Lechii, Dawid Ogórek.

źródło: inf. własna, kslechia.pl, youtube.com

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved