Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Baraż o PL: Łuczniczka Bydgoszcz po raz trzeci lepsza od AZS-u

Baraż o PL: Łuczniczka Bydgoszcz po raz trzeci lepsza od AZS-u

fot. Sylwia Lis

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz dość swobodnie wygrali dwa pierwsze sety trzeciego pojedynku w barażach. W trzeciej odsłonie do głosu doszli jednak podopieczni Krzysztofa Stelmacha i po grze na przewagi przedłużyli losy rywalizacji, jednak w czwartej partii znów lepsi okazali się gracze znad Brdy i to oni utrzymali się w PlusLidze. 

Atak przez środek Mateusza Sacharewicza otworzył sobotnie spotkanie. Chociaż bydgoszczanie nie wykorzystywali swoich szans, gospodarze również mieli problem z postawieniem kropki nad i. Po dwóch autowych atakach przyjezdnych na pierwsze prowadzenie wyszli częstochowianie (9:8). Ze zmiennym szczęściem atakował Mateusz Rećko. Dopiero seria mocnych zagrywek Bartosza Filipiaka odwróciła wynik, po mocnym ataku tego siatkarza o czas poprosił Krzysztof Stelmach (11:13). Z akcji na akcję coraz pewniej punktowali przyjezdni, uaktywnił się ich blok. Gdy drugi raz z rzędu zatrzymany został atak Sławomira Stolca, drugi raz grę przerwał trener Stelmach (13:19). Pojedyncze ataki Bartosza Bućko na niewiele się zdały. Autowy atak po prostej Stolca dał serię piłek setowych bydgoszczanom. Gdy Łuczniczka nie wykorzystała kolejnej z nich, o czas poprosił trener Bednaruk (20:24). Po przerwie atak po skosie Metodiego Ananiewa zakończył odsłonę.



Przy mocnych zagrywkach Bartosza Filipiaka lepiej w drugiego seta weszli przyjezdni, szybko wychodząc na prowadzenie 4:1. Kolejne nieskończone ataki skłoniły trenera Stelmacha do wykorzystania czasu (3:8). Serię przerwał dopiero atak z drugiej linii Bartosza Bućko (4:9). Chociaż gra Łuczniczki nie była pozbawiona błędów, wyraźny dystans utrzymywał się. Kolejne zmiany nie pomagały AZS-owi w poprawie gry. Częstochowianie wciąż mieli problemy z przyjęciem, co rzutowało na możliwość wystawy (9:16). Druga przerwa na życzenie szkoleniowca AZS-u nastąpiła po asie serwisowym Metodiego Ananiewa (9:18). Gospodarze byli bezradni, zdobywali punkty głównie po pomyłkach przeciwników. Przy wyraźnej przewadze bydgoszczanie jednak rozluźnili się, po bloku na Filipiaku grę przerwał trener Bednaruk (13:20). Dotknięcie siatki przez Patryka Szczurka dało kolejne szanse na zakończenie seta przeciwnikom. Ponownie jednak bydgoszczanie ich nie wykorzystywali, dlatego drugi czas wykorzystał Jakub Bednaruk (19:24). Zbudowana wcześniej przewaga wystarczyła, by siatkarze Łuczniczki przetrzymali zryw AZS-u. Atak po prostej Filipiaka postawił kropkę nad i w tym secie.

Z nową energią do trzeciego seta przystąpili częstochowianie (3:0). Gdy długą i efektowną akcję zakończył blok częstochowian, czas wykorzystał Jakub Bednaruk (6:1). Skutecznie blok mijał Rećko, a zmiana Ananiewa na Gryca na niewiele się zdała. Wciąż jednak nie mylił się Filipiak, co nie pozwalało częstochowianom odskoczyć na więcej punktów. Po chwili to częstochowianie zaczęli mieć problemy z kończeniem ataków i gdy ich przewaga stopniała od jednego oczka, o czas poprosił trener Stelmach (11:10). Po interwencji akademicy ponownie napędzali się, gdy w aut piłkę posłał Filipiak, grę przerwał Jakub Bednaruk (14:11). W kolejnych akcjach dobrze funkcjonowała gra przez środek AZS-u. Na skrzydle wyróżniał się Hubert Mańko (19:15). Bydgoszczanie nie odpuszczali, broniąc kolejne piłki setowe. Dobrą zmianę w pole zagrywki dał Piotr Sieńko. Kolejny blok na lewym skrzydle pozwolił przyjezdnym doprowadzić do wyrównania (24:24). „Czapa” Mateusza Sacharewicza dała piłkę meczową Łuczniczce. Goście jednak również zmarnowali swoją szansę. Błąd gości zakończył seta na korzyść AZS-u (27:25).

Początek czwartej partii był wyrównany. Obie drużyny skuteczne akcje przeplatały prostymi błędami, więcej pomyłek jednak było po stronie AZS-u (6:8). Atak bydgoszczan opierał się na Filipiaku. Częstochowianie nie potrafili powrócić do dyspozycji z poprzedniego seta. Na lewym skrzydle starał się punktować Sławomir Stolc. Dopiero po podwójnym bloku na Ananiewie na tablicy wyników pojawił się remis, a o czas poprosił trener Bednaruk (16:16). W dalszej fazie seta nie brakowało emocji. Chociaż bydgoszczanie odskakiwali na kilka punktów, równie łatwo tracili przewagę. Po pojedynczym bloku Bartłomieja Janusa na Ananiewie grę przerwał trener Bednaruk (22:21). Ponownie dobre wejście w pole zagrywki zaliczył Sieńko. Gdy Szczurek przegrał pojedynek na siatce, Łuczniczka miała kolejne piłki meczowe. Autowy atak Sławomira Stolca zakończył cały pojedynek.

MVP: Wojciech Jurkiewicz

AZS Częstochowa – Łuczniczka Bydgoszcz 1:3
(20:25, 19:25, 27:25, 22:25)

Składy zespołów:
AZS: Rećko (14), Bućko (5), Stolc (15), M’Baye (13), Szaniawski, Szczurek (3), Koziura (libero) oraz Mańko (9), Macheta (libero) i Janus (6)
Łuczniczka: Ananiew (10), Goas (3), Jurkiewicz (3), Filipiak (27), Gorczaniuk (8), Sacharewicz (8), Kowalski (libero) oraz Gryc (5), Szalacha (5) i Sieńko (1)

Stan rywalizacji barażowej: 3:0 dla Łuczniczki Bydgoszcz

Zobacz również:
Wyniki barażu o PlusLigę

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved