Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Barbara Cembrzyńska: Wiem, że to nie jest koniec

Barbara Cembrzyńska: Wiem, że to nie jest koniec

fot. Łukasz Krzywański

Trzeci set spotkania pomiędzy Impelem Wrocław a KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – trener Marek Solarewicz decyduje się na zadaniową zmianę w polu zagrywki. Być może nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że tym samym debiut w ekstraklasie zalicza niezwykle utalentowana zawodniczka młodego pokolenia, wyróżniana przede wszystkim za grę w zespołach młodzieżowych, Barbara Cembrzyńska. – Nie ukrywam, że spełniło się jedno z moich największych marzeń. Myślę, że każda zawodniczka zaczynając swoją przygodę z siatkówką, czeka na taki debiut. Wydaje mi się, że był on udany, oby więcej takich wejść. Mam nadzieję, że w tym momencie otwierają się dla mnie drzwi do kolejnego etapu kariery, ale wiem, że to nie jest koniec – mówiła w rozmowie ze Strefą Siatkówki Barbara Cembrzyńska, opowiadając również o ostatnich meczach Młodej Ligi Kobiet i tym, jak wiele znaczył dla niej medal mistrzostw Polski wywalczony w zeszłym sezonie w kategorii juniorek.

Swój drugi mecz sezonu w rozgrywkach Młodej Ligi rozpoczęłyście nerwowo. Nie wszystkie z was miały okazję grać wcześniej w hali o takich gabarytach jak Atlas Arena. Czy twoim zdaniem było to widać na początku meczu z zespołem ŁKS-u Szkoła Gortata Łódź?



Barbara Cembrzyńska: Przede wszystkim w tego rodzaju hali nie gramy zwykle jako drużyna. Większość dziewczyn z zespołu, właściwie wszystkie poza mną, libero Magdą Stasiak i rozgrywającą Adą Wysocką, nie trenuje razem z nami. My mamy to szczęście, że na co dzień trenujemy wraz pierwszym zespołem, właśnie w podobnej hali. Nie miałyśmy zbyt wiele czasu, aby się zgrać, wszystko dogadać. Cieszę się, że udało nam się pokonać łodzianki, miałyśmy w pewnych momentach troszkę szczęścia. Ten mecz należał do bardzo trudnych, bo nasza trójka była w Łodzi dzień wcześniej, a pozostałe dziewczyny z zespołu Młodej Ligi przyjechały dopiero w dniu meczu, miały więc jeszcze bardziej utrudnione zadanie, dlatego ten wynik jest dla nas tak cenny.

Jak zawodniczka grająca dotychczas niemal wyłącznie na pozycji atakującej odnajduje się w nowej roli przyjmującej?

Zgadza się, przez kilkanaście lat grałam na ataku. Przyjęcie jest dla mnie czymś nowym, ale myślę, że ten sezon to zmieni. Czuję się bardzo dobrze, bo na co dzień dwa razy dziennie trenuję i szlifuję swoje umiejętności w przyjęciu i mam okazję uczyć się od najlepszych zawodniczek w Polsce, grając w pierwszym zespole Impelu Wrocław. Myślę, że widać już poprawę, a będzie jeszcze lepiej.

W meczu z KSZO miałaś okazję pokazać się na parkiecie Orlen Ligi po raz pierwszy. Czym był dla ciebie debiut w ekstraklasie?

Nie ukrywam, że spełniło się jedno z moich największych marzeń. Myślę, że każda zawodniczka zaczynając swoją przygodę z siatkówką, czeka na taki debiut. Wydaje mi się, że był on udany, oby więcej takich wejść. Mam nadzieję, że w tym momencie otwierają się dla mnie drzwi do kolejnego etapu kariery, ale wiem, że to nie jest koniec, a wręcz przeciwnie, dopiero początek tej gry w najwyższej kategorii wiekowej. Tak naprawdę jest to dopiero pierwszy sezon, kiedy mogę w stu procentach powiedzieć, że gram jako seniorka.

Czy bez powstania Młodej Ligi byłoby możliwe, aby w tak stosunkowo krótkim czasie przebić się z młodzieżowej siatkówki do ekstraklasy?

Uważam, że Młoda Liga pozwala na płynne przejście z młodzieżowej siatkówki do tej seniorskiej. Jednak gra w młodziczkach, kadetkach czy juniorkach… wciąż oparta jest na takiej „dziecięcej” fantazji. Seniorska siatkówka to jest jednak gigantyczny skok, zarówno jeśli chodzi o poziom, umiejętności dziewczyn, jak i ich ogranie. W niektórych drużynach są zawodniczki, które mogłyby być moimi mamami. (uśmiech) Dlatego uważam, że ta Młoda Liga jest bardzo fajnym pomysłem i zdecydowanie pomogło mi to wprowadzić się w świat dorosłej siatkówki.

Tuż przed meczem Orlen Ligi rozegrałyście swoje spotkanie w Młodej Lidze z łodziankami, w którym odgrywałaś jedną z głównych ról. Taki pojedynek to dla ciebie dobra rozgrzewka?

Rzeczywiście można tak powiedzieć, że to taka rozgrzewka. (uśmiech) Myślę jednak, że w obu zespołach pełnię zupełnie inną rolę. W Młodej Lidze mam możliwość przebywania na boisku, ogrywania się w meczach na mimo wszystko dość wysokim poziomie. Tak naprawdę najlepiej i najwięcej nauczę się, właśnie będąc na parkiecie. Same treningi z zespołem z Orlen Ligi i pojedyncze wejścia mi tego nie zastąpią, choć na pewno rozwijają i budują moje umiejętności techniczne. Natomiast ja wciąż uważam, że nie ma to jak dobry mecz. (uśmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet, Młoda Liga Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved