Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andreas Takvam: Zdecydowały detale

Andreas Takvam: Zdecydowały detale

fot. CEV

W ramach 1/3 finału Ligi Mistrzów ZAKSA na własnym boisku podejmowała Vfb Friedrichshafen, zespół prowadzony przez obecnego selekcjonera polskiej kadry – Vitala Heynena. Mimo tego, że gospodarze prowadzili już 2:0, to spotkanie to rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku, w którym niemiecka ekipa nie wykorzystała czteropunktowej przewagi, a tym samym odniosła pierwszą porażkę w sezonie. – Moim zdaniem zadecydowały tak naprawdę detale – komentował po spotkaniu Andreas Takvam, środkowy z Friedrichshafen.

Do zwycięstwa zabrakło wam niewiele, co twoim zdaniem zadecydowało o tym, że to jednak ZAKSA postawiła kropkę nad i?



Andreas Takvam:Moim zdaniem zadecydowały tak naprawdę detale. Mimo tego, że w tie-breaku mieliśmy już spore prowadzenie, to nie wykorzystaliśmy swojej szansy, nasi rywale wykonali serię udanych zagrywek, z dobrej strony pokazał się też Rafał Buszek i dzięki temu to ZAKSA dzisiaj triumfuje.

Na tym poziomie rozgrywek nie powinny zdarzać się takie przestoje jak ten, gdy prowadziliście już 11:7. Czym było to spowodowane? Zabrakło koncentracji, a może sami nie wierzyliście w to, że możecie wygrać?

Faktycznie to nasi przeciwnicy w kluczowym momencie wykazali się lepszą koncentracją, tak jak już wspominałem, mocno poprawili serwis i nie popełniali błędów. Myśmy co prawda mieli swoje szanse w defensywie, ale niestety ich nie wykorzystaliśmy.

Trener Vital Heynen spędził kilka lat na pracy z polskim zespołem, ty również masz doświadczenie w PlusLidze. Czy znajomość tutejszej ligi była dla was pomocna przy tworzeniu strategii na to spotkanie?

– Tak, na pewno to trochę pomogło. Wiemy, jaką siatkówkę gra się w Polsce i na co zwraca się uwagę, także nie ukrywam, że to wykorzystaliśmy.

Przed tym spotkaniem wiele osób mówiło, że wy możecie wygrać, a ZAKSA musi. Nawet wasz trener w kilku wywiadach przyznał, że to kędzierzynianie są faworytami. Czy świadomość, że gracie z przeciwnikiem, który na papierze wypada zdecydowanie lepiej, jest mobilizująca czy wręcz przeciwnie?

Dzięki temu, że to ZAKSA była stawiana w roli faworyta, mieliśmy trochę więcej swobody gry. Nie czuliśmy presji zwycięstwa, co z kolei pozwoliło nam pokazać bardziej agresywną siatkówkę. Moim zdaniem to zadziałało na nas mobilizująco, pokazaliśmy, że mamy charakter i łatwo się nie poddajemy.

Mimo że w pierwszym spotkanie polegliście, to wciąż macie duże szanse na awans do wymarzonego Final Four. Kolejny pojedynek przeciwko ZAKSIE rozegracie na swoim terenie już w przyszłym tygodniu. Co twoim zdaniem musicie poprawić, aby z całego dwumeczu wyjść zwycięsko?

Według mnie element, który w pierwszej kolejności powinniśmy poprawić, to obrona, a w szczególności blok. Znam swoją drużynę i wiem, że w tym aspekcie mamy zdecydowanie większy potencjał i jeżeli chcemy wygrywać z takim przeciwnikiem jak ZAKSA, to musi go pokazać.

Mimo dzisiejszej porażki wasz bilans i tak wypada imponująco. 37 zwycięstw z rzędu naprawdę robi wrażenie. Jaki jest sekret waszego sukcesu?

Tak jak już wspomniałem, za nasz najsilniejszy punkt uważam blok. W tym elemencie naprawdę potrafimy pokazać pazur i moim zdaniem to naprawdę robi robotę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved