Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Baraż o PL: Drugi mecz również dla Łuczniczki

Baraż o PL: Drugi mecz również dla Łuczniczki

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz po raz drugi pokonali AZS Częstochowa w barażu o miejsce w PlusLidze. Podopieczni trenera Jakuba Bednaruka ponownie nie stracili nawet seta i są o krok od utrzymania się w ekstraklasie. Kolejny mecz rozegrany zostanie w najbliższą sobotę w Częstochowie – AZS nie ma już marginesu błędu.

Otwarcie drugiego meczu barażowego było bardziej wyrównane. Pewniej jednak grali bydgoszczanie, którzy dobrze radzili sobie w obronie, co pozwalało im wyprowadzać skuteczne kontrataki. Na środku siatki nie do zatrzymania był Mateusz Sacharewicz (11:7). Chociaż po podwójnym bloku w wykonaniu M’Baye i Rećko goście zniwelowali dystans do dwóch oczek, autowy atak Sławomira Stolca ponownie powiększył dystans. Przy stanie 15:11 o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Po interwencji szkoleniowca częstochowianie zaczęli grać pewniej, po ataku po skosie Mateusza Siwickiego grę przerwał trener Bednaruk. W kolejnych akcjach skuteczny atak i dwa asy Metodiego Ananiewa ponownie pozwoliły wyjść Łuczniczce na czteropunktowe prowadzenie (18:14). Akademicy zaczęli popełniać proste błędy, co tylko powiększyło dystans. Gospodarze serię piłek setowych mieli po ataku w antenkę Bartosza Bućko, a ostatni punkt dał im zepsutą zagrywką Mateusz Siwicki.



Chociaż podopieczni Jakuba Bednaruka rozpoczęli drugiego seta od prowadzenia 4:2, po podwójnym bloku na Bartoszu Filipiaku to AZS wyszedł na jednopunktowe prowadzenie. Wyrównana walka nie trwała jednak długo, przy mocnych zagrywkach Jewgienija Gorczaniuka gospodarze odskoczyli na trzy punkty, a o czas poprosił trener Stelmach (10:7). Siatkarze Łuczniczki napędzali się, korzystając z błędów przeciwników powiększali przewagę. Swobodnie grą kierował Edgardo Goas. Po kolejnej skutecznej zagrywce Mateusza Sacharewicza, która tym razem zakończyła się bezpośrednim punktem, po raz drugi grę przerwał Krzysztof Stelmach (15:8). W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie, bydgoszczanie rządzili i dzielili na boisku. Mimo zmian akademicy nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze grających gospodarzy. Efektowny potrójny blok bydgoszczan postawił kropkę nad i w tym secie.

AZS dopiero w piątej akcji zdobył swój pierwszy punkt w trzeciej odsłonie, zdobywając go po zepsutej zagrywce Gorczaniuka. Głównie dzięki dobrej grze w ataku M’Baye goście złapali kontakt punktowy. Remis na tablicy wyników pojawił się po autowym ataku Gorczaniuka (7:7), a po chwili dzięki mocnym zagrywkom Mateusza Rećko to AZS prowadził 9:7. Bydgoszczanie równie szybko wyrównali i rozpoczęła się walka punkt za punkt. Gdy po ataku w antenkę Ananiewa AZS ponownie prowadził dwoma oczkami, o czas poprosił trener Bednaruk. Po nim serię zaliczyli bydgoszczanie i było już 14:13 dla nich. Obie drużyny nie ustrzegły się prostych błędów, szczególnie w polu zagrywki. Żaden zespół nie był w stanie odskoczyć przeciwnikom (18:18). Dopiero w końcówce po bloku na M’Baye pierwszą przerwę w tej odsłonie wykorzystał szkoleniowiec AZS-u (21:20). Decydujące akcje należały jednak do gospodarzy, którzy po nieudanym ataku M’Baye cieszyli się ze zwycięstwa.

Łuczniczka Bydgoszcz – AZS Częstochowa 3:0
(25:18, 25:14, 25:21)

stan rywalizacji barażowej: 2:0 dla Łuczniczki

Składy zespołów:
Łuczniczka: Ananiew (16), Goas, Jurkiewicz (7), Filipiak (12), Gorczaniuk (6), Sacharewicz (7), Kowalski (libero) i Gryc
AZS: Rećko (14), Siwicki (3), Bućko (5), Stolc (7), M’Baye (7), Szczurek, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Mańko (1) i Magnuszewski

Zobacz również:
Wyniki meczów barażowych o miejsce w PlusLidze

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved