Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Lemański: W weekend będę kibicował Skrze

Bartłomiej Lemański: W weekend będę kibicował Skrze

fot. Katarzyna Antczak

W piątkowy wieczór w Tauron Arenie został rozegrany Mecz Gwiazd, w którym zmierzyli się reprezentanci północy i południa. Zawodnicy do obu drużyn zostali wybrani w drodze głosowania, a całe spotkanie miało formę show. W rozrywkowo potraktowanym wydarzeniu lepsi okazali się siatkarze z południa Polski. – Na pewno kibicom się to podoba i jest to świetny sposób na promowanie siatkówki w naszym kraju, więc ja jestem jak najbardziej na tak – skomentował jeden z uczestników Meczu Gwiazd, Bartłomiej Lemański.

Po siedmiu latach przerwy do Polski powrócił Mecz Gwiazd. Ostatnia edycja tego wydarzenia miała miejsce w 2010 roku, teraz jednak wykorzystując ważny turniej, którym są Klubowe Mistrzostwa Świata, organizatorzy zdecydowali się na przywrócenie tych rozgrywek. W tej edycji lepsi okazali się reprezentanci południa. Co zadecydowało o tym zwycięstwie? – Moim zdaniem była to duża siła w ataku, bardzo dobre przyjęcie, świetna zagrywka i doskonały blok – żartował Bartłomiej Lemański. Cały mecz był bowiem potraktowany bardziej w formie rozrywki niż zaciętej rywalizacji. W rolę sędziego wcielał się Michał Masny, spektakularnymi atakami popisywał się Damian Wojtaszek, system challenge obsługiwał kabaret Neo-Nówka, a za punkty można było zdobywać bezglutenowe cukierki.



Fornal: Tremy raczej nie było

Tego typu wydarzenie miało przede wszystkim na celu promocję siatkówki poprzez rozrywkę. Pomysł jak widać całkiem dobry, ponieważ bawili się nie tylko widzowie, ale również i sami zawodnicy. – W moim mniemaniu organizacja tego typu show to bardzo dobry pomysł. Pamiętam jak siedem lat temu, jeszcze za czasów dzieciaka, oglądałem ostatnią edycję Meczu Gwiazd, a teraz cieszę się, że sam mogę tego doświadczyć. Na pewno kibicom się to podoba i jest to świetny sposób na promowanie siatkówki w naszym kraju, więc ja jestem jak najbardziej na tak – komentował środkowy z południa.

W tym roku tempo dla wszystkich zawodników jest szalone. Liga liczy aż 16 zespołów, co oznacza, że mecze są rozgrywane w zasadzie co kilka dni. W związku z tym mogłoby się wydawać, że gracze i tak cierpią na przesyt siatkówką i nie potrzebują żadnych dodatkowych spotkań. Jednak ten pojedynek był wyjątkowy i chyba nie było nikogo, kto nie cieszyłby się z wzięcia udziału w tym wydarzeniu. – Dla nas to było to przede wszystkim dużo śmiechu i pewnego rodzaju odskocznia od codzienności. Jestem zadowolony, że mogliśmy się trochę pobawić, a tym samym dostarczyć rozrywki naszym kibicom – komentował Lemański.

Mimo że siatkarze mogli spróbować czegoś nowego i zagrać po jednej stronie siatki z kolegami, z którymi na co dzień rywalizują, to traktowali to głównie jako zabawę. – Ciężko tutaj mówić o jakiejś wymianie doświadczeń, ponieważ ten mecz przez każdego traktowany jest z przymrużeniem oka i nikt raczej pełni swoich możliwości tutaj nie pokazał. Chodzi głównie o to, żeby zarówno zawodnicy, jak i kibice się dobrze bawili i myślę, że tak właśnie było – dodał reprezentant Asseco Resovii. Warto również wspomnieć, że data tego wydarzenia nie została przez organizatorów wybrana przypadkowo. Mecz Gwiazd poprzedził finały Klubowych Mistrzostw Świata, które zostaną rozegrane właśnie w Tauron Arenie. Po fazie zasadniczej wśród czterech najlepszych drużyn znalazły się następujące zespoły: PGE Skra Bełchatów, Zenit Kazań, Cucine Lube Civitanova oraz Sada Cruzeiro. – Oczywiście jako Polak ja cały czas jestem za swoimi i w weekend będę kibicował Skrze Bełchatów. Trzymam za chłopaków kciuki i mam nadzieję, że ten turniej pójdzie im jak najlepiej – powiedział Bartłomiej Lemański.

 

Mecz Gwiazd (galeria)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved