Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Andrzej Wrona: Mimo wyższego miejsca nie byliśmy faworytami

Andrzej Wrona: Mimo wyższego miejsca nie byliśmy faworytami

fot. Katarzyna Antczak

Przed rozpoczęciem środowego ćwierćfinału Pucharu Polski przewagę psychologiczną mieli gracze Onico Warszawa, którzy są w tabeli o jedno miejsce wyżej. Po trzech setach wydawało się, że to Jastrzębski Węgiel zapewni sobie awans do najlepszej czwórki rozgrywek, jednak podopieczni Stephane’a Antigi nie odpuścili i zrealizowali swój cel. – Chcieliśmy powalczyć z jastrzębianami, wyszarpać im to zwycięstwo i to się udało – podkreślił Andrzej Wrona.

Stołeczni gracze pod koniec listopada w rozgrywkach PlusLigi byli lepsi od jastrzębian, wówczas wygrali 3:0. Dodatkowo mieli o trzy oczka więcej, więc wyprzedzają Jastrzębski Węgiel o jedną lokatę w tabeli. Czy w związku z tym warszawianie czuli przewagę psychologiczną przed ćwierćfinałem Pucharu Polski? – Przed meczem mówiliśmy sobie, że choć startujemy z wyższego miejsca w tabeli, to wcale nie jesteśmy faworytami tego ćwierćfinału, ponieważ warszawskiego zespołu dawno nie było w tej fazie rozgrywek Pucharu Polski. Jastrzębski Węgiel z kolei w tej najlepszej czwórce był się już wielokrotnie, dlatego mimo wszystko to rywale mieli przewagę – analizował środkowy Onico.



Onico Warszawa w środowy wieczór dokonało historycznego wyczynu. Po raz pierwszy awansowało bowiem do Final Four Pucharu Polski, stało się to po pokonaniu 3:2 Jastrzębskiego Węgla. – Cieszymy się z tego niezmiernie, bo nam bardzo na tym zależało. Chcieliśmy powalczyć z jastrzębianami, wyszarpać im to zwycięstwo i to się udało. Ten mecz się różnie układał, powinniśmy wygrywać 2:0, ale set nam uciekł, potem ten trzeci nam kompletnie nie wyszedł, w czwartym wróciliśmy, a tie-break to już był na pełnej mobilizacji i serduchu. Jestem bardzo dumny z całego zespołu i sztabu, bo mieliśmy mało czasu na regenerację – przyznał Andrzej Wrona.

Siatkarze Onico Warszawa są w bardzo dobrej dyspozycji, o czym najlepiej świadczy ósme zwycięstwo z rzędu. – Każda seria się kiedyś kończy, ale oby nie w sobotę. Z drugiej strony ZAKSA ma o wiele bardziej imponującą serię wygranych, więc jest się z kim mierzyć – żartował kapitan warszawian.

W kolejnej rundzie Pucharu Polski stołeczni gracze zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. Andrzej Wrona będzie miał okazję spotkać się ze swoimi byłymi kolegami z zespołu. Jak sam zapewnił, jeszcze nie analizował tego pojedynku. – Nie myślimy jeszcze o półfinale ze Skrą Bełchatów, bo przed nami jeszcze kilka innych bardzo ważnych pojedynków w lidze, w tym najbliższy już w sobotę. O meczu ze Skrą zacznę pewnie myśleć dopiero, jak będziemy się do tego spotkania przygotowywać. Na pewno to będzie fajny mecz, znowu nie będziemy faworytami. Może ponownie uda się sprawić niespodziankę. Cieszę się, że będziemy się mogli spotkać ze Skrą na neutralnym terenie i zagrać w meczu o stawkę – skomentował środkowy.

źródło: inf. własna, onicowarszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved