Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > B. Krzyształowicz: Trudno mówić negatywnie o skutecznej grze

B. Krzyształowicz: Trudno mówić negatywnie o skutecznej grze

fot. Katarzyna Antczak

Wicemistrzynie Polski nie powstrzymały faworyzowanego zespołu Dinama Moskwa. Łodzianki, poza pierwszym setem, prowadziły jednak walkę punkt za punkt z dużo silniejszą personalnie ekipą z Rosji. – Problem gry z takimi zespołami jak Dinamo polega na tym, że gra na wysokiej piłce wcale nie wpływa negatywnie na zdobywanie punktów. Ta gra wyglądała na prostą, ale trudno o niej mówić negatywnie, skoro jest ona bardzo skuteczna – powiedział po spotkaniu trener Budowlanych Łódź, Błażej Krzyształowicz.

Po spotkaniu trener Błażej Krzyształowicz na gorąco wyciągnął wnioski z pierwszego meczu Budowlanych Łódź w Lidze Mistrzyń. – Wydaje mi się, że zabrakło trochę więcej piłek podbijanych w obronie, żeby nadszarpnąć troszkę pewność siebie Gonczarowej. Na lewym skrzydle na początku też ten atak nam nie „siedział”, ale z biegiem upływu czasu było coraz lepiej. Mogliśmy narobić rywalkom więcej szkód zagrywką. Siatkarki Dinama ustawiały się bardzo daleko, były wycofane i każda skrócona zagrywka mogła sprawić im problemy. My już od meczu z bydgoszczankami kładliśmy większy nacisk na ten wariant zagrywki, ale można było na tym polu wyrządzić Rosjankom więcej krzywdy – twierdził szkoleniowiec łodzianek. Rzeczywiście w polu zagrywki to gospodynie częściej zaskakiwały rywalki.



Blisko 50-procentowa skuteczność Gonczarowej świadczy o tym, że wicemistrzyniom Polski nie udało się powstrzymać liderki Dinama Moskwa, choć ta wielokrotnie mierzyła się z podwójnym czy nawet potrójnym blokiem zespołu Budowlanych. – Problem gry z takimi zespołami jak Dinamo polega na tym, że gra na wysokiej piłce wcale nie wpływa negatywnie na zdobywanie punktów. Ta gra wyglądała na prostą, ale trudno o niej mówić negatywnie, skoro jest ona bardzo skuteczna. Widać to było niestety na przykładzie naszego zespołu, ale też inne drużyny sobie z tym nie radzą. W lidze rosyjskiej ten blok często jest bardzo wysoki, a mimo wszystko atakujące Dinama sobie z nim radzą – dodał Krzyształowicz. Na plus należy za to zapisać postawę chorwackiej przyjmującej, Hany Cutury, która po niezbyt udanych wejściach na początku sezonu teraz powoli wysuwa się na pierwszy plan, jeżeli chodzi o ofensywne zagrożenie na lewym skrzydle. – Hana zaczyna grać coraz lepiej. Na początku sezonu mieliśmy swoje problemy, do tego bardzo dobrze zaprezentowała się Julia Twardowska. Później Hana wskoczyła do szóstki, zagrała dwa mecze ligowe, gdzie atakowała ze skutecznością 60 proc. Również w meczu Ligi Mistrzyń pokazała, że radzi sobie na tym lewym skrzydle. Rozgrywające mogą mieć do niej coraz większe zaufanie – chwalił dyspozycję swojej przyjmującej trener Budowlanych Łódź.

Mimo porażki szkoleniowiec łódzkiej ekipy mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Jeśli wszystkie mecze będziemy grali z takim zaangażowaniem i nie pojawi się taki moment, że rywalki odskoczą od nas na 10-15 punktów, to ja będę zadowolony. Kiedy przeciwniczki zbudują taką przewagę, to wtedy już nie ma praktycznie siatkówki, gra się na wariactwie, drugi zespół też wtedy osiada na laurach i nie wynosimy z takiego pojedynku żadnej lekcji. W meczu z Dinamem wynik był otwarty, dwa punkty w siatkówce to jest nic. Jeśli będzie tak dalej, to te spotkania w Lidze Mistrzyń to będzie dla nas ogromny kapitał na przyszłość. Porównując te drużyny, z którymi przyjdzie nam się mierzyć, do futbolu, to będzie to taki Cristiano Ronaldo czy Messi piłki nożnej. Zagramy przeciwko Vakifbankowi, gdzie łatwo znaleźć nazwiska znane z pierwszych stron gazet. Są tam reprezentantki swoich krajów, mistrzynie olimpijskie – mówił o swoich kolejnych przeciwniczkach trener Krzyształowicz. Zarówno Vakifbank, jak i Galatasaray Stambuł to drużyny równie silne jak ekipa mistrzyń Rosji.

Błażej Krzyształowicz podkreślił, że nie można jednak szukać odniesienia i liczyć na bezpośrednie przełożenie tego, jak łodzianki zaprezentowały się na tle Dinama Moskwa, na mecze Ligi Siatkówki Kobiet. – Trudno szukać tutaj analogii, bo poza meczem rewanżowym już nigdy w najbliższym czasie prawdopodobnie nie zagramy z takim zespołem jak Dinamo Moskwa. Nie chodzi tutaj nawet o jakość gry, ale o styl prezentowany przez tę drużynę – zakończył szkoleniowiec Budowlanych Łódź.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved