Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Graliśmy cierpliwie i spokojnie

Andrzej Kowal: Graliśmy cierpliwie i spokojnie

fot. Sylwia Lis

Zwycięstwem 3:0 nad Stocznią Szczecin siatkarze Asseco Resovii Rzeszów przypieczętowali swój awans do fazy play-off. Rzeszowianie rundę zasadniczą zakończyli na czwartej pozycji i już w środę zagrają z Indykpolem AZS Olsztyn w ćwierćfinale PlusLigi. – Myślę, że czwarte miejsce po rundzie zasadniczej naprawdę nie jest złe i daje możliwość walki o najwyższe cele – ocenił po wygranej szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia, Andrzej Kowal.



W dwóch pierwszych setach spotkania w Rzeszowie to gospodarze dyktowali warunki, pewnie pokonując zespół Stoczni Szczecin do 18 i do 21. Początek trzeciej odsłony przebiegał już zupełnie inaczej i to szczecinianie mieli pięć oczek przewagi. – W zagrywce zagraliśmy dobre spotkanie, natomiast na początku trzeciego seta nie skończyliśmy kilku ważnych ataków i popełniliśmy w ofensywie dwa błędy. Pierwsza cześć tej partii tak naprawdę rozstrzygnęła się właśnie w elemencie ataku – ocenił pierwszą połową trzeciej odsłony Andrzej Kowal. Jego zespół był jednak w stanie odrobić straty, wyjść na prowadzenie i ostatecznie zakończyć ostatnie spotkanie rundy zasadniczej w trzech setach. – Moim zdaniem, tak jak w tym ostatnim czasie graliśmy dość cierpliwie i dość spokojnie, nie panikowaliśmy i to przyniosło wymierne efekty – podkreślił szkoleniowiec Asseco Resovii. Główną bronią ekipy ze Szczecina był Mateusz Malinowski, który zapisał na swoim koncie 16 punktów i swoimi akcjami napsuł sporo krwi gospodarzom spotkania. – Mateusz Malinowski i pierwsze tempo – na to byliśmy gotowi. W tych ostatnich meczach bardzo dużo rywale grali właśnie pierwszym tempem i swoimi atakującymi, więc właśnie na tym się koncentrowaliśmy – wyjaśnił trener rzeszowskiego teamu.

Jego podopieczni zmagania w sezonie zasadniczym zakończyli na dość wysokim, czwartym miejscu w klasyfikacji ligowej. – Myślę, że czwarte miejsce po rundzie zasadniczej naprawdę nie jest złe i daje możliwość walki o najwyższe cele – ocenił Andrzej Kowal. Tym samym rzeszowianie w ćwierćfinale PlusLigi zmierzą się z Indykpolem AZS-em Olsztyn, z którym w fazie zasadniczej wygrali przed własną publicznością, ale na Warmii i Mazurach ulegli akademikom 1:3. – Nie ma najlepszego przeciwnika. Przeciwnik jest taki, jak ty grasz i jeśli pozwolisz mu grać, to nawet ten teoretycznie najsłabszy będzie w stanie rywalizować na wysokim poziomie. Taki mecz zależny jest tylko od naszej gry własnej – wyjaśnił szkoleniowiec drużyny ze stolicy Podkarpacia. – Naszym celem jest gra w play-off liga może być jednak z duża ilością niespodzianek, bo przy tej ilości spotkań wiele tych zespołów gra naprawdę na tym samym poziomie i nie ma drużyny, która gra na równym i wysokim poziomie przez cały czas. Zdarzają się słabsze mecze, lepsze mecze i nieprzewidywalność tej ligi jest duża. Myślę, że do spotkań z AZS-em Olsztyn wyjdziemy na ogromnej motywacji, mobilizacji i z ogromną wiarą w zwycięstwo – zapowiedział Andrzej Kowal. Pierwsze ćwierćfinałowe starcie odbędzie już w środę w Olsztynie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved