Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Przegraliśmy sportowo

Andrzej Kowal: Przegraliśmy sportowo

fot. Klaudia Piwowarczyk

Asseco Resovia nie zagra w półfinale PlusLigi. Rzeszowianie przegrali trzeci mecz fazy play-off z Indykpolem AZS-em Olsztyn 1:3 i pozostała im już jedynie walka o piątą pozycję. – Dla każdego z nas jest to rozczarowanie, ale jeśli popatrzymy na to przez pryzmat tego sezonu i potencjału, którym dysponowaliśmy, to uważam, że dla nas podstawowym celem był awans do szóstki. Nasze ambicje były oczywiście większe, bo jesteśmy porównywalni z zespołem z Olsztyna i gdyby nie brakło nam cierpliwości, to bylibyśmy w stanie zagrać jeszcze lepsze spotkanie – ocenił szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia, Andrzej Kowal.

Dwa z czterech setów niedzielnego pojedynku na Podpromiu zakończyły się po grze na przewagi, a za każdym razem obronną ręką wychodzili z nich siatkarze z Warmii. – Brakło nam spokoju w końcówkach. Przegrywaliśmy bardzo ważne końcówki, natomiast chłopcy walczyli i przegraliśmy sportowo. Nie można mieć o to pretensji, na tyle nas po prostu było stać na ten moment – podsumował Andrzej Kowal. Jego zespół w większości setów w połowie partii miał dwa punkty zaliczki, jednak za każdym razem olsztynianie doganiali wynik, triumfując w kluczowych momentach. – To był nowy mecz, nowy dzień, mieliśmy wszystko w swoich rękach. Zagraliśmy lepsze spotkanie niż w sobotę, doprowadzaliśmy do końcówek, robiliśmy przewagę i nagle traciliśmy ten dystans. Brakło nam sportowej złości i doświadczenia w końcówkach setów – podkreślił trener zespołu ze stolicy Podkarpacia i dodał: – Patrząc przez pryzmat końcówek, zabrakło cierpliwości w grze i spokoju. Mieliśmy wiele setów w swoich rękach, bo jeśli prowadzisz w końcówce dwoma czy nawet jednym punktem, to musisz to utrzymać. Na tym poziomie trzeba taki dystans utrzymać. Brakło nam chłodnej głowy, bo te sety kończyliśmy po błędach i to też powoduje zniesmaczenie, bo gdyby to przeciwnik obronił te piłki, wyprowadził kontry, to inaczej by to wyglądało – analizował Kowal.



Dla zespołu z Rzeszowa nie będą to więc udane rozgrywki, bowiem po raz pierwszy od sezonu 2007/2008 zabraknie go w najlepszej czwórce PlusLigi. – Ostatnie lata cały czas graliśmy o medale, a w tym roku będziemy walczyć o piąte miejsce. Dla każdego z nas jest to rozczarowanie, ale jeśli popatrzymy na to przez pryzmat tego sezonu i potencjału, którym dysponowaliśmy, to uważam, że dla nas podstawowym celem był awans do szóstki – skomentował Andrzej Kowal, który nie ukrywał, że rzeszowianie liczyli na więcej. – Nasze ambicje były oczywiście większe, bo jesteśmy porównywalni z zespołem z Olsztyna i gdyby nie brakło nam cierpliwości, to bylibyśmy w stanie zagrać jeszcze lepsze spotkanie. Dziękuję chłopakom za walkę, ale takie jest życie, taki jest sport i zrobimy wszystko, aby w kolejnym sezonie zaprezentować się lepiej – przyznał szkoleniowiec, jednocześnie zapowiadając: – W przyszłym sezonie będziemy walczyć o to, żeby poprawić to miejsce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved