Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Anna Kaczmar: Najtrudniej postawić kropkę nad i

Anna Kaczmar: Najtrudniej postawić kropkę nad i

fot. Sylwia Lis

Siatkarki Developresu Rzeszów dwukrotnie pokonały izraelski Hapoel Kfar Saba w I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzyń kobiet. W rewanżowym starciu nie oddały rywalkom nawet seta. Pomimo tego, że w pierwszym meczu Polki wygrały za trzy punkty, nie skupiały się na wygraniu tylko dwóch partii. – Często tak jest, że najciężej jest właśnie postawić tę przysłowiową kropkę nad i. Wiedziałyśmy, że musimy wygrać dwa sety, ale nie chciałyśmy podchodzić do meczu w ten sposób, bo to się nigdy nie opłaca – skomentowała Anna Kaczmar.

Rewanżowy mecz z mistrzem Izraela był chyba formalnością?



Anna Kaczmar: – Na pewno nie, bo często tak jest, że najciężej jest właśnie postawić tę przysłowiową kropkę nad i. Wiedziałyśmy, że musimy wygrać dwa sety, ale nie chciałyśmy podchodzić do meczu w ten sposób, bo to się nigdy nie opłaca.

Rywalki jednak nie były już tak groźne jak w pierwszym meczu, gdzie zaciętej walki było sporo.

– W Izraelu zaczęłyśmy źle i pozwalałyśmy rywalkom na zbyt wiele. Po prostu dałyśmy im pograć. Wyciągnęłyśmy jednak wnioski. W rewanżu od początku zaczęłyśmy grać dobrze zagrywką i blokiem, stąd ten końcowy rezultat.

Widać było, że z seta na set Developres rozkręca się na dobre.

– W trzecim secie było nam łatwiej, ale miałyśmy dobrą zagrywkę, popełniałyśmy mniej błędów i cieszymy się z wygranej 3:0.

Kolejnym rywalem jest mistrz Słowenii i chyba poprzeczka będzie już wyżej ustawiona?

– Na pewno tak. Mamy trochę czasu do tego meczu, żeby się przygotować poprzez grę w naszej lidze. Na tym na razie się koncentrujemy, a na Maribor przyjdzie jeszcze czas.

Pani dotychczasowe wspomnienia z Ligi Mistrzów są pozytywne?

– Tak, bardzo dobre i cieszę się, że w tym sezonie mogę grać w tych rozgrywkach. Mam nadzieję, że awansujemy do fazy grupowej, co jest jednym z naszych celów.

Przed wami teraz w środę mecz w Legionowie, gdzie raczej problemów nie powinno być?

– Zawsze niby tak jest, i tak też miało być w przypadku naszego meczu z Bydgoszczą, gdzie wygrałyśmy jednak 3-2. Nie ma co tak mówić. Do każdego meczu trzeba podchodzić tak, jakby to był najcięższy przeciwnik, bo tak też gra się po prostu lepiej.

źródło: lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved