Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Ratajczak: Nie wykorzystaliśmy prostych akcji

Artur Ratajczak: Nie wykorzystaliśmy prostych akcji

fot. Aleksandra Twardowska

Porażka w prestiżowym meczu rywali zza miedzy bardzo mocno zabolała Artura Ratajczaka i jego kolegów z zespołu. – W tej lidze nie ma nic za darmo – zaznaczył kapitan MKS-u, który liczy na rehabilitację w poniedziałkowym meczu wyjazdowym z Treflem Gdańsk.

Przegrana z GKS-em Katowice na pewno was mocno zabolała, ale trzeba umieć z niej wyciągnąć wnioski…

Artur Ratajczak: – To jest niełatwy teren, w Katowicach naprawdę ciężko się gra. Boli przede wszystkim nasza gra. Były takie momenty, że graliśmy dobrze, mieliśmy przewagę punktową, ale nie umieliśmy jej utrzymać. GKS to rywal, który gra bardzo mocno serwisem. Ale potrafiliśmy bronić, jednak nie potrafiliśmy wykorzystać naszych przewag. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski z tego meczu, otrząsnąć się i dobrze przygotować do następnego, jakim będzie wyjazd do Gdańska. Każdy chce wygrywać, a nasza liga na pewno nie jest łatwa.



Rzeczywiście. PlusLiga nie jest łatwa, a – dodatkowo – nie ma w niej nic za darmo…

– Nie ma nic za darmo, tym bardziej że zespoły się powzmacniały i jest ciężko. Trzeba w każdym meczu grać na 100% możliwości, co nie znaczy, że my tak nie graliśmy z GKS-em, ale w tym twardym boju „GieKSa” okazała się lepsza i możemy jej tylko pogratulować zwycięstwa.

Po przełknięciu gorzkiej pigułki, jaką była porażka w Szopienicach, macie okazję do rehabilitacji w Gdańsku. Zagrasz przeciwko klubowi, w którym spędziłeś pięć. Sentyment z pewnością pozostał?

– Na pewno wiążą mnie z Treflem miłe wspomnienia. Bardzo wiele dowiedziałem się w Gdańsku na temat siatkówki, dużo się nauczyłem. Mieliśmy ekipę, która na zawsze pozostanie w moim sercu. To był team, który wspomina się z łezką w oku. Teraz wracam tam, ale nie będę patrzył na sentymenty, tylko zagram na maksa, tak jak i Trefl. Spędziłem tam miłe chwile, jednak teraz trzeba się bić!

Nie tak dawno GKS Katowice dość nieoczekiwanie wygrał w Gdańsku z Treflem w trzech setach. Warto skopiować ten wynik.

– Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby udało się wygrać w poniedziałek w Gdańsku i to za trzy punkty. Po porażce w Szopienicach chcemy koniecznie zrehabilitować się, wygrać z trudnym rywalem. Na pewno większość osób myślała, że Trefl wygra z „GieKSą”, ale GKS to zespół bardzo dobrze zagrywający. Właśnie zagrywką ustawia sobie mecz, choć my umieliśmy sobie z nią poradzić, więc tym bardziej boli to, że nie wykorzystaliśmy prostych akcji. Ostatni set skończył się 26:24 dla GKS-u i zrobiliśmy w nim błędy. To boli.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved