Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga Kobiet > Barbara Zakościelna: Mamy „smaka” na złoto

Barbara Zakościelna: Mamy „smaka” na złoto

Siatkarki Legionovii Legionowo wykonały pierwszy krok w kierunku awansu do turnieju finałowego Młodej Ligi, pokonując w meczu wyjazdowym drużynę ŁKS-u 3:1. „Lalki” co prawda przegrały pierwszego seta, ale w kolejnych opanowały już emocje i przejęły inicjatywę na boisku. – Przede wszystkim naszej pierwszej libero przytrafiła się kontuzja kolana i jedna z naszych nominalnych przyjmujących musiała ją zastąpić i zmienić pozycję. Moim zdaniem był to dla nas na początku meczu powód do stresu. Powoli jednak ostudziłyśmy głowy, zaczęłyśmy wracać do swojej gry. Na pewno nie był to nasz pierwszy skład, jeżeli chodzi o juniorki, więc stać nas na pokazanie jeszcze lepszej siatkówki – zapowiada Barbara Zakościelna, przyjmująca legionowianek.

Na mecz pierwszej rundy play-off Młodej Ligi do Łodzi nie przyjechałyście w swoim najsilniejszym składzie, a łodzianki rzuciły wszystkie ręce na pokład, czym zaskoczyły was, wygrywając pierwszego seta. Zaczęłyście to spotkanie nieco stremowane?



Barbara Zakościelna: Przede wszystkim naszej pierwszej libero przytrafiła się kontuzja kolana i jedna z naszych nominalnych przyjmujących musiała ją zastąpić, zmienić pozycję. Moim zdaniem był to dla nas na początku meczu powód do stresu. Może nie tyle zdziwiłyśmy się postawą łodzianek, co nie spodziewałyśmy się takiego otwarcia meczu. Powoli jednak ostudziłyśmy głowy, zaczęłyśmy wracać do swojej gry. Na pewno nie był to nasz pierwszy skład, jeżeli chodzi o juniorki, więc stać nas na pokazanie jeszcze lepszej siatkówki.

Trener Wojciech Lalek miał okazję zobaczyć, jak szeroka kadra juniorek Legionovii spisze się w meczu z wymagającym rywalem, a ty byłaś jedyną zawodniczką na parkiecie występującą w ekstraklasie. W ostatnich dniach nie miałyście okazji grać akurat w takim zestawieniu…

– To prawda. To był odpowiedni mecz do tego, aby sprawdzić w warunkach meczowych możliwości każdej z dziewczyn. Wszystkie mogłyśmy znaleźć się na boisku i myślę, że to dało nam dużo pewności. Zwłaszcza zawodniczkom rezerwowym, które dostały szansę, mogły wyjść z tego kwadratu. Myślę, że zagrałyśmy dobry mecz, który dodatkowo był dla nas dobrą nauką.

Jak się czujesz, będąc zawodniczką, która w wieku 19 lat ma tego doświadczenia najwięcej na boisku?

– Jestem świadoma tego, że moją rolą jest pomagać wszystkim dziewczynom, które wchodzą na boisko, by miały we mnie jakieś oparcie. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu mi się to udaje. (uśmiech) Każda z nas stara się pokazać z jak najlepszej strony, dawać z siebie wszystko, ale stres czasami bierze górę. Te bardziej doświadczone zawodniczki starają się pomóc młodszym go przezwyciężyć.

Od dwóch sezonów legionowianki nieprzerwanie dominują w rozgrywkach juniorskich, choć siatkarki z Malborka zawsze stawiają wam poprzeczkę bardzo wysoko. To właśnie dlatego pojedynek z „atomówkami” w półfinałach mistrzostw Polski juniorek był tym najtrudniejszym?

– W półfinałach trafiłyśmy na zespół z Malborka, a są to aktualne wicemistrzynie Polski juniorek i mistrzynie Młodej Ligi. Wiadomo, że troszkę obawiałyśmy się tego spotkania. Wyszłyśmy na boisko bojowo nastawione, naszym optymalnym składem i, moim zdaniem, naprawdę dobrze wypadłyśmy, a sam mecz był efektownym widowiskiem. Wygrałyśmy 3:2, oby w finałach było jeszcze lepiej. (uśmiech)

Legionovia zorganizuje w tym roku finały Młodej Ligi. To chyba idealna okazja, by zdobyć jedyne trofeum młodzieżowe, którego brakuje wam do kolekcji. Jedyne, co może wam w tym przeszkodzić, to walka na kilku frontach…

– Mamy „smaka” na to złoto. (uśmiech) Wierzymy, że w tym roku uda się o nie zawalczyć. Mamy już srebro i brąz, więc w tym roku chyba jest już nasz czas. Zrobimy wszystko, aby to się udało. Zależy nam na Orlen Lidze, juniorkach i Młodej Lidze. Myślę, że tutaj klub jak zwykle stanie na wysokości zadania i wszystko zostanie poukładane tak, że uda nam się sprostać wszystkim tym celom.

Jeśli chodzi o Orlen Ligę, pozostał wam do rozegrania jeszcze ostatni mecz fazy zasadniczej, z dąbrowiankami. Walki o miejsca 13-14 trudno będzie już uniknąć, ale już raz pokonałyście MKS i to mógłby być taki dobry zwiastun przed play-off…

Liczymy na to, że uda nam się jeszcze na koniec sezonu urwać kilka punktów, pomimo tego, że szans na uniknięcie miejsca, zagrożonego walką o utrzymanie, już raczej nie ma. Wiemy o tym i nastawiamy się na to, że będziemy grały mecze o życie, ale dla nas najważniejsze jest to, że jesteśmy zespołem, który walczy i daje z siebie wszystko. Niestety, nie możemy już nic poradzić na to, co było. Możemy tylko wymagać od siebie jak najwięcej i próbować naprawić to, co nie udało nam się w trakcie sezonu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga Kobiet, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved