Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Naszym celem jest pierwsza szóstka

Andrzej Kowal: Naszym celem jest pierwsza szóstka

fot. Katarzyna Antczak

Asseco Resovia Rzeszów zrewanżowała się beniaminkowi z Zawiercia za porażkę w pierwszej rundzie i wygrała z tą ekipą 3:0. – Cieszymy się ze zwycięstwa, warto jednak pamiętać, że do końca sezonu zasadniczego jest jeszcze bardzo dużo kolejek i wiele rzeczy się może się zdarzyć. Naszym celem jest gra w pierwszej szóstce. W momencie, gdy wróciłem do zespołu, mówiłem, że naszym głównym celem jest gra w pierwszej szóstce drużyn. Co się potem wydarzy, to zobaczymy, warto pamiętać, że o tę pierwszą szóstkę rywalizuje osiem zespołów. Z każdego punktu należy się cieszyć i tak to robimy – powiedział trener rzeszowskiej ekipy Andrzej Kowal.

Od samego początku spotkania ton wydarzeniom na boisku nadawała ekipa z Podkarpacia, zawodnicy Resovii odrzucili swoich rywali od siatki, punktowali w bloku i w kontratakach. – Mecz z Wartą w kategoriach rewanżu nam się udał, cieszymy się ze zdobytych trzech punktów, ale do końca jest jeszcze bardzo dużo kolejek. W drugim i trzecim secie bardzo dobrze graliśmy w wybloku, punktowaliśmy. Generalnie w każdym elemencie graliśmy dobrze, nie mieliśmy zbyt wiele przestojów, graliśmy spokojnie i cierpliwie. Przez cały czas walczymy o pierwszą szóstkę, z kolei zespół z Zawiercia ma inne plany, gra on o środek tabeli. Dla nas każde punkty są istotne – stwierdził szkoleniowiec rzeszowian. Ekipa z Podkarpacia gra w Pucharze CEV i podobnie jak Skra, ZAKSA czy Jastrzębski Węgiel musi łączyć grę w lidze z grą w europejskich pucharach, co nie jest łatwe. – W tym sezonie łącznie gry w europejskich pucharach z meczami ligowymi jest dla nas dużo cięższe niż w poprzednich latach ze względu na nasz skład personalny, skład, jakim dysponujemy, mamy bardzo wąską grupę zawodników. W ubiegłych latach kompensowaliśmy to szerokim składem i dużymi rotacjami, co pozwalało nam utrzymać pewien rytm grania. Obecnie jest nam bardzo trudno, ponieważ praktycznie przez cały czas gramy jedną szóstką i musimy sobie z tym radzić. Oczywiście grając w europejskich pucharach i w lidze, liczymy się z tym, że będziemy mniej trenować, najważniejsze dla nas, abyśmy wygrywali – powiedział Andrzej Kowal. W najbliższą środę rzeszowianie zmierzą się z francuską drużyną z Korsyki, mecz ten będzie miał bardzo ważne znaczenie dla ekipy z Podkarpacia w perspektywie rewanżu. – W meczu przeciwko z Ajaccio w Rzeszowie zagramy o pełną pulę, to spotkanie będzie miało bardzo ważne znaczenie dla nas, ponieważ mecz rewanżowy będziemy rozgrywali na Korsyce. Nie chcę wybiegać myślami o ewentualnym kolejnym naszym rywalu, ponieważ jest to dla nas bardzo odległa perspektywa – stwierdził trener Resovii.



Szkoleniowiec rzeszowian odniósł się również do wyboru nowego selekcjonera. – To, że mogłem uczestniczyć w tym konkursie, traktuję jako duże wyróżnienie i jednocześnie doświadczenie i tak do tego podchodzę. Moim celem było to, aby Polak był trenerem reprezentacji narodowej, gdyby został nim Piotr Gruszka, byłbym bardzo zadowolony. Selekcjonerem został Vital Heynen, gratulujemy mu tego i życzymy mu wszystkiego najlepszego. Wiadomo, że reprezentacja napędza kluby i jak będzie dobrze grała i każdemu będzie lepiej, ponieważ każdemu będzie lepiej. Nie otrzymałem propozycji współpracy z nowym selekcjonerem, ma on skład praktycznie już dobrany. Nie chcę się wypowiadać, co będzie za dwa lata, inaczej wyobrażam sobie udział w takim konkursie, zobaczymy, jak będzie wyglądał w przyszłości PZPS. Marzeniem każdego trenera z Polski jest prowadzenie reprezentacji narodowej. Uważam, że jest czas na to, aby Polak w końcu poprowadził naszą narodową reprezentację, pozostaje tylko kwestia zaufania – zakończył trener Asseco Resovii Rzeszów.

Odmienne nastroje panowały w drużynie z Zawiercia, Warta przegrała mecz i tylko momentami była w stanie nawiązać w miarę wyrównaną grę z wyżej notowanym rywalem. – Serce kibica zawsze liczy na coś więcej, my z kolei zdawaliśmy sobie sprawę, że ciężko będzie zdobyć punkty z takim rywalem, jakim jest Resovia, znaliśmy klasę tej ekipy. Myślę, że tylko z pewnych fragmentów gry możemy być zadowoleni, ale jest to mało jak na tak klasowy zespół, z całego spotkania nie możemy być zadowoleni – ocenił postawę całej ekipy Dominik Kwapisiewicz. Beniaminek był najbliżej wygranej w trzecim secie, jednak poprzez błędy własne musiał uznać wyższość swoich rywali i nie zapisał na swoje konto ani jednego seta. – W tym secie byliśmy najbliżej zwycięstwa, jeden, dwa błędy powodują, że sytuacja się odwraca i tak też było w tym przypadku. Takich sytuacji takie zespoły jak Resovia nie wybaczają, nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji i przez to przegraliśmy tego seta – zakończył drugi szkoleniowiec zawierciańskiej ekipy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved