Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Andrea Gardini: Nie gramy siatkówki na naszym dobrym poziomie

Andrea Gardini: Nie gramy siatkówki na naszym dobrym poziomie

fot. Łukasz Krzywański

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle była wymieniana w roli faworyta do zwycięstwa w Pucharze Polski. Obrońcy tytułu w półfinale turnieju ulegli jednak ekipie Trefla Gdańsk i z pewnością nie powtórzą już sukcesu sprzed roku. – Mieliśmy dużą serię meczów bez porażki, więc może myśleliśmy, że to wszystko będzie łatwe. Ale w tym momencie nasz zespół nie jest tak dobry, jak wcześniej. Jeśli nie jesteś gotowy na walkę i nie jesteś w stanie podnieść poziomu własnej gry, to to kończy się porażką – przyznał otwarcie szkoleniowiec ZAKSY, Andrea Gardini.

Ekipa z Kędzierzyna-Koźla spotkanie półfinałowe rozpoczęła od dość wyraźnego zwycięstwa w premierowej partii 25:19. Okazało się jednak, że tylko na tyle było stać mistrzów Polski, którzy w kolejnych setach nie byli w stanie znaleźć recepty na dobrą grę Trefla Gdańsk. – Musimy zmienić naszą grę i prezentować się lepiej na boisku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Trefl Gdańsk gra dobrą siatkówkę i to my musimy zagrać dobrze – mówił po porażce Andrea Gardini. Włoch podkreślał, że jego zespół już od pewnego czasu nie prezentuje poziomu, do którego przyzwyczaił swoich sympatyków. – Może właśnie nie trenowaliśmy zbyt mocno i to był nasz problem. Z pewnością już od kilku tygodni nie gramy siatkówki na naszym dobrym poziomie i dlatego przegrywamy – skomentował Gardini i dodał: – Mieliśmy dużą serię meczów bez porażki, więc może myśleliśmy, że to wszystko będzie łatwe. Ale w tym momencie nasz zespół nie jest tak dobry, jak wcześniej. Jeśli nie jesteś gotowy na walkę i nie jesteś w stanie podnieść poziomu własnej gry, to to kończy się porażką.



Szalpuk: Jeszcze nic nie osiągnęliśmy

Siatkarze z Gdańska dobrze prezentowali się na siatce, w sumie 10 razy powstrzymując ataki kędzierzynian. – Lepiej od nas zagrali w bloku, a oprócz tego mieli dobre momenty w polu zagrywki, a my problemy z przyjęciem, które przekładały się na to, że nie byliśmy w stanie skończyć piłek – analizował Andrea Gardini, który wyjaśnił, że duży wpływ na postawę jego zawodników miało słabsze przyjęcie, a także niezbyt dobra gra w obronie. – Na przestrzeni całego spotkania mieliśmy również problemy z naszym systemem blok-obrona. Nasz blok niby funkcjonował dobrze, ale z obroną mieliśmy kilka nieporozumień w obronie. W ostatnim secie mieliśmy okazję, żeby zapunktować i tego nie wykorzystaliśmy – mówił włoski trener ZAKSY. Wydawało się, że trochę energii w poczynania mistrzów Polski wniosło wejście Rafała Szymury w trzecim secie, ale i to nie pomogło kędzierzynianom w przedłużeniu losów spotkania. – Rafał to dobry gracz, ale miałem obawy, żeby z niego skorzystać, bo nie jest w pełni zdrowy i trochę obawiałem się o jego dyspozycję. Rafał Szymura pomógł nam już w wielu meczach i za każdym razem sprawdza się na boisku – ocenił postawę swojego przyjmującego Andrea Gardini.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved