Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Bartłomiej Lemański: Każdy liczył na coś więcej

Bartłomiej Lemański: Każdy liczył na coś więcej

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Polski zawiodła w zakończonych niedawno mistrzostwach Europy. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego w bardzo złym stylu odpadli już na etapie baraży. – Ciężko było przetrawić fakt, że tak szybko odpadliśmy z turnieju, bo naprawdę do mistrzostw Europy trenowaliśmy w sumie ponad cztery miesiące i wszystko w jednym momencie się skończyło – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki środkowy polskiej kadry, Bartłomiej Lemański.

Pierwsza noc po porażce w mistrzostwach Europy była ciężka?



Bartłomiej Lemański: – Na pewno ciężko było przetrawić fakt, że tak szybko odpadliśmy z turnieju, bo naprawdę do mistrzostw Europy trenowaliśmy w sumie ponad cztery miesiące i wszystko w jednym momencie się skończyło. Myślę, że każdy liczył na coś więcej. Dla mnie to był pierwszy sezon w reprezentacji, więc na pewno ja osobiście wyciągnąłem z tego wszystkiego sporo doświadczenia. Mówią, że człowiek uczy się na błędach i na pewno wszyscy wyciągniemy z tego wnioski.

Trudno pytać o przyczyny porażki na gorąco, bo wydaje się, że do przeanalizowania jest sporo materiału po tym turnieju.

– Zdecydowanie tak. Najpierw każdy z nas musi ochłonąć po tym, co się stało. Teraz wszyscy rozjedziemy się do swoich klubów i tak naprawdę to, co się działo, będzie musiało odejść w niepamięć, a my będziemy musieli się skoncentrować na tym, co będzie działo się w sezonie klubowym. Dopiero kiedy spotkamy się następnym razem na zgrupowaniu reprezentacji, a mam nadzieję, że będę miał jeszcze na to okazję (śmiech), to z pewnością sztab szkoleniowy będzie wiedział, co poszło nie tak.

Trener Ferdinando de Giorgi na przestrzeni całego sezonu często stawiał właśnie na pana. Oprócz zdobytego doświadczenia wyniósł pan z tego sezonu większą pewność siebie?

Szczerze mówiąc, to nawet nie spodziewałem się, że będę miał tyle okazji do grania. Bardzo mnie cieszy, że dostałem od trenera taką szansę. To jest dla mnie bardzo ważne i dużo mi pomogło, a dodatkowo na pewno pomoże również w przyszłości. Była to dla mnie miła niespodzianka, że mimo końcowego wyniku ja osobiście miałem dużo okazji do pokazania się na boisku.

W porównaniu do poprzednich sezonów kadrowych w reprezentacji doszło do sporych zmian, odmłodzona została zwłaszcza pozycja środkowych bloków. Wynieśliście z tego coś szczególnego?

– Dla każdego z nas liczy się także rozwój i patrząc indywidualnie, właśnie on jest dla nas najważniejszy. Jednocześnie jako drużyna zawsze chcemy walczyć o najwyższe cele i pomimo tego słabego wyniku moim zdaniem sporo wyciągnęliśmy z tego sezonu. Myślę, że moi koledzy również wyciągnęli sporo doświadczenia zarówno z treningów, jak i z samych meczów. Praca z trenerem de Giorgim wyglądała trochę inaczej, więc dla mnie to na pewno duże doświadczenie.

W Asseco Resovii też teraz czeka pana włoska szkoła trenerska. Wiadomo już, kiedy powrót na łono klubu?

– Niedawno dowiedziałem się, że dostałem kilka dni wolnego, więc w najbliższy czwartek już pojawiam się w Rzeszowie i wracam do treningów z drużyną.

Podobnie jak w reprezentacji, tak i w klubie doszło do sporych zmian, a i w obu przypadkach zapowiadana była i jest walka o najwyższe cele.

– W Rzeszowie mamy o wiele młodszy zespół, ale to nie zmienia faktu, że nadal będziemy chcieli zdobywać medale. Teraz faktycznie nie miałem czasu, żeby się zastanawiać, jak to będzie wyglądało. Wszystko się okaże w momencie rozpoczęcia sezonu i szczerze mówiąc, sam jestem tego bardzo ciekaw.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved